PODRÓŻE SAMOCHODEM Z DZIEĆMI? SPRAWDŹ CZY ROBISZ TO DOBRZE, A POTEM WYBIERZ SIĘ NA WYCIECZKĘ!

with Brak komentarzy

Podróże samochodem pozwalają na ogromny komfort, szczególnie jeśli podróżujemy z dziećmi. Możemy wyjechać wtedy, kiedy chcemy, zatrzymać się tam, gdzie chcemy, a żywe rozmowy i zabawy naszych dzieci nie będą przeszkadzać współpasażerom. Podróżujemy samochodem z dziećmi bardzo dużo, zarówno w celach turystycznych, ale też żeby odwiedzić rodziców. Zrobiliśmy sobie mały rachunek sumienia podczas rozmowy z ekspertem od prawidłowego przewożenia dzieci w fotelikach firmy NUNA. Was też do tego zachęcam.

Wpis jest efektem naszej współpracy z marką NUNA, producentem wózków dziecięcych i fotelików samochodowych. W tym dwóch, w których od kilku miesięcy jeżdżą nasze córki: NUNA MYTi i NUNA Aace. Na końcu wpisu napisaliśmy też dlaczego zdecydowaliśmy się na takie modele oraz naszą opinię o nich po kilku miesiącach użytkowania.


Dobra! To zaczynamy nasz rachunek sumienia.


CZY MOJE DZIECKO ZAWSZE JEŹDZI W FOTELIKU SAMOCHODOWYM?

  1. Dzieci do 150 cm wzrostu przewozimy w fotelikach samochodowych.
  2. Chyba, że dziecko ma powyżej 135 cm wzrostu i ze względu na jego masę i wzrost nie jesteśmy w stanie zapewnić bezpiecznego fotelika dla dziecka, co przekłada się najczęściej na wagę powyżej 36kg (bo tu kończy się przedział wagowy fotelików).
  3. Jeśli masz trójkę dzieci, gdzie dwójka jedzie w fotelikach na tylnej kanapie, a na zamontowanie trzeciego fotelika nie ma fizycznej możliwości, wtedy dziecko powyżej 3. roku życia może jechać zapięte pasem na środkowym, tylnym siedzeniu.

foteliki-nuna-zbierajsie (22)

Fotelik to wymóg prawny, ale przede wszystkim aspekt bezpieczeństwa. Są co prawda odstępstwa od tej reguły np. foteliki samochodowe nie obowiązują w pojazdach służb, czy taksówkach. Jednak w głowie (szczególnie jeśli chodzi o taksówki i podróże) powinniśmy mieć przede wszystkim kwestie bezpieczeństwa człowieka, którego kochamy z pewnością najbardziej na świecie.

I tak, mamy w tym zakresie trochę za uszami. Niestety, w podróży nie zawsze jest możliwość wypożyczenia fotelików, czy skorzystania z taksówek, które mają je w swoim wyposażeniu. Poza tym stan „wynajmowanych” fotelików często nie jest najlepszy, a nawet jeśli wizualnie wyglądają sprawnie, nigdy nie wiemy, czy przypadkiem nie przeżyły jakiejś stłuczki. Rozwiązaniem jest albo podróżowanie wyłącznie własnym samochodem, albo autobusami, czy pociągami, albo wożenie fotelika ze sobą. I owszem, jest taka możliwość nawet gdy lecimy gdzieś samolotem. Jeśli jednak nie wynajmujemy samochodu na cały pobyt i planujemy się dużo przemieszczać (tak jak my w Azji), to może powodować duże problemy logistyczne. Drugim niebezpieczeństwem są przypadki uszkodzenia fotelików przez obsługę samolotu przy wkładaniu do luku bagażowego.

DLACZEGO FOTELIK SAMOCHODOWY DLA DZIECKA JEST TAK WAŻNY?

