10 lat czekałam na randkę z mężem w Kompleksie Dworzysko w Szczawnie Zdroju. Zaprosił mnie ktoś inny. Skorzystałam. Nie żałuję.

with 11 komentarzy

Uważam, że to poważne zaniedbanie, że mój mąż, który przez 19 lat mieszkał zaledwie 6 kilometrów od tak pięknego miejsca trzymał je w pamięci tylko dla siebie! Żeby jakaś kolacja przy świecach w restauracji Babinicz? Deser w Dworze Idy? Przejażdżka bryczką i nauka jazdy konnej w Stadninie Kompleksu Dworzysko? Noc w niezwykle urokliwym hotelu? Albo choć spacer po zabytkowym Parku Szwedzkim w Szczawnie Zdroju? Co to, to nie! On czekał aż zrobi to ktoś inny. Mężu! Nie głupio Ci teraz?!

Nie wiem jak to możliwe, że przez 10 lat mojej znajomości z Jackiem (Wałbrzyszanin z urodzenia i sentymentu też:P) nigdy mnie tutaj nie zaprosił.

kompleks-dworzysko-restauracja-babinicz-warsztaty (5)-min

Odpowiadał wielokrotnie o tym, jaki „Wałbrzych i okolice jest piękny”, a pokazał zaledwie swoje blokowisko. Jasne, tak urokliwie położone jak mało które, z Książańskim Parkiem Krajobrazowym przez ulicę i Zamkiem Książ położonym zaledwie godzinę spaceru od domu. No, ale jednak blokowisko…

A zaledwie 6 kilometrów dalej…

SZCZAWNO ZDRÓJ PEREŁKA KOŁO WAŁBRZYCHA

Dobra. Chcąc być sprawiedliwą przyznam się Wam, trochę przesadziłam. Byliśmy razem w Szczawnie Zdroju i to nie raz.

Szczawno to mała miejscowość uzdrowiskowa położona obok Wałbrzycha. Choć mieszkańcy Szczawna raczej nie chcą się do tego sąsiedztwa przyznawać i ponoć odrzucili propozycję włączenia ich w granice tego miasta, mówiąc, że to raczej Wałbrzych leży koło Szczawna. Gdzie jest prawda, nie wiadomo :p, bo pierwsze wzmianki zarówno o Wałbrzychu, jak i Szczawnie pochodzą już z XIII wieku.

Wracając jednak do tych randek. Nasze spacery po Szczawnie ograniczyły się do Parku Zdrojowego, deptaku, Zabytkowej Pijalni Wód Mineralnych i Teatru Zdrojowego, w którym niegdyś byliśmy na weselu i … ostatnio placu zabaw na Słonecznej Polanie, gdzie złapała nas wielka ulewa. „Wcale nie mało, o co się czepiasz” – pewnie pomyślicie – ale tylko dlatego, że jeszcze nie widzieliście Kompleksu Dworzysko.

dwor_idy_kompleks_dworzysko2-min

ZAPROSZENIE DO KOMPLEKSU DWORZYSKO W SZCZAWNIE ZDROJU

Zaproszenie do Kompleksu Dworzysko przyszło nagle. Na tydzień przed naszym wyjazdem do Emiratów Arabskich, Asia z PointB napisała, czy nie chcielibyśmy wziąć udziału w integracji dolnośląskich blogerów połączonej z warsztatami kulinarnymi w Restauracji Babinicz w Kompleksie Dworzysko w Szczawnie Zdroju.

Znasz to miejsce? – zapytałam męża jeszcze nie świadoma tego, jak piękną perełkę skrywa w swojej pamięci.

Jasne. Chodziłem tam z rodzicami na desery – odpowiedział.

Jakie desery? – dopytywałam.

hmmm bitą śmietanę z rodzynkami!

Przyznam. Trochę mnie ta bita śmietana wystraszyła, ale spojrzałam na zaproszenie „dania z owoców morza i dziczyzny”, „Szef Kuchni, Wojciech Harapkiewicz”, „dwie czapki w Żółtym Przewodniku Gault&Millau Polska”, no chyba nie podadzą nam bitej śmietany ze spreju z rodzynkami?! Co prawda, z lekkim niepokojem zareagowałam na informacje o „warsztatach” i „wspólnym gotowaniu”, a ja … jakby to powiedzieć niezbyt lubię gotować i raczej nie traktuję tego w kategoriach „spędzania wolnego czasu”. No, ale raz się żyje.

