Wiza do USA? O co tyle krzyku?

with 12 komentarzy

Nie trzeba planować wyjazdu do Stanów, żeby wiedzieć, że sam paszport nie wystarczy. Potrzebna jest wiza do USA. Temat wiz dla Polaków pojawia się w mediach bardzo często w kontekście polityki polsko-amerykańskiej i kłuje w oczy. Mówią o nim nie tylko Ci, którzy wyjazd planują i ową wizę zamierzają zdobyć, ale także Ci, którzy z powodu wiz do Ameryki jechać nie zamierzają. Jednak o co tyle krzyku?!

Polacy potrzebują wizy do prawie całej Afryki, Bliskiego Wschodu, niemal całej Azji, w tym także Rosji, Australii i Oceanii. Wydawać by się zatem mogło, że to zupełnie naturalna praktyka. Jednak procedura uzyskania samego dokumentu, jak i jego cena jest różna w zależności od kraju. Na Fidżi i Malediwach wizę dostaniemy bezpłatnie na lotnisku. Nic tylko jechać. W innych krajach turystycznych często wystarczy uiszczenie opłaty bezpośrednio na przejściu granicznym (np. Turcja , koszt: 20 dolarów). W krajach takich jak USA, nie dość, że trzeba zapłacić (koszt:160 dolarów), to jeszcze trzeba przejść procedurę pozyskania wizy, która niekoniecznie skończy się sukcesem. A żeby tego było mało, to i tak decyzję o tym, czy możemy wjechać do kraju podejmie Celnik… już na lotnisku w Stanach. Jednak wcale nie jest tak źle, przecież do niektórych krajów potrzebujemy zaproszenie (np. Irak, Azerbejdżan, Uzbekistan) i dopiero z nim możemy ubiegać się o wizę.

http://www.newsweek.pl/swiat/ktore-panstwa-chca-od-polakow-wizy-mapa-newsweek-pl,artykuly,343360,1.html
http://www.newsweek.pl/swiat/ktore-panstwa-chca-od-polakow-wizy-mapa-newsweek-pl,artykuly,343360,1.html

Może zatem niepotrzebnie się irytujemy i wiza do USA to nic dziwnego? Może. Jednak jeśli spojrzymy na mapę Unii Europejskiej to jesteśmy jednym z tylko pięciu państw, które wiz do Stanów potrzebuje. Smutne to takie, ale co zrobić jeśli amerykański sen nas wzywa.

<< Przeczytaj o naszej wyprawie z 14-miesięczną córką po Kalifornii, Arizonie, Nevadzie oraz Utah >>

Magiczne 3%

Wizy do USA są bardzo demonizowane. Wokół nich urosła wręcz mistyczna mgła niedostępności. Prawda jest jednak taka, że dostaje się je coraz łatwiej i nie mówimy tego na podstawie własnych obserwacji, czy opinii, ale statystyk. W 2015 roku w Polsce odrzuconych zostało nieco ponad 6% wniosków. Podczas naszych aplikacji o wizę, na naszych oczach, odrzucono ok. 2% (1 osoba na ok. 50 u mnie i 1 os na ok 50-60 u Magdy). Przed 2015 rokiem znacznie przekraczaliśmy 10% (nawet 25% w 2007 roku). Jeśli Polska miałaby dołączyć do programu VWP – Visa Waiver Program (ruchu bezwizowego, w którym jest już 80% UE, a 38 krajów w ogóle) – współczynnik odrzuceń powinien być poniżej 3%. Nie zależy to jednak tylko od nas, ale od polityki USA wobec nas i samych pracowników Konsulatu. Prawda jest taka, że USA nie jest już takim El Dorado i za chlebem jeździmy raczej „lokalnie”. Gdzieś, gdzie możemy dotrzeć tanio i szybko. USA jest już raczej kierunkiem turystyczno-medyczno-biznesowym.

Sam proces wizowy może i nie stanowi jakiegoś większego wyzwania, czy problemu, ale jednak jest angażujący i, co tu dużo mówić, kosztuje. Mimo, że nasze wizy obowiązują jeszcze kilka lat to chcielibyśmy żeby zostały zniesione.

