Biegiem wśród zawilców: Las Bukowy w Trzebnicy

with 17 komentarzy

Krokusy w Dolinie Chochołowskiej ściągają tłumy turystów. Jednak u nas także można znaleźć kwiatowe dywany. Podczas naszego dzisiejszego treningu w Lesie Bukowym w Trzebnicy co rusz musieliśmy zatrzymywać się, żeby zrobić zdjęcie. Dywany zawilców pośród wysokich, stalowoszarych buków wyglądały obłędnie! Nasza niedzielna przebieżka po lesie zajęła nam przez to więcej czasu,  a krajoznawcze postoje na podbiegach sprawiało, że trening był bardziej intensywny.

Bukowy las w trzebnicy, zawilce, Zbierajsie

Zaczynamy intensywne treningi

Do naszego rodzinnego startu w biegu na 10 km w Jeleniej Górze zostało już tylko 29 dni. 1 maja wystartujemy w  V. Jeleniogórskiej Dziesiątce – Runners Super Bieg. Dla Jacka to drugi start w tych zawodach, dla mnie to seria pierwszych razów – pierwszy raz z dzieckiem, pierwszy raz w Jeleniej Górze i pierwszy raz na 10 kilometrów. Hmm, jeśli nie liczyć 13-kilometrowego Biegu Szlakiem Wygasłych Wulkanów w Złotoryi, ale ten bieg to zdecydowanie inna kategoria.

Tak wyglądaliśmy po skończonym biegu. Kiedyś Wam o tym napiszemy. Dla mnie to było najbardziej ekstremalne doświadczenie w życiu. No dobra. Poza porodem :D.

Zdecydowanie wolimy biegać w lesie

Bieg po szutrowych ścieżkach w lesie ma zdecydowanie inny smak. To nie jest zwykły, codzienny trening. To prawdziwe święto biegowe, ale też regeneracja zmysłów. Piękne widoki, pachnące drzewa, cisza i śpiew ptaków nie dość, że uspokajają mózg, to jeszcze dostarczają dodatkowej energii. Biegając w nieznanym terenie nie widzisz mety, masz ochotę biec dalej i dalej.

bukowy las w trzebnicy_ podbiegi_zbierajsie

Kiedy widzisz pustą, leśną ścieżkę nogi aż same niosą Cię przed siebie. Z ciekawością pokonujesz kolejny, nawet najcięższy, podbieg by zobaczyć co jest na górze. Przyspieszasz przed kolejnym zakrętem z ciekawością, jaki widok już za chwilę zaserwuje Ci las. Dzisiejszy las zaserwował nam niespodziankę w postaci dywanów zawilców.

Co rusz chciałam zatrzymywać się i wyciągać z wózka aparat, żeby zrobić zdjęcie. W pewnym momencie, kiedy przed kolejnym podbiegiem zobaczyłam groźny wzrok Jacka mówiący: „Naprawdę?! Przecież to miał być trening, a nie sesja zdjęciowa” wzięłam do ręki telefon i powiedziałam: „Następnym razem idziemy bez aparatu”.

Bukowy las okazał się idealnym miejscem nie tylko do treningu biegowego, a także treningu pierwszych kroków. Tym razem na nierównym podłożu! Sara była mocno zainteresowana zarówno szeleszczącymi pod stopami liśćmi, jak i przepięknymi białymi kwiatkami.

Bukowy las w Trzebnicy, zawilce, Zbierajsie (2)

Bukowy las w Trzebnicy

Na zdjęcia tego lasu natrafiłam zimą. Przepiękny bukowy las niesamowicie wygląda jesienią kiedy liście mienią się żółcią, złotem i czerwienią. Jednak szarość smukłych buków robi wrażenie w każdej porze roku. Teraz co prawda korony drzew są jeszcze pozbawione liści, a na ziemi zamiast zieleni leżą zeszłoroczne liście, przez co las wcale nie wygląda wiosennie.