Na pewno poznam kogoś fajnego – pomyślałam i przyjęłam zaproszenie.

I tak oto, na dzień przed odlotem do „ciepłych krajów”, zamiast pakować walizkę i szykować się do wyjazdu szkoliłam się w trudnej sztuce gotowania. Jednak zanim do tego doszło, poczułam magię Dworzyska i pożałowałam, że nie byłam tu nigdy wcześniej. Męża też zabrałam, ja nie jestem taka :P.

restauracja_babinicz_kompleks_dworzysko-min

MAGIA KOMPLEKSU DWORZYSKO

Nawet najpiękniejsza, najlepiej urządzona restauracja, czy hotel, nie będzie miała w sobie swoistego magnesu, jeśli nie poczujesz serca i pasji właścicieli i pracowników. To właśnie oni, a nie piękne wnętrza, czy nawet najlepsze potrawy i smakołyki sprawiają, że chcesz wracać i polecać to miejsce innym.

Z olbrzymią ciekawością przeczytałam wywiad i historię kompleksu w przepięknie wydanym magazynie informacyjnym „Dworzysko”, który znalazłam w pokoju hotelowym. Niestety aura nie sprzyjała spacerom, więc nasze pierwsze chwile tutaj, spędziliśmy w pokoju oraz na tarasie. Przeczytałam, że właścicielem Dworzyska jest Ryszard Tomaszewski z synami. Kupił Kompleks po tym jak przez kilka lat te budynki popadały w ruinę (może właśnie dlatego mąż mnie nie zaprosił :p). Po gruntownym remoncie, godzinach planów, powstała prawdziwa perełka, która wciąż rośnie i pięknieje.

ALPY W GÓRACH WAŁBRZYSKICH

Pierwsze co rzuciło nam się po przyjeździe to pięknie odrestaurowany budynek Dworu Idy z przepięknym drewnianym balkonem wokół dwóch kondygnacji budynku, w którym mieszczą się pokoje o dwugwiazdkowym standardzie (moim zdaniem spokojnie zasługują na więcej) oraz kawiarnia Szwajcarka po lewej stronie od wjazdu i Restauracji Babinicz w budynku po prawej stronie. Oba budynki zostały zbudowane w stylu alpejskim i tak też zostały odrestaurowane przez nowego właściciela.

kompleks-dworzysko-restauracja-babinicz-warsztaty (7)-min

dwor_idy_kompleks_dworzysko-min

Zaraz za nimi jest cały kompleks, który sprawia, że możesz spędzić tu czas. Możliwości jest wiele. Jest chata grillowa, miejsce na spacery, plac zabaw, pastwiska, stajnie z pensjonatem dla koni, padok do jazdy konnej a także olbrzymi namiot, w którym odbywają się duże imprezy.

Wkrótce na terenie kompleksu powstaną apartamenty, a także olbrzymia sala bankietowo-widowiskowa na terenie obecnego hipodromu oraz… własny browar.

kompleks-dworzysko-restauracja-babinicz-warsztaty (4)-min

PRZEDE WSZYSTKIM SMAK I ZAPACH

Jednak Kompleks Dworzysko to przede wszystkim świetna restauracja. A jak restauracja i to świetna, to wszystko tutaj ma pachnieć i smakować.

Nie dziwi zatem, że na terenie obiektu jest olbrzymi ogród, w którym hodowane są zioła i warzywa na potrzeby tutejszej kuchni. Wkrótce na terenie ogrodu powstanie kameralna altana z jednym stolikiem, w który będzie można zamówić prywatny obiad, czy kolacje przy świecach. Czy nie brzmi romantycznie?

