UJŚCIE WARTY. NIEOCZYWISTE WĘDRÓWKI PO DZIKIM ZACHODZIE

with Brak komentarzy

Kto odwiedza Kostrzyn nad Odrą? Czy bagna są dobre? Co ma wspólnego Lubuskie z Ameryką? Czy w Rzeczpospolitej Ptasiej mieszkają tylko ptaki? Zapraszamy Was dziś w nieoczywiste wędrówki po lubuskim.

W ciągu ostatniego miesiąca w Kostrzynie nad Odrą byliśmy trzykrotnie. Najpierw potrzebowaliśmy dosłownie kilku ujęć bocianów i żurawi do materiału o lubuskiej przyrodzie na Mistrzostwa Blogerów. Zdjęć nie zrobiliśmy, bo ilekroć wychodziliśmy na szlak, zaczynało padać. Wróciliśmy jednak do domu z ciekawą historią i postanowieniem, że to właśnie okolica Kostrzyna nad Odrą stanie się tematem naszego wpisu promującego województwo lubuskie. Przyjechaliśmy nad Wartę ponownie, kiedy przestało padać. I trzeci raz, ale to już z zupełnie innego powodu. Tym razem zamiast ptaków, szukaliśmy tutaj dobrych ludzi i muzyki.

Niespodziewane i nieoczywiste wędrówki po lubuskim są najlepsze!lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Nie będzie to historia o samej przyrodzie. Nie będzie tylko o pięknych łąkach upstrzonych gęstą siecią rzek, kanałów i wierzbowych alei. Nie będzie też dużo o największym polskim festiwalu muzycznym Pol’and’Rock (czyli dawny Przystanek Woodstock). Opowiemy Wam dziś o tym, jak człowiek walcząc z przyrodą stworzył tutaj, na zachodnim krańcu Polski,… Nową Amerykę. Zapewniamy, że będzie ciekawie i następnym razem, przed przyjazdem do Kostrzyna zaplanujecie dodatkowy dzień lub dwa w okolicy.

Tekst składa się z trzech części: w pierwszej opowiadamy o Ujściu Warty pod względem przyrodniczym (zainteresuje ornitologów, przyrodników i ekologów), w drugiej sięgniemy po historię Ziem Zachodnich (coś dla historyków i detektywów!). Z kolei trzecia spodoba się tym, którzy od blogów oczekują praktycznych informacji: podpowiemy, które szlaki są najpiękniejsze oraz w jaki sposób najlepiej zwiedzać park.


To drugi konkursowy tekst w Turystycznych Mistrzostwach Blogerów. Pierwszy dotyczył Kolorowego Pojezierza na Łuku Mużakowa w okolicy Łęknicy.

Jeśli uważasz, że ciekawie promujemy województwo lubuskie, możesz na nas zagłosować (to dosłownie chwila, można głosować raz dziennie).

Polub, skomentuj i udostępnij ten materiał jeśli Ci się podoba.


DOBRE BRZMIENIE W KOSTRZYNIE NAD ODRĄ SŁYCHAĆ NIE TYLKO W SIERPNIU

Każdego roku w pierwszych dniach sierpnia, na Pol’and’Rock Festival w Kostrzynie nad Odrą przyjeżdża kilkaset tysięcy ludzi. Spragnionych dobrej muzyki i inspirujących spotkań. Trzeba jednak pamiętać, że teren na północnym-zachodzie województwa lubuskiego, w okolicach ujścia Warty, to jedna z najważniejszych ostoi ptaków wodnych i błotnych w Polsce oraz jeden z najważniejszych obszarów podmokłych w Europie. Został objęty ochroną Międzynarodowej Konwencji Ramsar już w 1977 roku, a w 2001 ustanowiono tu Park Narodowy Ujścia Warty.

280 gatunków ptaków z 400 występujących w całej Polsce.

170 gatunków ptaków to właśnie ten obszar kraju wybiera na swoje lęgi.

Zaobserwowano tu występowanie 78 gatunków zagrożonych wyginięciem i wymienionych w Europejskiej „Dyrektywie Ptasiej”.

W czasie wędrówek gromadzą się tu setki tysięcy ptaków.

https://zbierajsie.pl/wp-content/uploads/2019/08/lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakowTe liczby robią wrażenie nie tylko na ornitologach, ale także na takich laikach jak my, dla których odróżnienie żurawia od czapli jest już dużym wyzwaniem. A słysząc o derkaczu, zimorodku, dudku, czy wodniku robimy tylko wielkie oczy.lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Każda podróż jest dla nas jednak wielką nauką i jeśli kilka miesięcy temu pokazaliśmy dziecku Hornbila w Malezji (w tym roku spędziliśmy 100 dni w Azji), to teraz wypadałoby pokazać mu polską gęś gęgawę, czy bociana białego. Choć akurat dla naszej starszej córki najciekawsza okazała się być czajka… gigant.

Ulubione miejsce naszej córki z naszej wyprawy do Parku Narodowego „Ujście Warty”. Czajka została okrzyknięta jej przyjaciółką przyjeżdżać każdego dnia, żeby ją odwiedzać!

STACJA POMP W SŁOŃSKU – TU ZACZYNA SIĘ NASZA HISTORIA

Po przeszperaniu forów internetowych i konsultacji z Lubuską Organizacją Turystyczną wiedzieliśmy, że jeśli chcemy obserwować ptaki, powinniśmy odwiedzić „Rzeczpospolitą Ptasią” i pójść na wycieczkę z Panią Izabellą Engel z Biura Turystyki Przyrodniczej „Dudek”. Spakowaliśmy się w samochód i wyruszyliśmy do położonego nieopodal Kostrzyna nad Odrą, w rozlewisku rzeki Warty, Słońska.

