52 rzeczy, które musi zrobić dziecko na łonie natury

with 9 komentarzy

Chodziłeś kiedyś boso po trawie, moczyłeś nogi w strumieniu, a może pamiętasz uczucie ciepłego, letniego deszczu podczas skakania w kałużach? Jeśli tak, to jesteś szczęściarzem! Dziś wiele dzieci nie ma takiej okazji. Zamknięte w czterech ścianach mieszkań, szkół i samochodów podziwiają przyrodę… przez okno lub na ekranie tabletu. Nigdy tak naprawdę jej nie pokochają, ani za nią nie zatęsknią. Rodzicu – możesz to zmienić. Poniżej lista 52 oddechów natury, których powinno zaczerpnąć każde dziecko aby naprawdę poczuć, że żyje. 

Chłopiec patrzy przez lunetę na las za oknem. Dlaczego do niego nie wyjdzie?

Czy wiesz, że 64% brytyjskich dzieci bawi się na świeżym powietrzu rzadziej niż raz w tygodniu, a 28% nie było na spacerze w ciągu ostatniego roku? Inne, także brytyjskie badania, pokazują, że dzieci spędzają mniej niż godzinę dziennie na dworze. A tyle właśnie, według wytycznych ONZ, powinien spędzać każdego dnia na dworze każdy… więzień. Brak doświadczeń zabawy na świeżym powietrzu to nie tylko kwestia otyłości dzieci, czy zdrowia, ale także inteligencji i psychiki.

W Polsce nie było takich badań, ale chyba nikt nie wątpi w to, że wyniki byłyby porównywalne. Mówisz, że nie? To kiedy Twoje dziecko było ostatni raz w lesie lub na łące (nie, nie... nie na placu zabaw pod domem) dłużej niż godzinę?

Chorujemy... na brak natury

Amerykański pisarz Richard Louv stworzył pojęcie syndromu deficytu natury. W swoich książkach „Ostatnie dziecko lasu” i „Witamina N” prezentuje szereg badań, które prowadzą do zatrważających wniosków. Miasto i technologia zabija nasze zmysły powoli wprowadza je w stan odrętwietnia. Technologia zniekształca doznania, odrywa nas od fizycznego kontaktu przez co nasz słuch, węch, czy wzrok staje się coraz słabszy. Aż do całkowitego zaniku. Zupełnie inaczej jest w przypadku przyrody. Tkwi w tym pewien paradoks. Natura wyostrza zmysły oraz pozwala nam ćwiczyć uważność równocześnie dając rozrywkę i ukojenie.

A’propos ćwiczenia uważności. Jak byłam mała i jeździliśmy z rodzicami w długie wyprawy samochodem moim „zabijaczem czasu” było… liczenie krów. Wpatrywałam się w mijane krajobrazy i liczyłam kolejne mućki, cielaki i byczki :D. Dziś taka zabawa to nuda. Kto by tam liczył krowy?! Film na tablecie jest zdecydowanie ciekawszy :).

Jak wynika z badań, gdybyśmy poświęcali więcej czasu na codzienne obcowanie z naturą bylibyśmy zdrowsi, szczęśliwsi i mogli lepiej wykorzystywać możliwości ludzkiego organizmu. Niestety! Otępienie zmysłowe, odwrażliwienie, osłabione ciało i umysł to cen a jaką płacimy za nowoczesność.

„Kontakt z przyrodą może zmniejszać objawy zespołu deficytu uwagi i nadpobudliwości psychoruchowej, poprawiać zdolności poznawcze i zwiększać odporność na stres i depresję”. Richard Louv, Ostatnie Dziecko lasu

Możesz to zmienić. Wystarczy tylko, że zdejmiesz klosz ochronny znad Twojego dziecka i pozwolisz mu doświadczać natury. Zabierz go nad strumień, na łąkę, do lasu i pozwól się po prostu pobawić. Pokaż mu oryginały, a nie podróbki.

W kolumnie obok nasze #52oddechynatury, ale zawsze możesz stworzyć swoje :).