Pamiętajmy! Fotel samochodowy oraz dorosłe pasy bezpieczeństwa skonstruowane są tak, żeby chronić ciało dorosłego człowieka. Tylko wówczas pas barkowy zajmuje prawidłową pozycję na ciele człowieka. Nasze dziecko jadąc w „dorosłych” pasach, nie jest odpowiednio chronione i czasem pas może wyrządzić mu więcej szkody niż pożytku. Nawet jeśli jedzie w siedzisku bez pleców – wtedy nie ma chociażby ochrony bocznej.

foteliki-nuna-zbierajsie (48)

ALE CZY NA PEWNO?

Wielu z nas staje przed problemem zakupu fotelika, do drugiego, czy trzeciego auta, jeśli np. dzieci odbierane są też przez dziadka, czy babcię. Często spotykanym zachowaniem jest kupno jednego porządnego fotelika i drugiego – tańszego, w markecie, albo na olx do auta, w którym dziecko będzie pokonywało tylko krótsze dystanse. Jest to duży błąd, bo wypadki samochodowe zdarzają się niespodziewanie, czasem tuż pod domem… tam przecież też są skrzyżowania, jeżdżą tramwaje i mogą spotkać nas niebezpieczni użytkownicy ruchu drogowego.

foteliki-nuna-zbierajsie (31)

CZY FOTELIK TWOJEGO DZIECKA JEST DOBRANY DO SAMOCHODU?

W wyborze fotelika samochodowego nie powinniśmy kierować się ceną*, ani nawet opinią innych ludzi. To, że ktoś zachwala swój fotelik jako uniwersalny, niestety nie oznacza, że sprawdzi się w naszym samochodzie.

Fotelik musi być dobrany do marki i modelu samochodu tj. kształtu kanapy, długości pasa do montażu, ilości miejsca z tyłu samochodu czy sposobu mocowania.

Jeśli chodzi o sposób mocowania, to wyróżniamy:

  • Bezpośredni montaż za pomocą pasów bezpieczeństwa
  • Bezpośrednio przez Isofix – zdecydowanie najłatwiejsza i najstabilniejsza metoda (Isofix to ustandaryzowany uchwyt/zacisk w foteliku zaciskający się na pręcie przymocowanym w kanapie lub fotelu samochodowym)Montaż na bazie (baza może być przypięta pasami lub na Isofix)
  • Top Tether (choć nie jest to samodzielny sposób mocowania, a rozszerzenie powyższych), czyli pasek z karabinkiem przypinany do dedykowanego uchwytu tylnej części oparcia kanapy lub do podłogi bagażnika. Pomaga ustabilizować oparcie fotelika.

foteliki-nuna-zbierajsie (14)foteliki-nuna-zbierajsie (15)

Źle dobrany fotelik sprawi przede wszystkim, że nie będzie on w pełni bezpieczny, ale też wpłynie na pozycję dziecka np. podczas snu głowa będzie opadać na klatkę piersiową.foteliki-nuna-zbierajsie (25)

Szukając odpowiedniego fotelika warto sprawdzać nie tylko zalecenia producenta (instrukcja, strona www), ale też fora samochodowe. Użytkownicy często wymieniają najlepiej dopasowane foteliki do konkretnych modeli aut, czasem zdarza się, że wbrew zapewnieniom producenta fotelik „nie leży” zbyt dobrze. Choć bez wątpienia najlepiej jest po prostu wybrać się do wyspecjalizowanych sklepów, gdzie sprzedawcy dopasują foteliki, pokażą jak powinien wyglądać prawidłowy montaż, uczulą na najczęściej popełniane błędy podczas montażu i zapinania, a także użytkowania (napiszemy w kolejnych punktach!), a my mamy szansę zobaczyć i przymierzyć go nie tylko do auta, ale i do dziecka.

CZY CENA FOTELIKA IDZIE W PARZE Z BEZPIEFCZEŃSTWEM?

*Cena jest niestety dla wielu z nas ograniczeniem. Nie znaczy jednak, że im droższy fotelik tym lepszy i bezpieczniejszy. Foteliki ze średniej półki cenowej też są bardzo dobrze oceniane w licznych testach bezpieczeństwa. Przy droższych fotelach często jednak jakość tapicerek, z którymi ma kontakt skóra dziecka jest wyższej jakości, delikatniejsza i lepiej oddychająca. Komfort dziecka jest tutaj bardzo ważny.