Po kilku godzinach jazdy (z Wrocławia to 3,5 godziny) asfaltowa droga zmieniła się szutr. Jechaliśmy po koronie wału przeciwpowodziowego cały czas myśląc, czy przypadkiem nie łamiemy prawa. GPS uparcie twierdził, że jedziemy w dobrą stronę.

Przejechaliśmy przez mostek, po prawej zobaczyliśmy stado krów i koni pasących się na bezkresnej łące, po lewej dużą przestrzeń porośniętą trzciną z kępami wierzb i widocznymi śladami kanałów. Cisza. Spokój. Zdecydowanie inny świat! Przed kołami auta przebiegł nam mały lisek! Jak się później okazało, ma w pobliskim zagajniku swoją norę. Z okien samochodu dostrzegliśmy małe żółte ptaszki (doedukowaliśmy się i była to pliszka żółta). Zatrzymywaliśmy się wielokrotnie. Raz powodem był bocian, innym razem siedząca na pachołku mewa. Chwilami żałowaliśmy, że nie idziemy pieszo. Byłoby zdecydowanie łatwiej podziwiać to, co znajduje się za oknem.

Tylko ten aparat. Nie zdążyliśmy go włączyć, albo nieopatrznie otwieraliśmy drzwi płosząc ptasich modeli. Całe szczęście krowy i konie bardziej lubią fotografię :).

lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Po kilkunastu minutach byliśmy na miejscu w starym budynku wodomistrza przy Stacji Pomp w Słońsku. To właśnie tu mieści się dom pani Izabeli, Biuro Turystyki Przyrodniczej „Dudek”, a zarazem biuro paszportowe „Rzeczpospolitej Ptasiej” (nie wiesz co to? Nie martw się, zaraz Ci powiem). Zdecydowaliśmy się zatrzymać tu na kilka dni.

Po krótkiej rozmowie z naszą gospodynią i zaopatrzeniu się w mapy i ciekawe publikacje, poszliśmy na wieczorny spacer. Wcześniej umówiliśmy się na poranne zwiedzanie i obiecaliśmy, że aby wejść w tematykę, do poduszki obejrzymy film Stowarzyszenia Ptaki Polskie – „Bagna są dobre!” (swoją drogą bardzo polecamy!).


Tego wieczora zobaczyliśmy jaskółki latające nisko nad ziemią. Sara skakała po kałużach. My zachęceni opowieściami wpadliśmy na pomysł, że pójdziemy szukać bobrów w pobliskich szuwarach. Zeszliśmy z wału na łąkę i utknęliśmy w wysokich trawach. W czasie zimowo-wiosennych roztopów takie spacerowanie byłoby najzwyczajniej w świecie niemożliwe. Jednak teraz nie dość, że jest lato, to jeszcze susza, więc suchą stopą mogliśmy chodzić po zazwyczaj podmokłym i wilgotnym terenie. Bobrów niestety nie znaleźliśmy ani chodząc, ani wtedy kiedy wybraliśmy się na rejs kajakiem po kanałach.

lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakowTa łąka pełna zielonej trawy i kwiatów wiosną zamieni się w dno jeziora.

BAGNA SĄ DOBRE!

Jesteśmy na terenie, który jeszcze 300 lat temu był jednym z największym kompleksów bagien w Europie. Warta, trzecia pod względem długości polska rzeka, wpadała do Odry wielką, śródlądową deltą. Gęsta sieć kanałów, cieków, jezior i rozlewisk szerokich na kilkadziesiąt kilometrów! A wewnątrz bogactwo ptaków i zwierzyny. Raj na ziemi. Dla zwierząt! Choć dla ludzi trochę też, bo w żyznych wodach rybacy łowili ryby, a w gęstej puszczy polowano na zwierzynę. Ponoć żyły tu nawet niedźwiedzie.

lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow (131)
Tak wyglądają ostatnie lasy na tym terenie. Na terenie Parku Narodowego Ujścia Warty zalesienie to zaledwie 1%.

Dziś teren ten wygląda zupełnie inaczej, ale i tak ma swój bagienny charakter.

lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow
Dziś krajobraz tego terenu wygląda tak.

Bagna są dobre! – to kluczowy projekt prowadzony na terenie Parku Narodowego „Ujście Warty” przez Stowarzyszenie Ptaki Polskie, którego celem jest zwrócenie uwagi na wielką wagę tego ekosystemu. Bagna przez lata były intensywnie niszczone i przekształcane. Człowiek osuszał torfowiska, betonował koryta i zabudowywał brzegi rzek. Nie myśląc o konsekwencjach… które przyszły zdecydowanie prędzej niż ktokolwiek by pomyślał. Powodzie i susze. Susze i powodzie. To w dużej mierze zasługa człowieka.

Bagna są dobre, bo torf i roślinność bagienna chłoną i przechowują wodę gdy jest jej za dużo, a oddają wilgoć gdy jest jej za mało. Chronią nas przed powodzią i zapobiegają skutkom suszy. Równocześnie wiążą dwutlenek węgla odkładając go w torfie, oczyszczając glebę, powietrze i wodę. Sprytne, prawda?

A propos wody.. Woda jest źródłem pożywienia i życia. To właśnie dla niej przylatują tu setki tysięcy ptaków. Ptasie eldorado. Ptasi raj.lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Nic tylko krzyczeć: bagna są dobre.