SPACER W KOMPLEKSIE DWORZYSKO W SZCZAWNIE ZDROJU

Nasz pobyt w Dworzysku rozpoczęliśmy od spaceru po okolicy. Co prawda, jesień bynajmniej nie była polska i złota, a … słotna, ale i tak obiekt zrobił na nas wrażenie, że podczas minionego weekendu to właśnie tutaj pojechaliśmy z córką na spacer. Przechadzka wśród pasących się koni jest niezwykła zarówno dla tych, którzy kochają te zwierzęta, jak i dla tych, którzy jeszcze o  tym nie wiedzą. My należymy do drugiej grupy i bardzo chcielibyśmy spróbować nauczyć się jeździć. Kto wie, może swoje pierwsze kroki na koniu zrobimy właśnie tutaj.

kon_kompleks dworzysko-min

Każdy spacer można zakończyć na kawie i pysznym cieście w Kawiarni Szwajcarka, albo przepysznym obiedzie w Restauracji Babinicz.

NAJLEPSZA RESTAURACJA NA DOLNYM ŚLĄSKU?

Przechodzimy teraz do meritum. Bo to, co oferuje Kompleks Dworzysko to prawdziwy kulinarny majstersztyk. O tyle, ile nie lubię gotować, to jeść uwielbiam, a w takich miejscach jak to, to już w ogóle. Restauracja poza dwoma czapkami Gault&Millau Polska, o których już wspominałam została nagrodzona nagrodą Hermesa 2016. Słynie z kuchni sezonowej i regionalnej, aktualne menu można śledzić na Facebooku. Podstawą jest dziczyzna i to właśnie ona była głównym tematem naszej kolacji i warsztatów.

restauracja-babinicz-kompleks-dworzysko-zbierajsie-min

Jednak sama restauracja to nie wszystko, można wziąć jedzenie „na wynos”. Po wejściu do budynku wita nas ściany pełne przepięknych słoi z marynatami, dżemami, karafkami z octami i nalewkami, czy wędliny i kiełbasy.

kompleks-dworzysko-restauracja-babinicz-warsztaty (1)-min

Jednak zanim, pod wodzą Wojciecha Harapkiewicza, który nie dość, że okazał się prawdziwym mistrzem, to jeszcze jest niesamowicie miłym i energetycznym człowiekiem, postanowili sprawdzić nasze… zmysły i gotowość do pracy w kuchni.

KOLACJA W CIEMNOŚCIACH W RESTAURACJI BABINICZ

Zaoferowano nam zestaw 6 dań, które jedliśmy w zupełnych ciemnościach. Do spróbowania była m.in. sałatka z krewetek i kawioru, ośmiornica i wolno gotowana wołowina. Ci, o najlepszym smaku zgadli od razu. Ja, niestety miałam z tym problem. Choć spowodowany był on nie tyle brakiem smaku, co … strachem.

Pokonały mnie między innymi… ostrygi, mimo, że wcześniej już je jadłam i niesamowicie mi smakowały. Tym razem jej konsystencja i brak wiedzy (nic nie widziałam) o tym co za chwilę zjem, przeraziły mnie tak bardzo, że nie mogłam się przekonać do zjedzenia tej potrawy ;).

Nie bez znaczenia był też fakt, że jedliśmy naszą kolację w sali wypełnionej wypchanymi zwierzętami, a ktoś obok mnie zaczął opowiadać o … byczych jajach. No nie było to zachęcające, jednak nie jestem kulinarnie odważna :)

A tu Mistrz całego zamieszania… nie, nie lis. Wojciech Harapkiewicz, Szef Kuchni Restauracji Babinicz.

Mimo pierwszych oporów, chciałabym przeżyć to jeszcze raz. Może tym razem schowałabym strach i uprzedzenia do kieszeni, a najlepiej zostawiła bym je za drzwiami restauracji.

NIE GOTUJĘ W DOMU, BO NIE MAM TAKIEJ PIĘKNEJ KUCHNI ;p

Już wiem! Już wiem, dlaczego nie lubię gotować w domu! Wszystko przez brak olbrzymiej kuchni, z wielką wyspą po środku, na której prócz płyt grzewczych, miejsca roboczego znalazłoby się miejsce na zioła i … nalewki. A nad nią piękny miedziany okap i wiszące zioła lubczyku. Gdybym ją miała, to z pewnością z pod mojej ręki wychodziłyby takie dania, jak podczas naszych warsztatów.

kompleks-dworzysko-restauracja-babinicz-warsztaty (15)-min

kompleks-dworzysko-restauracja-babinicz-warsztaty (14)-min

Wbrew przysłowiu, mimo sześciu (a właściwie kilkunastu) kucharkom i kucharzom, było co jeść. Zobaczcie te pyszności, które wspólnie przygotowaliśmy