Bukowy Las w Trzebnicy_ drewniana kladka_Zbierajsie

Hmm… pewnie niektórzy z Was teraz pomyślą. Nieprawda! Jak to las nie wygląda wiosennie?! Tak, macie rację i mogliście przekonać się o tym na zdjęciach powyżej:). W buczynach, czyli lasach bukowych, można bowiem spotkać bardzo rozwinięte runo leśne, które zakwita właśnie teraz, zanim na bukach rozwiną się liście, które niemal całkowicie zacieniają dno lasu. Kwitnące zawilce, przylaszczki, żywce, miodunki, fiołki leśne masowo zakwitają o tej porze roku, tworząc barwne połacie. My dzisiaj podziwialiśmy dywany zawilców.

Alternatywa dla biegania po płaskim

Kiedy rano podejmowaliśmy decyzję gdzie jechać trochę pobiegać i pochodzić po lesie, zastanawialiśmy się nad lasami obok Wieży Widokowej w Kotowicach, Ślęży oraz właśnie Lasem Bukowym w Trzebnicy. Wybór padł na ostatni, ponieważ nigdy tam nie byliśmy :). Mieści się on 34 kilometry od naszego domu (23 kilometry od rynku).

Trasy biegowe w Lesie Bukowym zostały wytyczony z inicjatywy Urzędu Miejskiego w Trzebnicy, Polskiego Radia Wrocław, Stowarzyszenia Prorun, Trzebnickiego Centrum Kultury i Sportu oraz Nadleśnictwa Oborniki Śląskie jako alternatywa dla biegania po płaskich szlakach. Bowiem mamy tu do czynienia z pagórkowatym terenem, który umożliwia trening krosowy naturalnie ćwicząc wytrzymałość i siłę biegową. Różnica wysokości na trasie to od 190 do 253 metrów n.p.m., a na trasie są liczne podbiegi i zbiegi. Na razie nic nie czujemy, ale tak naprawdę okaże się jutro, czy mięśnie pracowały jak należy.

Na terenie lasu są dwie pętle, jedna w lesie o długości 3,2 km, druga dookoła stawów o długości 1,1 km. Trasy są oznakowane, a przed wejściem do lasu postawiono mapę. Trudno zabłądzić, chociaż my trochę pokluczyliśmy (specjalnie), robiąc sobie 5 kilometrowy bieg.

Nie tylko las

Wizyta w tym miejscu to jednak nie tylko natura. W Lesie Bukowym mieści się  bowiem Kościółek Leśny (Kościół Czternastu Świętych Wspomożycieli)  i Grota Matki Boskiej z Lourdes oraz żółte kapliczki drogi krzyżowej. W niedzielę w kościółku odbywają się msze święte, które cieszą się dużym zainteresowaniem. Trasa od stawów do kościółka (początek naszego biegu) była mocno zatłoczona i obawialiśmy się, ze jednak w całym lesie będą takie tłumy jak w Tatrach :P. Kiedy jednak minęliśmy kościółek okazało się, że zostaliśmy sami. Później na trasie spotkaliśmy kilku biegaczy, rowerzystów i rodziców z dziećmi.

Trzebnica była kiedyś uzdrowiskiem

Trasa biegowa rozpoczyna się w dzielnicy uzdrowiskowej Trzebnicy. Na przełomie XIX i XX wieku Trzebnica była znanym i popularnym uzdrowiskiem. Przyjeżdżali do niego głównie wrocławianie by korzystać z okolicznych lasów, wód mineralnych oraz kąpieli borowinowych. Dzisiaj uzdrowisko nie działa, a wody leczniczej się nie wydobywa. Las jednak pozostał i naprawdę prezentuje się bardzo ciekawie. Ponadto władze miejskie odnowiły dzielnicę uzdrowiskową, dzięki czemu to naprawdę dobre miejsce do spędzania czasu wolnego. Teren jest ładny, zadbany. Mieści się tu plac zabaw dla dzieci, ale też park dla psów!, a także odbywają się koncerty i wystawy zdjęć. Spotkaliśmy tu wędkarzy, rodziny z dziećmi, rowerzystów, rolkarzy, a także spacerowiczów.

Warunki do biegania

Ścieżki są wytyczone, odnowione oraz oznakowane. Spotkać tu można ścieżkę historyczną, zdrowia, dydaktyczno-przyrodniczą, ścieżkę dla niepełnosprawnych ale też ścieżki biegowe.