Jednak nie zawsze tak było. Kilkaset lat temu, ten przyrodniczy raj był trudny dla tych, którzy wykorzystywali Wartę do żeglugi śródlądowej. Człowiek postanowił osuszyć bagna, całkowicie zmieniając charakter i krajobraz tego miejsca! Nie do końca mu się to udało, dlatego ten obszar wciąż ma bagienny charakter. Brak puszczy przyczynił się do stworzenia jeszcze lepszej przestrzeń do życia dla ptaków wodnych i błotnych*.

*ptaki wodne i błotne to jedna z najbardziej zagrożonych wyginięciem grup ekologicznych ptaków, bowiem z roku na rok jest coraz mniej siedlisk podmokłych.

W KAŻDĄ PORĘ ROKU

Lato to nie jest jednak najlepszy czas na fotosafari wśród ptaków. O wiele lepiej przyjechać tu w inne pory roku. Wtedy ptaków nie trzeba szukać, one wręcz same wpadają w obiektyw.

Nagle usłyszeliśmy charakterystyczny dźwięk przypominający pocieranie patykiem po grzebieniu – To z pewnością derkacz, ukryty gdzieś wśród traw – zawyrokowała Pani Izabela, nasza gospodyni, a zarazem przewodniczka po okolicy.

Przez kilka godzin zwiedzania okolicy opowiadała nam o ptasich mieszkańcach, ale także o ekologii, rzekach i parku. Jej opowieści sprawiły, że zapragnęliśmy przyjechać tu także jesienią, kiedy na przylatuje tu kilkanaście tysięcy żurawi i sto tysięcy dzikich gęsi. Poczuliśmy też, że musimy zobaczyć lekko zmarzniętą taflę rozlewiska i siedzące na wierzbach bieliki wypatrujące swoich ofiar. Zaciekawiła nas opowieściami o wiośnie, kiedy właściwie przez 24 godziny słychać ptaki: śpiew, cykanie, brzęczenie, skrzypienie.

Bardzo chcemy zobaczyć to miejsce także w pozostałe pory roku!

Lato w tych okolicach to nie jest jednak czas stracony. Spotkaliśmy czaple, żurawie, bociany, gęsi, kormorany, kaczki, łabędzie, czajki… Hmm jak teraz tak wymieniam to okazuje się, że jednak nie było tak ubogo. Chociaż…zdecydowanie najwięcej spotkaliśmy… krów!

FOTOSAFARI WŚRÓD KRÓW

lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Pasące się na pastwiskach krowy i konie są nieodłącznym elementem parku. Gdyby nie one, teren z pewnością by zarósł i przestał dawać schronienie dla setek tysięcy ptaków wodnych i błotnych. Najbardziej efektywne i ekologiczne jest zatrudnienie w parku „samobieżnych kosiarek”. Są ich tutaj tysiące.

lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Wędrując po otulinie parku czy samym parku, wielokrotnie przejeżdżaliśmy pomiędzy nimi. Ot, postanowiły urządzić sobie legowisko akurat na środku ścieżki, w cieniu rosnących wzdłuż drogi wierzb. Początkowo lekko obawialiśmy się czy nas nie przegonią ze swojego królestwa. Jednak z każdym mijanym stadem czułam się pewniej, choć niemal jak na sawannie. Z kamerą wśród… krów!

Dla naszej córki możliwość przebywania oko w oko z brązową „mućką” była równie fascynującym przeżyciem, co zobaczenie… słonia!

Zatrzymaliśmy się na końcu ścieżki i jak urzeczeni patrzyliśmy na przeprawę stada krów przez rzekę. Takich rzeczy nie ma na youtube (ups, już jest!).


Sara nie chciała odchodzić stąd dopóki wszystkie krowy się nie przeprawią na drugą stronę! A było ich z 200!

RZECZPOSPOLITA PTASIA

Mówi się, że w Słońsku i Kostrzynie nad Odrą turystów od mieszkańców można rozróżnić po tym, że turyści ciągle patrzą w niebo. To prawda, chodziliśmy ciągle z zadartymi głowami. Nie znaczy to jednak, że mieszkańcy pozostają obojętni na ptasich mieszkańców tego terenu.lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Właśnie z inicjatywy mieszkańców, a dokładniej Towarzystwa Przyjaciół Słońska UNITIS VIRIBUS powołano na tym terenie Rzeczpospolita Ptasią – wspólny kraj ptaków i ludzi, którym los tych pierwszych nie jest obojętny. Ptaki uzyskują obywatelstwo per se. Człowiek musi się trochę postarać. Żeby zostać obywatelem Rzeczpospolitej Ptasiej, trzeba najpierw wyrobić paszport. A jak! Rzeczpospolita Ptasia to kraj z prawdziwego zdarzenia, prócz paszportów, ma także swój kodeks i konstytucję.lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Rzeczpospolita Ptasia została uznana przez Komisję Europejską EDEN 2009 za najciekawszy cel podróży do obszarów chronionych w Europie oraz przez czytelników National Geographic Traveler za jeden z 7 nowych cudów Polski.

Naszym zdaniem wspaniała inicjatywa! Nasz rodzinny paszport ma numer 3333, a w nim jest już jedna pieczątka. Kolejną zamierzamy wbić sobie za rok, choć może uda nam się pojechać do Słońska jeszcze jesienią :)

Wróćmy teraz na chwilę do tematu bagien, a właściwie do tego jak to się stało, że gęsta puszcza poprzecinana setkami kanałów Warty stała się wielkim pastwiskiem przypominającym bardziej Dziki Zachód niż bagienne ustępy.lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

W drugiej części tekstu coś dla ciekawskich historyków i detektywów w podróży. Odpowiemy na pytanie o co chodzi z tą Ameryką i co ma wspólnego lubuskie z Dzikim Zachodem?

