Jak szukać noclegów w USA?

with Brak komentarzy

Jak szukać noclegów podczas podróży? Jak spać zawsze w czystej pościeli, ale nie wydać przy tym fortuny? Ile kosztuje dobry amerykański hotel? Oto kilka naszych porad odnośnie rezerwowania noclegów.

Podsumowując nasze wakacyjne wydatki z USA West trip okazało się, że noclegi, zdecydowanie były najdroższe (30 proc. kosztów). Nie szukamy najtańszych rozwiązań, nie jesteśmy backpacersami, którzy śpią w wieloosobowych hostelach, albo pokojach w mieszkaniach wynajmowanych przez mieszkańców. Tym razem tez nie zdecydowaliśmy się na nocowanie w namiocie na campingach. Z drugiej strony nie mamy nieograniczonego budżetu (niestety :(). Dlatego rezerwowanie noclegów na podróż to lawirowanie między „dobrze” a „w budżecie”. W takim razie jak szukać noclegów w USA?

Ile kosztuje nocleg w „dobrym” amerykańskim hotelu?

W naszej niedawnej podróży założyliśmy sobie budżet 100 dolarów za noc. Niektórzy z Was mogą pomyśleć „to strasznie dużo, przecież za 40 dolarów też się da”, a ktoś inny „za 100 dolarów to jakieś bardzo słabe hotele”. Czasem wydawaliśmy mniej, a czasem zdecydowanie więcej. Trzeba to wyraźnie zaznaczyć, że cena nie zawsze cena szła w parze z jakością. W dużej mierze uzależniona była od lokalizacji i dnia tygodnia!

Hotel w San Francisco – jakie minimum trzeba liczyć?

Wiadomo, że „dobry hotel” dla każdego oznacza coś innego. Z jednej strony mamy różne oczekiwania i … różne portfele. Na trasie spotkaliśmy naszych rodaków, którzy opowiadali, że dzienny budżet na nocleg założyli sobie do 200 dolarów. Jak to nazwali – za średnią krajową cenę. Przy czym trzeba podkreślić, że często przekraczali ten budżet, na przykład w San Francisco było im ciężko zmieścić się w tym limicie.

Hmm.. nam się udało, ale pewnie nasze oczekiwania były „odrobinę” mniejsze. Znaleźliśmy bardzo fajny motel Capri, który miał nie najgorszą lokalizację (fakt, mogłaby być lepsza), miał bardzo ładny i całkiem spory pokój oraz (co ważne!): darmowy parking i sejf. Śniadania wolę przemilczeć, żeby nie psuć sobie dobrej opinii… smak kawy też wolałbym zapomnieć ;P No, ale samo spanie było super. Był to jednak nasz drugi najdroższy nocleg (130 dolarów).

https://cdn.vox-cdn.com/thumbor/Zm82sFb8kBpVSMZq42uid2DwQRY=/0x0:1630x1034/1200x900/filters:focal(685x387:945x647)/cdn.vox-cdn.com/uploads/chorus_image/image/54646957/Capri_Motel_SF_postcard.0.jpg

<< San Francisco skradło nasze serca. Przeczytaj o naszej wizycie w mieście >>

Grunt to znać swoje oczekiwania

Jednak wracając do tematu. Dla jednego wystarczające będzie wygodne łóżko i czysta pościel, dla drugiego konieczne będą bogate śniadania, lokalizacja w centrum oraz dobra, hotelowa restauracja z bogatą kartą win.

Kilkakrotnie złapaliśmy się na tym, że szukamy hotelu z basenem, mimo że doskonale wiedzieliśmy, że i tak z basenu nie skorzystamy, bo do hotelu dotrzemy o 20, a wyjdziemy o 8. Dlatego, zanim zaczniemy szukać noclegu, warto zastanowić się co jest dla nas ważne. Dla nas było to: lokalizacja, czyste, jasne i przestronne wnętrze… Dla mnie ważne jest też śniadanie, ale o tym później :D.

zbierajsie-jak szukac noclegow w usa sniadanie

Portale rezerwacyjne, czy bezpośrednie strony?