W tym roku nie uda nam się zrealizować ich wszystkich. Nasza córka ma dopiero 9 miesięcy, ale to nie znaczy, że zamierzamy zrezygnować z kontaktu z naturą i odłożyć to na później. Podjęliśmy wyzwanie i w każdym tygodniu roku spędzimy czas z dala od miasta, na świeżym powietrzu. Będziemy boso chodzić po trawie, patrzeć na gwiazdy, wędrować w lesie i szukać motyli na łące. Nasza córka dopiero poznaje świat. Wszystko co przeżywa to jej PIERWSZY RAZ. Dlatego to po prostu musi być prawdziwe. 

Którą żabę wolisz pokazać dziecku?

 

52 propozycje spędzania czasu na świeżym powietrzu.

Nasz wynik 52/52

A Twój? A teraz sprawdź, które z tych rzeczy zrobiło już Twoje dziecko. Wykorzystaj naszą listę lub stwórz swoją i wspólnie z dzieckiem odznaczaj zrealizowane wyzwania.

ZIMA

Złapać na język płatki śniegu, zjeść śnieg, lub bardziej ekstremalnie sprawdzić co się stanie jak poliżesz metal na mrozie

Poczuć mróz na nosie i policzkach

Biegać wśród spadających płatków śniegu

Zrobić aniołki na śniegu (orły – dopisał tata;)

Stoczyć bitwę na śnieżki

Ulepić bałwana

Zrobić igloo

Zjeżdżać na sankach

Szukać tropów zwierząt

Zbudować karmnik dla ptaków i dokarmiać zwierzęta

Wędrować z mapą

Iść na lodowisko

Zjeżdżać na nartach

WIOSNA

 Skakać w kałużach

 Zmoknąć

Posadzić roślinkę i patrzeć jak rośnie

Wejść na wysokie wzgórze i podziwiać krajobraz

Wejść do jaskini

Wąchać kwiaty

Słuchać rechotania żab

Słuchać śpiewu ptaków

Zobaczyć zwierzęta na wsi

Pogłaskać cielaczka

Wdrapać się na drzewo

Skakać po kamieniach

Szukać źródła strumienia

LATO

Moczyć nogi w strumieniu

Chodzić boso po trawie

Turlać się z górki

Zbierać polne kwiaty i zrobić wianek ze stokrotek

Zbierać poziomki i jagody i jeść prosto z krzaczka

Zobaczyć wschód i zachód słońca

Karmić ślimaki sałatą

Przejść po zwalonym pniu drzewa

Szukać czterolistnej koniczyny

Urządzić piknik na trawie

Łapać motyle do siatki 

Pójść na pole zboża i poczuć jego zapach

Patrzeć w gwiazdy

JESIEŃ

Pójść na grzyby

Karmić kaczki i łabędzie

Zakopać się w liściach

Zbierać kasztany

Zrobić korale z jarzębiny

Zrobić zielnik

Siedzieć przy ognisku, zjeść ziemniaki z ogniska

Zbudować szałas

Puszczać latawce

Zobaczyć prawdziwe dżdżownice po deszczu

Wybrać się na śliwki

Znaleźć jeża na łące

Zrobić pieczątki ze świeżo wykopanych, wiejskich ziemniaków

 

Z którymi z tych rzeczy macie najpiękniejsze wspomnienia?

  • Często ten brak okazji na wyjście do przyrody przez dzieci nie wynika nawet z faktu, że na dworze jest smog (swoją drogą dziś we Wrocławiu lepiej, ale wciąż normy grubo przekroczone), ale tego, że nam się najzwyczajniej w świecie nie chce wychodzić na MRÓZ, czy ŚNIEG! A to przecież taka frajda :D

  • Pingback: Przegląd styczniowych tekstów na blogach parentingowych – Piękne Rzeczy()

  • Ok ta ciocia Kama:p

  • Kamila Piotrowicz udaje, że to przez przypadek Sara wpadła po pas w błoto, ale pewnie chciała jej zrobić chrzest i czołganie w pokrzywach też było

  • Albo naczytała się mądrych książek:)

  • Ja na przykład ostatnio, po raz pierwszy, zrobiłam lemoniadę z czystka pyszna, zdrowa, kolorowa… polecam

  • My z Natalką wszystko na pewno odhaczymy :) A ostatnio pierwszy raz rozmawiałyśmy z kaczuszkami w parku, zrywalyśmy koniczynkę i chciałyśmy sprawdzić jak smakuje patyczek ;) Niby nic, a jestem taka dumna :)

  • Kompleksowa lista :D

  • większość sama chętnie bym zrobiła