OSUSZYŁ BAGNA I ZMIENIŁ BIEG WARTY

Ponoć do króla Prus przyszli chłopi i poprosili o zezwolenie na wyemigrowanie do Ameryki, ponieważ tam dają za darmo ziemię i panuje ogólny dobrobyt. Fryderyk II Wielki, władca XVIII-wiecznych Prus, był pod wrażeniem powstających Stanów Zjednoczonych Ameryki, ale równocześnie potraktował to jako wyzwanie.

Ja Wam Nową Amerykę i wolność dam nad Wartą – ponoć powiedział. – Ziemię żyzną dam za darmo, dam budulec na domostwo i zwolnię przez dwa pokolenia z podatków i służby wojskowej! W zamian za to musicie przyjechać na błota warciańskie, karczować te tereny, kopać rowy, sypać wały, dbać o ich dobry stan, budować kanały i śluzy i przepusty!

lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakowTym sposobem zapewnił sobie siłę roboczą do zrealizowania wielkiego marzenia i planu by… zwiększyć terytorium swojego Państwa bez krwawej wojny. Historia jednak pokazała, że prace melioracyjne Warty pochłonęły wiele ludzkich ofiar, a także pieniędzy.

Według historyków chodziło nie tylko o nowe ziemie pod osadnictwo, czy ułatwienie transportu rzecznego (choć to też) ale także rosnące potrzeby żywnościowe Berlina i zapewnienie mu stałych dostaw mięsa, sera, masła i siana.

Przez okres 30 lat na tereny osuszone, z delty Warty przybyło 15 tys. ludzi, powstało 30 osad i wsi. Pierwszymi kolonistami byli tzw. Olędrzy, znający się na uprawie ziemi na terenach zalewowych. Byli to prześladowani z powodów wyznaniowych protestanci. Spolszczeni lub zniemczeni potomkowie Holendrów, potrafili uprawiać podmokłą ziemię. Sprowadzeni byli na Żuławy i do Wielkopolski. Umiejętność znoszenia trudów i radzenia sobie z okresowymi powodziami sprawiła, że byli jednymi z najlepszych gospodarzy.

Nie mieli łatwego życia. Warta walczyła. A próby uregulowania jej koryta często przynosiły fiasko.

SZUKAMY NOWEJ AMERYKI

Historia Nowej Ameryki nas zaintrygowała, a natrafiliśmy na nią przez zupełny przypadek. Kiedy wspólnie z Panią Izabelą jeździliśmy Szlakiem Derkacza po terenie Rzeczpospolitej Ptasiej, zatrzymaliśmy się na polu przy wale. Pani Izabela pokazała nam kępkę drzew na małym wzniesieniu na środku pola.

Tam jest Floryda – powiedziała tajemniczo i poleciła pojechać kawałek dalej, do miejscowości Budzigniew. Zatrzymaliśmy się przy skrzyżowaniu z główną drogą, a naszym oczom ukazała się tablica z mapą i napisem „Nowa Ameryka”.

lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Ponoć król Prus tak mocno uwierzył w historię o tworzeniu tutaj Ameryki, że nadawał wsiom, koloniom i przyczółkom amerykańskie nazwy. O innym pochodzeniu niektórych nazw mówił nam później Pan Zbigniew Czarnuch, regionalista, historyk i autor książki „Ujarzmianie rzeki. Człowiek i woda w rejonie Ujścia Warty”.

Chodziło o to, że niektóre wsie, czy kolonie były okresowo zalewane przez wodę, przypominały wyspy, stąd tutaj nad Wartą: Jamajka, Cejlon, Malta… – powiedział.

Nasza wyobraźnia podziałała. Byliśmy mega ciekawi jak wyglądała ta historia. Jeździliśmy od wsi do wsi wypytując mieszkańców czy wiedzą o Nowej Ameryce. Szukaliśmy starych budynków z charakterystyczną szachulcową budową.

Klucząc po miejscowościach dotarliśmy do Głuchowa. Trwał akurat festyn parafialny przy pięknym strzelistym kościele. Pytaliśmy mieszkańców o Nową Amerykę i trafiliśmy na pana majora Andrzeja Jerzego Chłopeckiego, który napisał książkę o historii kościoła i osadnictwa.lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

W jednej z miejscowości przy wale zagadujemy sołtysa. Jak się okazuje, bardzo prężnego gospodarza, który historie tych ziem ma w małym palcu. Opowiada nam o Olendrach, o historii uprawy, o żyzności gleb… – Bo wie Pan, ja już wszędzie byłem i widziałem, ale tak pięknie jak tu u nas, to nie ma nigdzie indziej. Nowa Ameryka to także nasza historia – dodaje.lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

HISTORIA ZATACZA KOŁO – NOWA AMERYKA DLA MIESZKAŃCÓW KRESÓW WSCHODNICH

Historia bywa przewrotna, a może i okrutna. Postanowienia po II Wojnie Światowej przesunęły granice. Teren dawnych Prus i Nowej Ameryki dostaje Polska, pisząc na nowo historię tych miejsc.