My szukamy zazwyczaj bezpośrednio na hotels.com lub booking.com. Czasami można znaleźć różnice w cenie pomiędzy tymi dwoma portalami, jednak często oba portale mogą pokazać zupełnie inne hotele. Pomocny może okazać się również portal trivago.com, który porównuje ceny z różnych portali i prezentuje najlepsze oferty. My jednak wolimy szukać bezpośrednio na wspominanych dwóch stronach.

W przypadku dłuższych pobytów w jednym hotelu warto sprawdzić jeszcze ceny i ofertę na stronie hotelu. Czasami bezpośrednia rezerwacja może dać nam lepsze warunki i nie chodzi o samą cenę noclegu. Kilka lat temu rezerwowałem hotel w Meksyku (nocleg na tydzień). Standardowo rezerwowałem przez portal pośredniczący, aż na miejscu okazało się, że w przypadku rezerwacji bezpośrednio na stronie hotelu, za cenę samego noclegu z booking.com, mogłem mieć opcję All-inclusive. Taki bonus za ominięcie pośredników. Plułem sobie w brodę bo to naprawdę dobry hotel był! :)

Na co zwracamy uwagę wybierając hotel?

Kiedy jesteśmy w drodze głównym kryterium wyboru hotelu jest jego lokalizacja! Podczas naszej podróży staraliśmy się spędzać w samochodzie maksymalnie 3 godziny (niestety nie zawsze nam się to udawało), dlatego czasem dzieliliśmy dłuższe odcinki noclegiem (w drodze z Doliny Śmierci do Narodowego Parku Sekwoi to była wręcz konieczność).

zbierajsie-jak szukac noclegow w usa lokalizacja hotels.com

Na drugim miejscu jest cena, a na trzecim oceny gości. W wyszukiwarce zakładamy wstępny budżet za noc i ustalamy minimalną ocenę gości (zaczynamy od pułapu min 4/5). Potem klikamy na mapę i sprawdzamy lokalizacje wszystkich hoteli, które spełniły te 2 kryteria. W pierwszej kolejności patrzymy na hotele najbliżej naszej trasy, albo ciekawych miejsc np. parków, jezior. Następnie patrzymy, czy hotel ma to, czego potrzebujemy: wifi (jest już właściwie wszędzie, jakoś w niektórych miejscach może nie poraża, ale jest), darmowy parking, bliskość do przystanku w wielkich miastach itp.

Czasami wybór jest błyskawiczny, ale czasami musimy zmodyfikować wstępne założenia, bo okazuje się, że nic nie ma! Wtedy weryfikujemy nasze oczekiwania i … obniżamy ocenę, albo zwiększamy budżet. My nigdy nie schodzimy poniżej 3,5/5 w ocenie gości – to taka nasza bariera komfortu.

Czasem okazuje się wręcz, że ani zwiększenie budżetu, ani zmniejszenie wymagań nic nie pomaga, wtedy zmieniamy lokalizację. Tak było w okolicy Narodowego Parku Zion, okazało się, że przy trasie nie ma nic interesującego, dlatego nadłożyliśmy drogi i spaliśmy w całkiem fajnym hotelu w Cedar City. Dzięki temu następnego dnia wjechaliśmy do drugiej, nieplanowanej wcześniej, części parku. Przy okazji zobaczyliśmy bardzo fajne miasteczko. Hotel nie dość, że wyglądał dużo lepiej niż na zdjęciach, to jeszcze miał pyszne śniadanie! Każdy znalazł coś do zjedzenia dla siebie, nawet Sara.

<< Narodowy Park Zion – zobaczcie jak tam pięknie >>

Bywa i tak, że nie chcemy zmieniać lokalizacji, bo szkoda nam czasu na dojazdy do centrum. Tak było w Nowym Jorku. Chcieliśmy wycisnąć z tego miasta każdą minutę. Wtedy wybraliśmy hotel przy Times Square za ok. 300 dolarów/noc. Ale wiecie.. w NYC sky is the limit…

Najważniejsze jest wygodne łóżko

To, co najbardziej lubię w hotelach (w europejskich sieciówkach są już coraz częściej, ale w USA to podstawa), to łóżka King Size! Podróżując z dzieckiem to idealne rozwiązanie, zwłaszcza wtedy kiedy śpimy w nich całą trójką.