Jednak dopóki nie są, a Ty w głębi serca chciałbyś zobaczyć 5th Avenue w Nowym Jork, zasmakować amerykańskiego burgera, przejechać się legendarną 66, posłuchać bluesa w Nowym Orleanie, stanąć nad przepaścią Wielkiego Kanionu, czy wspinać się w Yosemite, to złóż wniosek o wizę. Podpowiemy Ci jak to zrobić.

Ja mam wizę, ty masz wizę, a Sara? No właśnie! Gdzie jej wiza do USA?

Kiedy kilka tygodni temu kupowaliśmy bilety lotnicze do Los Angeles byliśmy przekonani, że dziecko, jeśli leci z rodzicami, nie potrzebuje żadnej wizy.

Na szczęście sprawdziliśmy to odpowiednio wcześniej i okazało się, że potrzebuje! zbierajsie.pl wiza do USA dla dziecka?Nawet nie chce pomyśleć co by to było gdyby po tygodniach przygotowań, planowania trasy, bookowania hoteli okazało się, że my wjechać do USA możemy, ale nasza córka nie. Czy zrobilibyśmy tak jak rodzice pewnej dziewczynki w 2012 roku na lotnisku w Katowicach i zostawili dziecko, a sami polecieli na wakacje? Hmm… wstrzymamy się z odpowiedzią :D.


Wiza do USA – Co zrobić żeby ją dostać?

Dobrze. Teraz do konkretów.

Za nami w sumie 3 przejścia przez procedurę wizową. Najpierw wniosek wizowy wypełnialiśmy dla Jacka, kilka miesięcy później dla Magdą, a teraz za nami aplikacja dla Sary. Pierwsze kroki dla dzieci i dorosłych są identyczne. Owszem, procedura uzyskania wizy dla dziecka jest dużo prostsza, bo nie trzeba stawiać się w konsulacie. Poniżej kilka informacji, które mogą Ci się przydać, jeśli kiedyś skusisz się na wyjazd do USA.

Uwaga!!! Piszemy o aplikacji o wizę nieimigracyjną typu B1/B2. Z naszego doświadczenia radzimy Wam wybrać od razu oba typy wiz przy aplikacji – zarówno B1 (biznesową) jak i B2 (turystyczną). Dlaczego? Za jednym zamachem (jedna opłata, jeden wniosek, jedna wizyta) dostaniecie 2 wizy. Ta druga może się przydać na przyszłość.

Ja wykorzystałem oba typy wiz, bo pierwszy raz leciałem biznesowo, a drugi raz turystycznie. W przypadku Sary, też aplikowaliśmy o B1/B2, a niech ma dziewczyna! Kto wie, może wypatrzy ją w Hollywood jakiś agent gwiazd ;).

Amerykańscy urzędnicy chcą wiedzieć jak wyglądasz

Procedurę aplikacyjną zacznij od zdjęcia. Parametry techniczne, a także internetowe narzędzie do kadrowania i przycięcia fotki znajdziesz tutaj.

O ile dla nas nie było problemu ze zdjęciem (choć wyglądamy tam jak przestępcy, a jeśli nie, to przynajmniej jak pączki w tłusty czwartek ;) ), o tyle u Sary musieliśmy dorobić nowe zdjęcie. Kilka dni po wysłaniu dokumentów do Konsulatu w Krakowie zadzwoniła do mnie bardzo miła pani z wydziału wizowego z informacją, że wniosek wizowy jest rozpatrzony pozytywnie, ale musimy wysłać nowe zdjęcie. Że też nie pomyślałem, że 12 miesięczna Sara trochę się mogła zmienić od czasu wyrobienia paszportu (9 miesięcy wcześniej) :P. Szybko zrobiliśmy nowe zdjęcie, wysłaliśmy listem poleconym i sprawa zamknięta! Wiza klepnięta. W przypadku Sary, tak jak ogólnie u dzieci do 14-go i seniorów powyżej 85-go roku życia, obyło się bez spotkania z Konsulem.

Uwaga!!! Zastosuj się do wymagań, żeby Konsulat nie odrzucił wniosku przez… złe zdjęcie

https://travel.state.gov/content/visas/en/general/photos.html
Wymagania do zdjęć i program do przycięcia foty https://travel.state.gov/content/visas/en/general/photos.html
Wniosek wizowy do USA. Czy masz zamiar popełnić przestępstwo na terenie Stanów Zjednoczonych?