Komisja ds. Nazewnictwa na Ziemiach Odzyskanych zmienia nazwy zrywając z egzotyczną i, według mnie, bardzo ciekawą historią tego miejsca. Zamiast Savannah powstaje Czubkowo, Saratoga zmienia się w Zaszczytowo, Pensylwania to dzisiejsze Polne, Jamajkę zastępuję Jamno i tylko Malta pozostaje Maltą. Nowy Jork, Floryda i wiele innych osad przestaje natomiast istnieć całkowicie.lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Jednak znaczenie symboliczne wciąż pozostaje. Dla przybyszy zza Buga była to nowa Ameryka. Po raz kolejny (tak jak 200 lat wcześniej Olędrom i prześladowanym z powodu protestantyzmu mieszkańcom krajów katolickich) obiecywano im żyzne gleby i ziemie na własność.

Dziś wielu z tych wsi już nie ma. Zniknęły z mapy wraz z trudną historią przesiedleń. W wielu z nich nikt nie zamieszkał, toteż domy i osady zniknęły nie tylko z nazw na mapie, ale i powierzchni ziemi. Dziś można znaleźć tylko fundamenty, przydomowe sady owocowe i kwiaty. Wiosną pośrodku starych osad kwitną białe śnieżyczki, przebiśniegi i niebieskie cebulice syberyjskie, a jesienią astry, nazywane przez Olędrów – „marcinkami”.lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Osadnicy przybyli po 1945roku nie potrafili uprawiać ziemi w tak specyficznych warunkach. Większość z nich po raz pierwszy widziało podmokłe, bagienne tereny. Choć może większym problemem były domy na odludziu i odmienny od znanego przez nich charakter osad (luźny, przestrzenny), a oni woleli jednak osiedlać się w skupiskach.

NIE ODPUSZCZAMY! SZUKAMY NOWEGO JORKU!

Nie możemy przepuścić takiej okazji! Marzyliśmy o powrocie do Nowego Jorku, a teraz, skoro jesteśmy tak blisko… Patrzymy na mapę – Po drugiej stronie rzeki, na Polderze Północnym, tuż nad Wartą – mówię na głos.

Jedziemy – zapada decyzja i już wsiadamy do samochodu by pokonać kilkadziesiąt kilometrów – na drugą stronę parku narodowego. Choć w linii prostej to niespełna 4 kilometry, nie możemy przejechać, bo to wciąż gęsta sieć kanałów, w tym także główne koryto Warty, dodatkowo objęte ochroną parku.

Mijamy Słońsk, zatrzymujemy się po raz trzeci przy wieży widokowej by odwiedzić czajki, mijamy główną siedzibę parku w Chyrzynie, później Kostrzyn nad Odrą i kierujemy się do parku od drugiej strony – na Polder Północny.

Wjeżdżamy na teren parku od miejscowości Kamień Mały. Po północnej stronie jest ścieżka przyrodnicza „Na dwóch kółkach przez Polder Północny”. Trasa ma około 30 kilometrów i na jej pokonanie trzeba liczyć około 5 godzin – my tym razem odwiedziliśmy tylko trzy miejsca.

Najpierw zatrzymaliśmy się przy lesie łęgowym i idziemy na spacer po ścieżce przyrodniczej „Olszynki”. Niesamowite, że kiedyś ten teren był puszczą, a dziś las stanowi zaledwie 1 procent powierzchni parku!

lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Później zatrzymujemy się przy wieży widokowej, a właściwie wiacie obserwacyjnej.lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Jedziemy dalej, mijamy kanał Starej Warty i po chwili docieramy do Warty. Kilka metrów od brzegu tablica informacyjna, wiata i miejsce na ognisko. Znajdujemy się na miejscu o nazwie NIWKA – to dawna miejscowość Schwarzsee z 1786 roku. W jej skład terytorialny wchodziły przysiółki Charlestown, Ulrika, Yorkstown i New York – jesteśmy na dobrym tropie!lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Kiedyś w tym miejscu mieszkały 53 osoby. Mieścił się mały port oraz gościniec, dziś stoi tylko wiata i tablica informacyjna. Nazwa pochodzi od istniejącego tu kiedyś jeziora, jednak po wyregulowaniu Warty jezioro zniknęło a nazwa została. W tym miejscu istniała przeprawa promowa do Słońska. Drogą wodną jest stąd zaledwie 4 km, samochodową ponad 28! Nie dziwi zatem, że uregulowanie biegu rzeki było dla ówczesnych władz tak bardzo istotne.

Nowy Jork jest tuż, tuż! Pewnie za tymi drzewami! Czujemy się jakbyśmy odkrywali historię… i Amerykę na nowo.

MIELI DOSTAĆ AMERYKĘ, A DOSTALI BŁOTA

Kiedy tak jeździliśmy od wioski do wioski, przemierzaliśmy szutrowe drogi otoczone siecią kanałów i rzek. Wśród torfowisk, błot i zarośli przyszła nam do głowy myśl. Podziw wobec trudu jaki wiąże się z życiem na tych ziemiach.lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

To historia walki z niesprzyjającą naturą, ciągłym lękiem przed powodzią. To także historia bycia w niebycie, bo przez wiele lat po II Wojnie Światowej ludzie nie czuli, że są tu u siebie. Dziś jest już inaczej. Ludzie wrośli w te ziemie. Stworzyli swoje historie i opowiadania, a także… zaadaptowali tą wdzięczną historię o „Nowej Ameryce”.

Takie historie w podróżach lubimy.

Przyjechaliśmy tu zobaczyć Rzeczpospolitą Ptasią, a znaleźliśmy Nową Amerykę. Chcieliśmy spotkać bociana, a spotkaliśmy ludzi z olbrzymią pasją i patriotyzmem lokalnym mimo, że dla wszystkich ta ziemia była kiedyś obca.