Królewski rozmiar w USA to prawie 200x200cm (materac grubości ok. 30-40cm)  i byłyby niemal idealne, gdyby nie nowa perspektywa, z której dziś patrzymy. „Jego wysokość” łóżko, przy brykającym po nim dziecku może wywołać dreszczyk emocji, chwila nieuwagi i grawitacja zrobi swoje :o, a wtedy jest płacz i zgrzytanie zębów.

zbierajsie-jak-szukac-noclegow-w-usa

Rezerwujemy zawsze King Size, chociaż czasami na miejscu okazuje się, że takich pokojów już nie ma, wtedy hotel oferuje dwa łóżka Queen Size (trochę węższe), też są wygodne :).

Hotel z basenem – czemu nie!? Ale tylko wtedy gdy z niego skorzystasz

Wodotryski, dosłownie i w przenośni, czyli baseny, siłownie i inne dodatki. Czasami się przydadzą, czasami nie. Przede wszystkim, zawsze odpowiadamy sobie na proste pytanie: po co tu śpimy i czy uda nam się z tego skorzystać?

Jeśli to hotel „tranzytowy”, czyli taki przerywnik na trasie, tylko na sen (późny przyjazd, spanie i wczesny wyjazd), to nie ma sensu zwracać uwagi na to, czy hotel ma basen, saunę i Bóg wie co tam jeszcze. Jeśli zaś jest to hotel na kilka dni, albo przynajmniej taki, do którego przyjedziemy jeszcze za dnia – możemy popatrzeć na dodatkowe atrakcje (o ile będziemy mieli siłę po kilkuset kilometrach na pustyni;)).

 

Szukając hotelu w Las Vegas szukaliśmy właśnie hotelu z basenem. Dlatego, że przez ceny mogliśmy sobie pozwolić na lepszy hotel, a z drugiej strony chcieliśmy zrobić sobie krótki odpoczynek po intensywnym, pierwszym tygodniu zwiedzania.

Warto tu zaznaczyć, że basen basenowi nie równy. W Kalifornii większość moteli i hoteli ma baseny, ale wolelibyśmy do nich nie wchodzić. Dlatego, jeśli już chcemy korzystać z basenu (tym bardziej jeśli podróżujemy z dzieckiem), to raczej tylko w dobrym hotelu.

Czy jadąc na 3 tygodnie rezerwować wszystkie noclegi?

Naszym zdaniem nie. No, chyba, że jedziecie tylko do jednej, góra dwóch lokalizacji, wtedy rezerwujcie wszystko od razu.

Jadąc do USA zaplanowaliśmy (i zarezerwowaliśmy) hotele na pierwszy tydzień. Staraliśmy się zawsze wybierać opcję z możliwie najdłuższym (i bezpłatnym) terminem anulowania rezerwacji. Na trasie wszystko może się zdarzyć, szczególnie, gdy podróżuje się z dzieckiem. Zwracajcie na to uwagę, żeby później się nie stresować, gdy będziecie chcieli zostać dłużej w jednym miejscu, a w drugim „wzywa” już rezerwacja. Mieliśmy tak w Las Vegas. Byliśmy zmęczeni tempem podróży i chcieliśmy posiedzieć o jeden dzień dłużej nad basenem, ale niestety nam się nie udało, bo mieliśmy zarezerwowane noclegi na następne dni i nie można ich już było anulować. Nie chcieliśmy tracić pieniędzy, więc pojechaliśmy.

Czy lepiej rezerwować przez Internet, czy wchodzić do hotelu z marszu?

Zdecydowanie lepiej rezerwować przez Internet, albo choć sprawdzić ile kosztuje nocleg w danym miejscu. Wchodząc do motelu, czy hotelu „z marszu”, najczęściej późnym wieczorem ryzykujemy, że usłyszymy cenę „od czapy”. Recepcjonista zdaje sobie sprawę, że jak ktoś wpada późnym wieczorem i pyta, czy są wolne miejsca, to raczej przyjmie każdą cenę. Dlatego strzelają kwoty oderwane od standardu (a oficjalnego cennika brak) i zazwyczaj ludzie to biorą, bo nie potrafią się targować, albo są już tak zmęczeni podróżą, że marzą wyłącznie o prysznicu i wygodnym łożku.

Jakie hotele w USA „testowaliśmy”?

Mamy w planach opisanie hoteli, w których spaliśmy, ale zanim to zrobimy, kilka słów o kilku naszych amerykańskich noclegowych wyborach.