CZY FOTELIK TWOJEGO DZIECKA JEST DOBRANY DO DZIECKA?

Samochód, samochodem, ale w tym wszystkim najważniejsze jest dziecko! Ma być bezpieczne, ale też czuć się po prostu wygodnie.

ILE WAŻY TWOJE DZIECKO?

Foteliki samochodowe dobieramy w zależności od wagi i wzrostu dziecka (głowa nie powinna wystawać ponad zagłówek fotelika).  Zasadniczo na rynku dostępne są kategorie wagowe fotelików:

  • 0-13 kg (do ok. 12 miesiąca życia) – tzw. skorupka – warto, by maluch jeździł w nim najdłużej jak się da. Nie ma sensu na siłę przesadzać go do starszego fotelika od razu kiedy dziecko usiądzie, bo naprawdę nie ma takiej potrzeby :). Foteliki montowane są tyłem do kierunku jazdy (tzw. foteliki RWF), który uznawany jest za zdecydowanie bezpieczniejszy w przypadku zderzenia czołowego.
  • 9-18 kg (do ok. 4. roku życia) – mogą być montowane zarówno przodem, jak i tyłem do kierunku jazdy (RWF).

15-36 kg – (do ok. 12. roku życia) – Foteliki na wiele lat, niektóre rosną wraz z dzieckiem. A propos wzrostu fotelika wraz z dzieckiem. Nasz model Nuna Aace ma system wzrostu 3D. Możesz w nim regulować wysokość zagłówka, szerokość i głębokość. O ile 2 pierwsze są spotykane w innych fotelikach, to z regulacją głębokości spotkaliśmy się pierwszy raz. I to jedna z fajniejszych opcji w Aace. Po pierwsze, dopasowuje podparcie podudzia do wzrostu dziecka, a po drugie pomaga też w dopasowniu odpowiedniej pozycji na wypadek snu dziecka, bo odchyla lekko oparcie. Dzięki temu Sarze przestała opadać głowa na klatkę piersiową podczas snu.

Foteliki w zależności od grupy różnią się konstrukcją i pozycją dziecka dzięki czemu zapewniają jak najlepsze bezpieczeństwo dla młodego człowieka. Dlatego choć na rynku dostępne są też tzw. foteliki uniwersalne np. dla przedziału 9-36 kg, to roczne dziecko w takim foteliku nie dostanie tak dobrej ochrony jak w montowanym tyłem foteliku z przedziału 9-18.

SYSTEM ZAPIĘCIA PASÓW

Warto też dodać, że foteliki różnią się między sobą rodzajem pasów:

  • Pas 5-punktowy dostępny jest w fotelikach do 18 kg. To pas zintegrowany z fotelikiem. Zapewnia pełne bezpieczeństwo, ale też uniemożliwia dziecku oswobodzenie się z pasów. Jego konstrukcja zapewnia jednak bezpieczeństwo dziecku tylko do określonego wzrostu (w przypadku Nuna MYTi to 105 cm, choć producent informuje, że zwiększył standardowy udźwig takich pasów do 19,5 kg).

foteliki-nuna-zbierajsie (1)

  • Pas 3-punktowy – w większych fotelikach. Minusem jest możliwość poluzowania pasa przez dziecko w trakcie jazdy ☹

JAKIE MA PREFERENCJE TWOJE DZIECKO?

W wyborze fotelika samochodowego warto kierować się preferencjami dziecka. Bynajmniej nie chodzi o kolor i design (choć ten też jest ważny). Niektóre dzieci są szczupłe, inne tęgie, mają swoje preferencje – potrzebują mniej lub więcej miejsca itp. Więc warto, by dziecko najpierw sprawdziło, czy mu wygodnie, by później nie miało problemu z jazdą.