Dziękuję, że dotrwałeś do końca naszej opowieści, mam nadzieję, że Ci się podobało i rozbudziliśmy w Tobie chęć wyruszenia w te tereny. Niezależnie od tego, czy chcesz zobaczyć orła bielika, czy w chaszczach szukać pozostałości po Nowym Jorku, jesteśmy przekonani, że także dla Ciebie będzie to wspaniała przy(g)roda.

Przypominam, że tekst jest częścią promocji województwa lubuskiego w ramach Turystycznych Mistrzostw Blogerów. Jeśli Ci się podobał, udostępnij go i polub na naszym profilu, a także zagłosuj na nas.

A poniżej garść praktycznych informacji dla tych, którzy chcą odwiedzić te strony.

A teraz zapraszam Was do trzeciej części, na garść praktycznych porad o zwiedzaniu Parku Narodowego „Ujście Warty”, Rzeczpospolitej Ptasiej oraz Nowej Ameryki.

PARK NARODOWY „UJŚCIE WARTY” PRAKTYCZNIE

GDZIE JEST WEJŚCIE DO PARKU NARODOWEGO „UJŚCIE WARTY”?

Wycieczkę po okolicy najlepiej zacząć od:

  • Siedziby Parku Narodowego „Ujście Warty” w Chyrzynie koło Kostrzyna nad Odrą (Chyrzyno 1, 69-113 Górzyca, czynna pn-pt 7.30-15.30) – jest tu sklep z mapami, informatorami oraz wieża widokowa (płatna) i „Przyrodniczy Ogród Zmysłów” dla dzieci (bezpłatny, czynny do 18.00, także w weekendy).
  • Siedziby Rzeczpospolitej Ptasiej w Słońsku lub Biura Turystyki Przyrodniczej „Dudek” (Stacja Pomp 2, 66-436 Słońsk, kom.: 607 081 317, 691 384 242, +48 95 75 722 12 e-mail: hoopoe@hoopoe.com.pl) – informacja turystyczna, sklep z mapami, informatorami, a także wypożyczalnia lornetek, rowerów i kajaków.lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow_kajak

JAK DOJECHAĆ? JAKIE MIEJSCA WARTO ZOBACZYĆ?

Park Narodowy „Ujście Warty”, Rzeczpospolita Ptasia oraz Nowa Ameryka znajdują się w województwie lubuskim, w powiatach sulęcińskim, słubickim i gorzowskim.

Trasa z Gorzowa Wielkopolskiego ma 54 km, z Zielonej Góry 136 km, ze Szczecina 122 km, z Poznania 186 km, z Legnicy 245 km, z Wrocławia 324 km (głównie S3). Zobacz jak dojedziesz do Parku Narodowego „Ujścia Warty” (zobacz trasę) albo do Rzeczpospolitej Ptasiej (zobacz trasę).

Na poniższej mapie zaznaczyliśmy wejścia na ścieżki przyrodnicze (opisane poniżej), a także ciekawe miejsca, które odwiedziliśmy.

JAKI WYBRAĆ SZLAK? GDZIE WĘDROWAĆ?

W Parku Narodowym „Ujście Warty” znajduje się 60 km dróg dostępnych dla turystów. Jednak z uwagi na to, że park znajduje się na terenie zalewowym, niektóre ścieżki mogą być okresowo zamknięte dla ruchu turystycznego.lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Poza ścieżkami w parku narodowym, warto odwiedzić ścieżki leżące w jego otulinie (wejścia od Słońska). Udostępnione w projekcie „Rzeczpospolita Ptasia”.

Ścieżki przyrodnicze po Narodowym Parku „Ujście Warty”

(oznaczane zgodnie z instrukcją PTTK dodatkowo za pomocą białego kwadratu o boku 10 cm z kolorowym paskiem biegnącym na skos od lewego górnego rogu)


Ścieżka przyrodnicza „Ptasim Szlakiem” – 2,2 km, czas przejścia ok. 2-3 godzin – potocznie nazywana „Betonką” – prowadzi przez jedne z najbardziej atrakcyjnych terenów lęgowych parku. W okresie roztopów jest niedostępna. Najlepiej odwiedzać ją wiosną. Można tu spotkać m.in. czaple, ostrygojady, rybitwy, czajki, bielika, kormorana czy mewę.lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Parking znajduje się przy Moście Wysokińskiego w okolicach Słońska.Jest tu zadaszona wiata, druga znajduje się na końcu ścieżki. W tej ostatniej swoje gniazda zbudowały ptaki, więc podczas naszej wizyty wejście do niej było dość ryzykowne :). Na szlaku znajduje się także ambona widokowa. Zakaz wprowadzania zwierząt z uwagi na dużą liczbę ptaków.

Nasza opinia: latem nie ma tu zbyt wielu ptaków, ale są wspominane wcześniej krowy i konie. Nie oznacza to jednak, że ptaków nie spotkacie, bo spotkacie na pewno!

Zobacz mapę poglądową ścieżki.


Ścieżka przyrodnicza „Mokradła” – 1 km, czas przejścia ok. 1 godziny – trasa ścieżki rozpoczyna się przy siedzibie parku narodowego w Chyrzynie, aż do rzeki Postomia. W okresie roztopów może być niedostępna. Zakaz wprowadzania zwierząt z uwagi na dużą liczbę ptaków.

Nasza opinia: bardzo malownicza i krajobrazowa, ale według nas krótka, dlatego poszliśmy dalej wzdłuż kanału rzeki do miejsca, w którym na rzecznej plaży zobaczyliśmy dziesiątki małż!lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Zobacz mapę poglądową ścieżki. 