Kolejnym krokiem jest wypełnienie formularza aplikacji o wizę, w którym musisz odpowiedzieć  na wiele pytań m.in. o Twoje plany, adresy, szczegóły wyjazdu, rodzinę, wykształcenie, doświadczenia wizowe, ale też pytania pokroju tego powyższego. Swoją drogą to niesamowite, jak bardzo Amerykanie wierzą w prawdomówność przestępców! Ciekawe, czy dużo osób odpada na etapie wypełniania ankiety???

Po wypełnieniu całej ankiety/wniosku zostanie wygenerowany numer wniosku.

Uwaga!!! Zapisz numer wniosku, będzie on potrzebny do uiszczenia opłaty za złożenie wniosku i do umówienia spotkania!

Wiza do USA - potwierdzenie złożenia wniosku

Show me the money, czyli ile kosztuje wiza do USA?

Zdjęcie zrobione, wniosek wypełniony, nadszedł więc czas na dolary!

ile kosztuje wiza do USA?

Zwróćcie uwagę, że sama wiza do USA jest tak naprawdę bezpłatna,  płacicie za złożenie i rozpatrzenie wniosku. Cóż za sprytne rozwiązanie.  Jeśli nie dostaniecie wizy – opłata nie zostanie zwrócona, bo przecież nie płaciliście za wizę, gwarancji nie ma :)

Uwaga!!! Opłata wynosi 160 USD i można ją uiścić przelewem internetowym, tradycyjnym, lub poprzez płatność kartą debetową. Podkreślam debetową, bo karty kredytowe nie są obsługiwane (SIC!). Po potwierdzeniu płatności dostaniesz numer potwierdzenia

Z numerem wniosku i płatności możesz umówić wizytę z konsulem (a właściwie,  w większości przypadków, z przedstawicielami konsula). Nie martw się, nie musisz nigdzie dzwonić i tracić wiele czasu, robisz to poprzez internetowy kalendarz. Do wyboru są dni i godziny. Nie jest to dokładne umówienie spotkania, a jedynie godzina wejścia do ambasady lub konsulatu.

Przedsmak Ameryki

Na jedną godzinę umówionych jest kilkanaście/kilkadziesiąt osób. Wszyscy czekają przed wejściem do budynku, aż wyjdzie do nich pracownik konsulatu/ambasady i zaprosi grupkę do środka. W Krakowie Konsulat mieści się na ulicy Stolarskiej, nazywanej potocznie „konsularną”. Już z oddali widać kolejkę do budynku.

Uwaga!!! Przed wyjazdem na spotkanie z konsulem upewnij się, że masz komplet dokumentów! Wydrukuj potwierdzenie złożenia wniosku (z numerem aplikacji), potwierdzenie zapłaty, nie zapomnij PASZPORTU! Mogą przydać się dokumenty potwierdzające zatrudnienie, plan podróży czy inne uwiarygadniające Wasze plany powrotu do Polski. Przyda się też zdjęcie, tak na wszelki wypadek, gdyby jakość cyfrowej kopii z wniosku była niezadowalająca.

W naszym przypadku, poświadczenie musiał składać tylko Jacek, który pierwszą wizytę odbył służbowo. Magda odbyła miłą pogawędkę z Konsulem, w którym powiedziała co chce zobaczyć w Stanach, a Sara? Nie musiała pokazywać nic.

Co 30 minut otwierają się drzwi do USA. A za nimi żołnierz Marines i kontrola bezpieczeństwa (podobną do tych na lotnisku). Na teren Ambasady/Konsulatu nie można wnosić telefonów i sprzętu elektronicznego, napojów, większego bagażu. Ogólnie, weźcie tylko to, co niezbędne do wnioskowania o wizę!

Miła pogawędka lub szczegółowe interview z Konsulem

Po przejściu kontroli zostaniecie zaprowadzeni do poczekalni, gdzie dostaniecie numerek i zostawicie odciski palców. Następnie udajecie się do poczekalni, w której można spędzić wiele czasu, dlatego, jeśli nie chcecie czytać amerykańskich gazet zaopatrzcie się w książkę. Będziecie wzywani na rozmowę z konsulem lub jego przedstawicielem przez wyświetlenie Waszego numerka.