Inna rzecz w kwestii preferencji, to styl życia waszej rodziny i przyzwyczajenia dziecka. My jeździmy bardzo dużo, nie tylko na wycieczki, ale też do rodziców (75 km i 120 km w jedną stronę). Nasze córki często śpią w samochodzie i w poprzednim foteliku mieliśmy ogromny problem z opadającą głową. Mimo że fotelik był dobrany przez specjalistę i odpowiednio zamontowany, czasem pojawiał się ten problem. Na spotkaniu z ekspertem NUNA powiedzieliśmy o swoich obawach i problemach, a on zapewnił nas, że w Aace nam to nie grozi Po 3 miesiącach w nowym foteliku Sarze ani razu nie opadała głowa, pan ekspert miał rację 😉

foteliki-nuna-zbierajsie (6)

Z jednej strony pomógł w tym wspomniany już wcześniej system 3D growth, a z drugiej duże i miękkie boczne poduszki zagłówka, które dobrze trzymają głowę Sary.

CZY KUPIŁEŚ NOWY FOTELIK DLA SWOJEGO DZIECKA?

Nie jest to kwestia lobby fotelikowego, które zachęca do kupna coraz to lepszych i nowszych rzeczy, ale zdrowego rozsądku.

Materiały tłumiące uderzenia w fotelikach maja swój okres najlepszej przydatności. 7-8 letni fotelik, nawet jeśli wygląda jak nowy i nie brał udziału w wypadku, będzie mniej bezpieczny niż nowy. Połamanej pianki, czy styropianu wewnątrz, ani mikropęknięć niestety nie widać…

Drugą kwestią jest fakt, że fotelik, który przeżył kolizję (nawet, gdy dziecka nie było w środku) nie spełnia już swojej roli. Nie pamiętam już do jakiej prędkości uderzenie jest „bezpieczne” dla fotelika. W głowie świta mi ok. 20km/h, jednak pamiętaj, że np. przy uderzeniu czołowym 2 aut jadących z prędkością 20km/h siła ta jest już znacznie większa, zatem żeby nie biegać i nie przeliczać prędkości i rozkładu sił, lepiej założyć, że przy każdej kolizji fotelik może ulec osłabieniu.

I trzeci argument przemawiający za wyborem nowych fotelików to postęp technologiczny. Z roku na rok foteliki (podobnie jak samochody) stają się bardziej bezpieczne. Przechodzą kolejne testy bezpieczeństwa, wykorzystują lepsze materiały, czy wprowadzają kolejne rozwiązania zapewniające jeszcze większe bezpieczeństwo jak np. SIP – dodatkowe amortyzatory zmniejszające siłę uderzeń bocznych.

foteliki-nuna-zbierajsie (26)

Warto też zwrócić uwagę na długość użytkowania fotelików. Producenci i eksperci zalecają maksymalne czasy użytkowania (gr. 0-13kg 4 lata, gr. 9-18kg 6 lat, gr. 15-36kg 9 lat), wynika to ze zużywania się niektórych elementów.

FOTELIKI A TESTY BEZPIECZEŃSTWA

Wracając do testów, to nam, laikom, pozwalają one wybrać „sprawdzony” i „dobry” fotelik. Testy robione są przez różne ośrodki badawcze na podstawie (przynajmniej powinny się o nie opierać) jednej z norm bezpieczeństwa: R44 (starsza norma bazująca na wadze dziecka) lub R129i, czyli i-Size (nowsza norma bazująca na wzroście).foteliki-nuna-zbierajsie (27)

Dobry fotelik to taki, który uzyskał co najmniej 3 punkty w niezależnych testach (najczęściej spotykane to niemieckie ADAC), a przy tym posiada odpowiednie atesty: pozytywną opinię Instytutu Zdrowia Dziecka, atest higieniczny PZH oraz homologację ECE R44 lub i-Size.

CZY PRAWIDŁOWO MONTUJESZ FOTELIK?

Ok, mamy już odpowiednio dobrany dobry fotelik samochodowy, w którym nasze dziecko czuje się wygodnie, ale to nie wszystko. Fotelik musi być dobrze zamontowany. Skąd to wiemy? Dobre foteliki same nam to pokażą. Najczęściej po prawidłowym zapięciu mocowania isofix, czy napięciu pasa Top Thether lub pasa bezpieczeństwa – w odpowiednim okienku mocowania pokaże nam się zielone pole.