Prócz tego był też: Zapiekany, pleśniowy ser kozi z miodem, pieczoną dynią i cykorią, nacinana, pieczona cukinia z kozim serem, filety z barweny i pstrąga i stek z antrykotu wołowego i Grillowany t-bone z jeleni

Tak, to ja mogę gotować:). A i Wam gorąco polecam zarówno kolacje w ciemności, warsztaty w kuchni pokazowej, rodzinną uroczystość, czy kolację z miłością życia!

kompleks-dworzysko-restauracja-babinicz-warsztaty (9)-min

Jestem przekonana, że wpadniemy tam jeszcze nie raz. Kto wie, może uda nam się jeszcze kiedyś pogotować.

A wy? Co byście pogotowali z nami? Tatara, steka, czy może homara?

PS. DOBOROWE TOWARZYSTWO

Jednak nawet najlepsze jedzenie i … picie nie smakuje dobrze jeśli nie spożywamy go w doborowym towarzystwie. Tak było tutaj. Razem z nami w spotkaniu uczestniczyły głównie blogerki kulinarne (poznaliśmy m.in. bardzo inspirujący Dolnośląski Magazyn Kulinarny Kocioł) i takie, które nie gotują, a oceniają to co ugotują inni (uwielbiamy restauracje, więc na pewno będziemy zaglądać do Hasta la Bistro i Z Widelcem po Wrocławiu).

Była też Ania z SimplyAnna, tutaj przeczytacie jej relację z warsztatów, Jacek Dizajnuch w swoim stylu opisał co robiliśmy zarówno w dzień, jak i w nocy:D.  a u Krzyśka z bloga Kotkowicz.pl znajdziecie świetne zdjęcia z naszego spotkania

Fajnie się z nimi gotowało, pilo sosnową nalewkę i dyskutowało nad przyszłością blogosfery. Polecamy się na przyszłość!

doborowe towarzystwo_kotkowiczpl_kompleks-dworzysko-restauracja-babinicz-warsztaty-minfot. Kotkowicz.pl

  • Nigdy nie miałam okazji, ale przystań dla koni bardzo zachęca mnie do odwiedzin tego miejsca. Poza tym miejsce samo w sobie piękne. Pozdrawiam! :)

  • To polecanie na przyszłość smakuje chyba najbardziej, bo ja chętnie coś teges na ciepło i zimno :)
    Do zobaczenia się z Państwem ;))

  • Fajnie, że ci się trafił taki wyjazd :) My z mężem marzymy o górach, ale ciągle jakoś się nie składa – a to pogody nie ma, a to fundusze na co innego muszą pójść, a to dzieci chore… No cóż, może zima będzie ładna – lekko ciepła ale śnieżna i wtedy się uda :)
    PS: A miejsce piękne i urokliwe :)

  • Jeśli jedynym powodem przez który nie lubisz gotować jest brak takiej kuchni, to Twój mąż już na pewno Ci taką buduje ;) Jest świetna, a zaprezentowane na zdjęciach dania wyglądają tak smakowicie, że od razu zgłodniałem :P Cieszę się, że w Polsce są takie miejsca. Dolny Śląsk jest naprawdę wyjątkowy :)

  • Miejsce, do którego koniecznie muszę dotrzeć, zdecydowanie coś dla mnie. :)

  • Jacek Zbieraj

    To mam nadzieję, że okazja jeszcze będzie niejedna! See U!

  • Jacek Zbieraj

    Meble już zamówione xD

  • Łeee, nie u mnie? ;)

  • Jacek Zbieraj

    Fakt! wycofuję zamówienie w takim razie ;]

  • Piotrze! Mąż to najpierw musi dom odpowiedniej wielkości wybudować :D

  • Szczawno jest przepiękne, byliśmy tam w tym roku, mimo, że początkiem wiosny, to może nawet jeszcze doczeka się to relacji na blogu. Uważam, że to zbrodnia przeciwko ludzkości nie zabrać żony w tamte tereny jeśli się z nich pochodzi!!! Co do gotowania… Rzeczywiście taka kuchnia mogłaby do tego bardzo zachęcić.