Tutaj jest coś w rodzaju „wolnej amerykanki” ;) Nie ma żadnej reguły, czy schematu rozmowy. Niektórzy przy okienku byli kilka minut, niektórzy byli tam z godzinę. Niektórzy opowiadali o swojej podróży, a inni musieli pokazywać liczne dokumenty. To co ważne, to umiejętne odpowiadanie na pytania.

Na pewno czas rozmowy się skraca, gdy ktoś z członków najbliższej rodziny ma już wizę, albo gdy jedziemy w celach biznesowych, a naszym pracodawcą jest amerykańska firma.

Co może wydłużyć rozmowę (lub zmniejszyć szansę)? Niepewne odpowiedzi, brak konkretnych planów na wyjazd, brak zobowiązań w Polsce (brak pracy, rodziny, itp.). Kiedy staraliśmy się o wizę kilka osób jej nie dostało.

Uwaga!!! Staraj się odpowiadać jak najbardziej rzeczowo. Gdy pytanie jest zamknięte i wystarczy odpowiedzieć TAK/NIE – odpowiedz TAK/NIE, nie dodawaj historii swojego życia.

Jeśli wszystko pójdzie ok – zostawiacie paszport w okienku i czekacie tydzień na jego zwrot (wraz z wklejoną, piękną „hamerykńską” wizą). Paszport zostanie odesłany do najbliższego Wam (wcześniej zdeklarowanego) Punktu TNT obsługującego dokumenty lub za dodatkową opłatą (24 zł) bezpośrednio do domu.

<< Mając wizę nie pozostaje Ci nic innego jak zacząć planować podróż. Zobacz jaki mieliśmy plan na zachodnie stany >>

Wiza do USA – Jak dostać wizę dla dziecka?

No właśnie! Co z dzieckiem? Jeśli nie macie wiz i dopiero aplikujecie o nie dla całej rodziny, proces wygląda dokładnie jak dla osoby dorosłej. Udogodnienie jest takie, że dziecko do 14-go roku życia nie musi być z Wami na rozmowie.

Jeśli przynajmniej jeden rodzic/opiekun (a jeszcze lepiej obydwoje) posiada już wizę, całą proces można wykonać zdalnie – bez konieczności wyjazdu do konsulatu/ambasady.

Po wypełnieniu wniosku przechodzicie do płatności, gdzie zaznaczacie, że wniosek o wizę nie wymaga przeprowadzenia rozmowy. Wówczas dokumenty możecie przesłać kurierem TNT.

Minusem wiz dla dzieci są przede wszystkim opłaty. Koszt wniosku dla dziecka jest identyczny jak dla osoby dorosłej (160 USD). Dodatkowo możemy zapłacić też za kuriera, jeśli chcemy usługę door-to-door. Domyślnie (i darmowo) kurier TNT zabierze i odwiezie dokumenty z/do Punktu TNT. W przypadku Wrocławia jest to Mirków, a godziny pracy to 8-16, więc kiepsko.

Całe szczęście można skorzystać z opcji dowozu z/do domu (ale to dodatkowa opłata). Wszystko płatne jest u kuriera i kosztuje: około 50zł za odbiór dokumentów z domu do Ambasady/Konsulatu oraz 24zł za dowóz paszportu z wizą do domu.

Uwaga!!! Jeśli chcecie dostać paszport prosto do domu należy to zaznaczyć podczas uiszczania opłaty, w przeciwnym wypadku paszport będzie dostarczony do lokalnego biura TNT.

Jeśli macie jakieś pytania – śmiało piszcie w komentarzach. Postaramy się Wam pomóc. A może macie inne doświadczenia z wizami? Chętnie je przeczytamy :)


Podsumowanie linków

Zdjęcia: https://pl.usembassy.gov/pl/wizy/wymagania-dotyczace-fotografii

Zdjęcia: https://travel.state.gov/content/visas/en/general/photos.html

Wniosek: https://ceac.state.gov/genniv/

Opłaty: https://cgifederal.secure.force.com/

Umawianie spotkania: https://pl.usembassy.gov/pl/uslugi-dla-obywateli-usa/umawianie-spotkan/

VWP: https://travel.state.gov/content/visas/en/visit/visa-waiver-program.html

Rodzaje wiz: https://pl.usembassy.gov/pl/wizy/wszystkie-kategorie-wiz/

Gdzie potrzebujemy wizy: http://www.msz.gov.pl/pl/informacje_konsularne/wizy/

 

 

  • Nie miałam pojęcia, że do Rosji też potrzeba wizy. No szok

  • Fajna ściąga dla wyruszających w drogę. A z Rosją jestem zaskoczona.