Najlepiej na pierwszy montaż udać się do sklepu z fotelikami samochodowymi, ekspert podpowie na co zwrócić uwagę przy bezpiecznym i prawidłowym montażu, ale też przy zapinaniu pasów dziecka. Bez prawidłowego montażu fotelik nie spełnia swojej ochronnej funkcji.

CZY NIE ROZPRASZASZ SIĘ DZIEĆMI W TRAKCIE JAZDY?

Gdzie zamontować fotelik? Oczywiście najlepiej zrobić to na tylnej kanapie. Jeśli mamy mocowanie Isofix i trzypunktowy pas bezpieczeństwa, najbezpieczniejszym miejscem jest to, na środku tylnej kanapy.

Co prawda, można montować fotelik także z przodu, ale trzeba pamiętać, by maksymalnie odsunąć fotel do tyłu i wyłączyć przednią poduszkę bezpieczeństwa, która może zrobić krzywdę maluchowi. Warto jednak mieć na uwadze, szczególnie gdy podróżujemy z dwójką lub trójką maluchów i kusi nas, by usiąść z tyłu z młodszym dzieckiem, że w razie wypadku także MY potrzebujemy ochrony i z perspektywy dorosłego pasażera przedni fotel pasażera jest zdecydowanie bardziej bezpieczny niż tylna kanapa (poduszka powietrzna).

To tyle w kwestii bezpieczeństwa. Warto jednak przy montażu fotelików i ustalaniu „kto gdzie siedzi” mieć na uwadze fakt, że kierowca powinien maksymalnie skupiać się na jeździe i tyczy się to zarówno podawania różnych przedmiotów, odwracanie do tyłu, czy zerkanie w lusterku (tak, eksperci też mówią, że to niezbyt dobre).

Naszym zdaniem (choć spotkaliśmy się także z innymi opiniami), wożenie dziecka z przodu kiedy jedziemy 1+1 rozprasza kierowcę, który częściej odwraca się do dziecka, czy wchodzi z nim w różne interakcje (głaszcze, bawi, podaje upadające zabawki itd.). Maluch, który jest tuż obok, oczekuje, że rodzic poda mu smoczek, zabawki i po prostu będzie na nim skupiony. W przypadku jazdy z tyłu, dziecko przyzwyczaja się, że w samochodzie jest samo, bo miejsce kierowcy jest z przodu, a jego zadaniem jest bezpiecznie prowadzić samochód, a nie patrzeć na dziecko. W przypadku gdy dziecko jest z tyłu, jeśli chce to zrobić, musi zatrzymać samochód.

JAK TO JEST U NAS?

I tu teraz podzielimy się z Wami jak to było u nas. Jeśli chodzi o dzieci, zawsze jeździły same na tylnej kanapie. Na palcach jednej ręki możemy policzyć, że ktoś z nas jechał z nimi z tyłu. Chyba, że jechała z nami 5 osoba. Staraliśmy się je po prostu nauczyć, że w samochodzie tak po prostu jest! Rodzicie siedzą z przodu, a dzieci z tyłu. Ze względów na bezpieczeństwo i komfort.

Chociaż prawda jest taka, że przez kilka miesięcy Magda z Sarą dość dużo jeździły samochodem same, także na długie trasy i często Sara jeździła z przodu (oczywiście przy wyłączonej poduszce powietrznej)… do czasu, gdy przeczytaliśmy badanie, że dla dziecka to najmniej bezpieczne miejsce. Wtedy Sara już na stałe przeniosła się do tyłu… i tak już zostało :)

CZY NIE PRZEWOZISZ W SAMOCHODZIE LUŹNYCH PRZEDMIOTÓW?

Kolejne pytanie i nasz samochodowy grzeszek – zabawki, książeczki, buty na zmianę. Wiele rzeczy można znaleźć na tylnej kanapie naszego samochodu, choć staramy się z tym walczyć, bo to bardzo niebezpieczne!