Nasz wózek, mimo kilku stromych podbiegów, spisywał się na nich doskonale. Może jedynie mielibyśmy problem ze podejściem po drewnianych schodkach, ale posłużyły nam one jedynie za miejsce rozciągania.

Dzielnica uzdrowiskowa Trzebnicy oraz las nas zauroczył do tego stopnia, że zaczęliśmy przeglądać oferty deweloperów. Tacy jesteśmy w gorącej wodzie kąpani. Z minusów możemy powiedzieć, że las jest niewielki i otoczony drogami, toteż w wielu miejscach słyszeliśmy w oddali samochody. Niemniej jednak bliskość takiego terenu to coś czego zazdrościmy trzebniczanom i na razie będziemy ich odwiedzać, ale kto wie :).

  • Piękne te zawilce! My cały weekend spędziliśmy w stolicy zwiedzając. Aktywnie, ale z dala od natury.

  • Jedni mają dywany krokusów a my tak blisko dywany z zawilców :)

  • Ja nie złapałam bakcyl biegowego, ale chętnie jeżdzę w lesie rowerem. A tutaj widzę na mapie ścieżki rowerowe. Przepiękne dywany zawilców. Cudne wiosenne zdjęcia. Miłych treningów!

  • Piękny wpis, piękne zdjęcia, piękne zwilce i piękna tradycja rodzinnych biegów, która jest mi bardzo bliska. Jak zaobzcyłam pierwsze zdjęcie, aż się uśmiechnęłam :-) Też biegam z córcią w wózku, tyle, że po bielskim lotnisku ;-)

  • mam to samo, jak biegam w pięknych okolicznościach, że co chwilę się zatrzymuję, żeby zrobić zdjęcie i uwiecznić tę piękną chwilę :)

  • Faktycznie, wspaniałe miejsca do biegania, nie wykorzystać ich to jakby grzech biegacza. ;) I do tego wspaniałe oblicze wiosny. :)
    Bookendorfina

  • Tylko pozazdrościć takiej biegowej miejscówki. ;)

  • Podziwiam ludzi, którzy biegają. Do mnie ta aktywność zupełnie nie przemawia. Od razu bolą mnie kolana :( I zęby! Zdecydowanie wolę rower (wtedy z zębami mam spokój) i spacer!
    Piękne widoki, warto pozwiedzać :)

  • Mamy obok mieszkania duży las, co prawda bez zawilców, ale z przebiśniegami. I niestety mocno zanieczyszczony plastikowymi butelkami, puszkami i innymi odpadami. Miejsca do biegania jest dużo, ale co zrobić, gdy widok wokół nie napawa radością? ;(

  • Przepięknie! Czuć zapach lasu! W Wielkopolsce jest jedno miejsce, w którym kwitnie śnieżyca wiosenna. Taki tam mikroklimat jak w Karpatach!

  • Świetne zdjęcia! :)

    agnesssja.blogspot.com

  • Śnieżyca wiosenna jest przepiękna :) My mówimy na nią potocznie „śnieżyczka”, ale teraz jak sprawdzam w googlu to śnieżyczka to to samo co przebiśnieg, a w naszym rozumieniu to są dwa różne kwiatki :P

  • Zbieraj się moi rodzice mieli znajomych, a ten znajomy był leśniczym. To on odkrył to miejsce, gdzie płynie strumyk i śnieżyca wygląda jak dywan. Powiedzieli nam o tym miejscu, było cicho i po prostu przepięknie. Niestety musieli też za jakiś czas powiadomić o tym odkryciu i tak teraz można spotkać tam tłumy. Zero uroku, już nie tak jak kiedyś

  • Katarzyna Zarówna tak to z magicznymi miejscami bywa :( byleby tylko ich nie zadeptali.

  • Piękne zdjęcia! Aż chce się wyjść pobiegać do lasu i pobyć blisko natury. :)

  • Podziwiam! Uwielbiamy spędzać aktywnie czas. Jednak biegane jest zdecydowanie nie dla nas. Chyba, że pociąg odjeżdża;p

  • No tak, wyrZucamy wsZystko gdzie popadnie bo „nam się nie chce”. Może nie jestem jakimś super czyściochem, ale zawsze gdy jestem w górach albo w lesie to zbieram napotkane śmieci:) Pozdrawiam serdecznie!