  • Na razie się nie wybieram, ale bardzo fajnie, szczegółowo to opisałaś :)

  • Powinnam coś więcej dowiedzieć się na ten temat, chętnie zajrzę i zbiorę informacje. :)

  • Dla wszystkich planujących swój Americam Dream (oczywiście ten wakacyjny) to idealna ściąga jak otrzymać wizę

  • Mi się kiedyś udało dostać na 10 lat :)

  • Ciekawy wpis, choć to „niemal całej Azji” chyba trochę przesadzone ;) M.in. takie ciekawe kraje jak Korea Płd, Japonia, Indonezja, Malezja, Singapur, Tajlandia, Filipiny, ZEA, Kazachstan, Gruzja czy Izrael (plus w Chinach Tajwan, Makau i Hongkong) są do zobaczenia bez wizy plus kilka innych ;) w Oceanii też nie licząc 3 największych państw nie ma tragedii :P A co do USA, to zawsze chciałem zobaczyć ten kraj, ale właśnie to „męczenie buły” z wizą mnie zniechęcało… Tym bardziej, że kiedyś pomagałem wypełniać znajomemu wniosek o wizę i jest to z jednej strony straszne (zajmuje to kupę czasu), a z drugiej biorąc pod uwagę pytania typu „czy jesteś członkiem organizacji terrorystycznej?” tragikomiczne… Ale też przy okazji dyskusji na forach o zniesieniu wiz do USA przeczytałem ciekawą opinię internauty, który stwierdził, że i tak decyzję o wjeździe podejmuje celnik na lotnisku, a w przypadku braku obowiązku wiz i tym samym braku rozmowy z konsulem w Polsce o tym, że nie spełniamy jakichś warunków i nie możemy wjechać dowiadujemy się już w USA i możemy wtedy zaliczyć nieprzyjemną sytuację, że przelecimy się tam i z powrotem na darmo. ;) A tak już w Krakowie/Warszawie wiesz, że coś jest nie tak i sytuacja jasna. :) Trochę mi to dało do myślenia. :P
    P.S. Do Rosji będzie wjazd bez wiz na MŚ w piłce nożnej za rok (i na Puchar Konfederacji w tym roku) dla posiadaczy biletów – na pewno ciekawa opcja na połączenie meczów ze zwiedzaniem dla fanów piłki :)
    Pozdrawiam :)

  • Racja, zrobilśmy małą nadinterpretację :) Powierzchniowo (kontynentalne Chiny, Indie i oczywiście azjatycka Rosja ;) ) to niemal cała Azja ;)
    Rozmowa z konsulem i sama wiza nie jest gwarantem wpuszczenia. Nawet jeśli pozytywnie przejdziesz weryfikację i dostaniesz wizę, to i tak ostateczna decyzja zapada na granaicy. To celnik decyduje, czy wejdziesz, czy nie – zawsze :/

  • Fakt. Do wielu krajów potrzebujemy wizy i nikt z tego powodu nie robi wielkiego hałasu. Ale USA… no tak, „american dream”.

  • No tak, od tej strony patrząc to jednak macie rację z tą Azją :P A co do drugiej części wypowiedzi, to oczywiście tak jest, ale miałem na myśli, że mając już wizę wydaną przez konsula jednak można przypuszczać, że wszystko w aplikacji jest ok i tym samym raczej ryzyko niewpuszczenia nie jest chyba duże. A w wypadku ruchu bezwizowego możemy mieć sytuację, że ludzie, którzy normalnie dostawaliby kopa w Krakowie/Warszawie będą cofani do Polski będąc już w US. Aczkolwiek może to tylko czarny scenariusz i nie będzie tak źle ;)

  • Chciałabym iedyś wyruszyć do USA , z pewnością wtedyh tu wrócę

  • Dostaliśmy wizy bez problemu na 10 lat dla siebie i dziecka :) z doświadczenia dodam również, że jeżeli zgubisz lub zostanie Ci skradziony paszport w USA (albo wszystkie trzy – True story) , to konsulat w godzinę wydrukuje nowe :))) hell yeah!