Hotel przy Wielkim Kanionie

Nasz najdroższy hotel kosztował 160 dolarów, nie dość, że to było tuż przy Wielkim Kanionie (15 minut samochodem od Mather Point), to jeszcze w piątek! Hotel był w porządku, jednak za tą cenę spodziewalibyśmy się czegoś dużo lepszego.

<< Wielki Kanion – czy nas zachwycił? Zobacz jakie wrażenie zrobił na nas Kanion rzeki Kolorado >>

Hotel w Big Sur

Najtańszy hotel, oczywiście nie licząc darmowego spania w aucie (trzeba przecież spróbować wszystkiego:p), to 49 dolarów – Motel Silver Surf, na Big Sur. Na atrakcyjną cenę wpłynął fakt, że nocowaliśmy tam poza sezonem, a trasa Big Sur była częściowo zamknięta. W sezonie nocleg tu może kosztować nawet ok. 180 dolarów. Pierwsze wrażenie było nienajlepsze, ale ogólnie byliśmy zadowoleni. Stosunek cena/jakość był bardzo dobry!

To całkiem dobra miejscówka dla tych, którzy planują zatrzymać się podczas trasy stanową jedynką z San Francisco do Los Angeles, albo z powrotem.

<< Big Sur – przeczytaj relację z tego etapu naszej podróży po Stanach >>

Hotel w Las Vegas

W Las Vegas, gdzie ceny są stosunkowo niskie, za 1 noc w całkiem dobrym, trzygwiazdkowym hotelu Stratosphere z fajnym basenem na dachu i centrum rozrywki, wyszło ok. 50 dolarów, w tym „jedynie” 25 dolarów to cena za nocleg, a 25 dolarów to „obowiązkowa opłata resortowa”, której nie widać podczas rezerwacji (jeśli planujecie nocować w Vegas, zwróćcie na to uwagę). Chyba każdy hotel w LV ma taką dodatkową opłatę (zależy od hotelu 10-40 dolarów). W „naszym” Stratosphere opłata resortowa uprawniała do niemal 20 dolarów zniżki na bilet na wieżę widokową (główna atrakcja hotelu), która była w naszych planach, czyli mieliśmy prawie darmowe wejście lub prawie brak opłaty resortowej ;)

zbierajsie-jak szukac noclegow w usa (2)

Ponadto my zatrzymaliśmy się w Las Vegas od niedzieli do wtorku. W weekend ceny szybują ostro w górę (nawet dwu lub trzy krotnie), ale w porównaniu z innymi miejscami w Stanach, to i tak ceny hoteli są naprawdę niskie (czego nie zrobią, żeby zachęcić ludzi do kasyn :)).

Jak szukać noclegów w USA – w skrócie

Bez beletrystyki, nasz wybór hotelu zazwyczaj opiera się o te 6 kroków i zazwyczaj udaje się to zrobić szybko J

  1. Najważniejsze: Czego oczekujemy od hotelu? Tylko spanie, większa regeneracja, czy dłuższy pobyt? To pozwoli trafniej odpowiedzieć na kolejne punkty.
  2. Zakładamy maksymalny budżet za noc.
  3. Zakładamy minimalny standard hotelu i minimalną ocenę gości (zaczynamy od oceny 4/5). UWAGA: liczba ocen też ma znaczenie. Im więcej, tym lepiej.
  4. Śniadanie, czy bez?
  5. Lokalizacja (na trasie, czy punkt wypadowy do zwiedzania, co chcemy mieć blisko?)
  6. Double check (tu trochę więcej) – czyli sprawdzamy, czy dobrze wybraliśmy! Data noclegu jest prawidłowa (raz zrobiliśmy złą rezerwację, bo na komputerze była inna strefa czasowa, trochę zachodu było ze zmianą daty rezerwacji na kilka godzin przed noclegiem)? Czy cena jest w walucie, którą założyliśmy? Czy nie ma dodatkowych opłat? Np. Parking, czy opłata resortowa (w Las Vegas hotele są bajecznie niskie, ale do ceny noclegu trzeba dodać drugie tyle, albo i więcej za możliwość – obowiązkową – korzystania z innych usług hotelu).

A Wy? Macie jakieś swoje rady? Podpowiedzcie!