Ścieżka przyrodnicza „Na dwóch kółkach przez Polder Północny” – ok. 30 km, czas przejazdu 5-6 godzin – łatwa, ale dość długa trasa stanowiąca pętlę, w pewnym momencie prowadzi wzdłuż koryta Warty. Można rozpocząć ją od miejscowości: Mościczki, Kamień Mały, Dąbroszyn, Kostrzyn. Na trasie jest 20 tablic informacyjnych.

Polder Północny to płaski, rozległy obszar, którego celem jest gromadzenie wód powodziowych. Nadmiar wody zbierany jest w kanałach i rowach. Aby kontrolować ilość wody, na kanałach budowane są zastawki.

Nasza opinia: ponoć na Polderze Północnym jest mniej ptaków ale widoki są piękniejsze. Niestety nie przeszliśmy całej ścieżki z uwagi na prawdopodobieństwo burzy. Warto zobaczyć nawet część, rzekę Wartę, wraz z tablicami informacyjnymi o starych miejscowościach.

Zobacz mapę poglądową ścieżki.


Ścieżka przyrodnicza „Olszynki” 3 km trasa po terenie Polderu Północnego, wejście od Kamienia Małego. Trasa prowadzi po drewnianej kładce wiodące przez las (ols porzeczkowy) i wilgotną łąkę.

Nasza opinia: bardzo nam się podobało. Las przypominał miejscami znany nam las deszczowy! Warto odwiedzić, bo sam las nie dość, że na tym terenie jest dość niespotykany, to jeszcze jest on bardzo specyficzny.

Zobacz mapę poglądową ścieżki. 


Ścieżka przyrodnicza „Torfianka” – 1 km trasa umożliwiająca skrócenie 30 km trasy przez Polder Północny. Wejście od Dąbroszyna. Prowadzi m.in. drewnianą kładką. Nasza opinia: nie byliśmy

Zobacz mapę poglądową ścieżki. 


Szlaki w Rzeczpospolitej Ptasiej

Poza szlakami udostępnianymi przez park narodowy, w okolicy warto odwiedzić także szlaki turystyczne przygotowane przez Towarzystwa Przyjaciół Słońska w ramach inicjatywy Rzeczpospolitej Ptasiej. Szlaki są oznakowane. Prowadzą po mało uczęszczanych drogach publicznych. Można pokonać je pieszo, rowerem, a część także samochodem.

Inicjatywa Rzeczpospolitej Ptasiej wspaniale rozszerza ofertę turystyczną Parku Narodowego „Ujście Warty”, szczególnie w czasie roztopów, kiedy nie ma szans na wejście np. na wspominaną „Betonkę”.

  • Szlak Gęgawy (czerwony) – 7 km szlak w kształcie pętli. Rozpoczyna się przy kościele w Słońsku i wiedzie przez łąki. Na szlaku prócz gęgawy można zobaczyć gęsi zbożowe i białoczelne (jesień).
  • Szlak dzięcioła (czarny) – 5 km szlak wiodący skrajem wysokiej skarpy wzdłuż rzeki Postomii. Po drodze można zobaczyć dwa rezerwaty przyrody: Dolina Postomii i Lemierzyce. Ścieżka prowadzi przez las, a na drzewach można spotkać dzięcioły.
  • Szlak derkacza (żółty) – 21 km szlak od kościoła w Słońsku przez Wał Wschodni do Budzigniewa, Jamna i do Słońska. Prowadzi wśród łąk i rozlewisk, a także wsi i dawnych przyczółków „Nowej Ameryki”.
  • Szlak Kani (zielony) – 14 km szlak ze Słońska do jezior Radachowskiego i Głęboczek, który stanowi pętlę. Szlak prowadzi malowniczymi alejami – jaworową i klonową. Na szlaku jest duża szansa na spotkanie kani, ale także innych ptaków szponiastych, a na licznych bagienkach, które są na trasie, także żurawie i żaby moczarowe.
  • Szlak Dudka (niebieski) – 13 km szlak – dudka na tym szlaku można spotkać wiosną i latem. Warto wypatrywać na łąkach oraz w dziuplach drzew. Ścieżka wiedzie od Słońska do Czarnowa. Jest to alternatywa dla ruchliwej drogi ze Słońska do Kostrzyna.

Stan szlaków i ich dostępność warto skonsultować przed wyjściem w informacji turystycznej w Słońsku. Można tam także wypożyczyć rowery.

GDZIE PŁYWAĆ KAJAKIEM W OKOLICACH PARKU NARODOWEGO „UJŚCIE WARTY”?

Jeden ze szlaków w Rzeczpospolitej Ptasiej o wdzięcznej nazwie – Szlak Zimorodka to 12 km szlak kajakowy. Rozpoczyna się w Lemierzycach i prowadzi kanałem Postomii, aż do Stacji Pomp w Słońsku.

Jeśli nie czujecie się jednak na siłach, możecie wypłynąć kajakiem tylko na leniwy kanał Postomii.lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Kajak można wypożyczyć w Stacji Pomp w Słońsku.

JAKIE MIEJSCA W NOWEJ AMERYCE WARTO ODWIEDZIĆ?

Temat „Nowej Ameryki” jest wciąż otwarty. Nie ma jednego szlaku, który pokazywałby historię tego terenu. Nie ma muzeum, ani książkowych przewodników. Każdy kto chce tu przyjechać, może poczuć się jak prawdziwy turystyczny pionier na Dzikim Zachodzie. Warto pytać, szukać, odkrywać.lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Prowadzone są rozmowy w parku narodowym z regionalistą Zbigniewem Czarnuchem na temat stworzenia specjalnego szlaku. W ramach istniejących już ścieżek przyrodniczych, na tablicach informacyjnych można znaleźć kilka informacji, jak np. o Nowym Jorku na Polderze Północnym.

  • Na pewno warto powędrować po południowej części Nowej Ameryki, poszukać śladów dawnych budynków, porozmawiać z ludźmi, chłonąć atmosferę polskiego „Dzikiego Zachodu”. Zachowało się dużo budynków domów szachulcowych.
  • Koniecznie trzeba wybrać się na Polder Północny stanąć nad Wartą w miejscu dawnej osady Niwka i wyobrazić sobie, jak tu kiedyś tętniło życie. Kilometr od tego miejsca można poszukać Nowego Jorku.

CO ZOBACZYĆ Z DZIEĆMI NA TERENIE PARKU „UJŚCIE WARTY”?

Prócz spacerów na łonie przyrody i możliwości obcowania z ptakami, krowami i końmi zwróćcie uwagę na dwa miejsca:

  • Na terenie siedziby Parku Narodowego w Chyrzynie mieści się „Przyrodniczy Ogród Zmysłów”, czyli dydaktyczny plac zabaw. Jest tu kilka stacji, na których można dowiedzieć się czegoś na temat ptaków i przyrody. Jest rozpoznawanie zwierząt po tropie, budek lęgowych, czy ścieżka zmysłów. Ta ostatnia spodobała nam się najbardziej, choć samo miejsce nie jest na naszej liście „must to see”, nawet z dziećmi.lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow
  • Na pewno warto zatrzymać się przy wieży obserwacyjnej obok Czarnowskiej Górki. Z 20 m wieży rozpościera się piękny widok na pola, ale to co naszej trzylatce spodobało się najbardziej, to czajka, a właściwie dwie czajki oczekujące na swoje potomstwo.

Prócz rzeźb ptaków jest tu także ścieżka zdrowia, gdzie można np. sprawdzić czy skaczemy dalej niż zając, lis, a może sarenka.lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

Z atrakcji, które mogą zainteresować, warto zwrócić uwagę na Twierdzę Kostrzyn oraz położony od północnej strony parku, Park Dinozaurów w Nowinach Wielkich (30 km od Kostrzyna). Niestety nie mieliśmy czasu tam pojechać i sprawdzić, czy warto.

GDZIE ZATRZYMAĆ SIĘ W POBLIŻU PARKU NARODOWEGO „UJŚCIE WARTY”?

My zatrzymaliśmy się w budynku przedwojennej wodomistrzówki, 2 km za Słońskiem w Biurze Turystyki Przyrodniczej Dudek, przy ul. Stacji Pomp 2 w Słońsku. To doskonałe miejsce do obserwacji ptaków, wyciszenia się i poznania „innego życia”.lubuskie_zbierajsie_park_narodowy_ujscie_warty_rzeczpospolita_ptasia_ostoja_ptakow

To typowa agroturystyka. Na gości czekają przestronne pokoje z łazienkami, a także dostęp do kuchni. Na specjalne życzenia pani Izabela przygotuje śniadanie z miejscowych produktów. Nie znajdziecie jednak wifi, radia, czy telewizora (choć kto jadąc w takie miejsce ma takie potrzeby?). Jak podkreślają gospodarze, okolica jest dużo ciekawsza niż telewizja, a w czasie niepogody służą biblioteką z wydawnictwami o regionie i przyrodzie, albumami, czy planszówkami. Obok domu jest miejsce do rozpalenia ogniska. Jesteś ciekawy cen i warunków rezerwacji? Zobacz.

W budynku przy ul. Stacji Pomp 2 mieści się także biuro paszportowe Rzeczpospolitej Ptasiej. Można tu nie tylko wyrobić paszport, ale i kupić ciekawe książki i pamiątki przyrodnicze.

W tym samym budynku mieści się BTP „Dudek”, które oferuje wycieczki z przewodnikiem, wypożyczenie kajaków i rowerów, organizację spływu kajakowego (dowóz kajaków) oraz organizację całego pobytu.

Zobacz inne hotele i miejsca noclegowe w okolicach PN „Ujście Warty” w Słońsku (klik) i w Kostrzynie nad Odrą (klik).


Tekst powstał w ramach Turystycznych Mistrzostw Blogerów organizowanych przez Polską Organizację Turystyczną #visitpoland #mistrzostwablogerow

Dziękujemy pani prezes Jadwidze Błoch z Lubuskiej Organizacji Turystycznej za pomoc w zbieraniu materiałów. Materiał nie powstałby bez udziału Państwa Izabelli i Jacka Engel z Towarzystwa Przyjaciół Słońska oraz Pana Zbigniewa Czarnucha, regionalisty rejonu Ujścia Warty. Dziękujemy również pracownikom PN „Ujście Warty” za ciekawostki i przewodniki.

Jeśli podoba Wam się to, co zrobiliśmy w ramach odkrywania i promowania piękna województwa lubuskiego, Parku Narodowego „Ujście Warty” i Rzeczpospolitej Ptasiej, koniecznie na nas zagłosujcie (każdego dnia można oddać głos!).

Udostępnijcie materiał w social mediach, zostawcie reakcję, dzięki temu materiał dotrze do większej grupy osób. Będzie nam miło, jeśli docenicie to, że włożyliśmy w ten projekt dużo serca i pracy.


<< Czy czytałeś już pierwszy tekst konkursowy o Kolorowym Pojezierzu na Łuku Mużakowa?>>