Podczas wypadku, czy dachowania wszystko co luźne jest zagrożeniem dla pasażerów i kierowcy. Uderzenie telefonu komórkowego przy prędkości 50km/h można porównać do uderzenia 5kg przedmiotem w normalnych warunkach. 1,5l butelka z wodą, to przy tej prędkości równoważnik 60kg. Ogólnie siła uderzenia przy względnie bezpiecznej prędkości 50km/h może być nawet 50x większa niż przy normalnej wadze w statycznych warunkach.

CZY ZAWSZE SPRAWDZASZ STAN NAPIĘCIA PASÓW? CZY DOCIĄGASZ JE?

Pasy muszą być napięte i dobrze dolegać do ciała. Całą swoją powierzchnia. Pamiętaj o dociągnięciu części biodrowej, a później piersiowej. W pasach 3 punktowych ważne jest też ułożenie na barku (nie na szyi, czy głowie!) I na udach, a nie brzuchu, czy miednicy, inaczej może uszkodzić dziecko.

I to zawsze jest naprawdę ważne, nawet na krótkich odcinkach.

O tyle ile w przypadku młodszego dziecka, które zapinamy sami to pewnik, to w przypadku starszaka zapinającego się samodzielnie jest zawsze pokusa, by zamiast sprawdzić, usiąść i po prostu jechać.

My staramy się zawsze sprawdzać, a nawet w trakcie jazdy przypominać o tym, by pas był prawidłowo napięty i czasem zdarza nam się zatrzymać i poprawić.

CZY ZAWSZE ŚCIĄGACIE KURTKI DO SAMOCHODU?

Pasy powinny być zakładane na jak najmniej warstw ubrania. Gruba bluza, a jeszcze gorzej kurtka, utrudniają dociągnięcie pasa. Przy uderzeniu i dużych siłach grube ubranie sprawi, że dziecko wyślizgnie się z pasa.

Tu każdy z nas powinien odpowiedzieć ZAWSZE. Jednak przy krótkich odcinkach, braku garażu podziemnego kusi, by nie ściągać kurtki… My staramy się ściągać, na szczęście nasze dziewczyny wolą chwilę zmarznąć niż jechać w niewygodnej kurtce.

Kiedyś testowaliśmy samochodowe poncza, które wiele osób bardzo chwali. U nas się totalnie nie sprawdziły – ani nam nie było wygodniej, ani dziewczynki nie były zachwycone.

CZY NIE JECIE W SAMOCHODZIE?

Przede wszystkim jedzenie i picie obok fotelików samochodowych to luźne przedmioty, które w podczas wypadku mogą stanowić zagrożenie. Poza tym jedzenie podczas jazdy to ryzyko zadławienia, a to z kolei niedotlenienie i uszkodzenie mózgu. A okruchy, czy słodki sok mogą wpłynąć na prawidłowe zapięcie pasa np. pod wpływem resztek jedzenia pas się wypnie lub nie zapnie.

Czy my nie jemy i nie pijemy w aucie? Niestety, nie mamy w sobie tej dyscypliny i zamiast zatrzymać się gdzieś w trasie, często jemy i pijemy w samochodzie. Ten nawyk jest do zmiany!


PODSUMOWANIE? JAK BEZPIECZNIE PRZEWOZIĆ DZIECKO W FOTELIKU SAMOCHODOWYM?

Bardzo dziękujemy ekspertowi NUNA za spotkanie i szczerą rozmowę. Każdy z nas z pewnością popełnia błędy, także w zakresie bezpieczeństwa. Kupno nawet najlepszego fotelika na rynku nie zwalnia nas z zadbania o inne aspekty bezpiecznej jazdy. Dlatego najważniejsze jest ciągłe edukowanie się w tym temacie i staranie się być coraz lepszym.

Jeśli jest tu ktoś, kto na wszystkie pytania powyżej odpowiedział „TAK, zawsze” jesteśmy pod wrażeniem i obiecujemy brać z Was przykład! Przede wszystkim, na co dzień w dbaniu o porządek w samochodzie i absolutnym zakazie przekąsek w trakcie jazdy.


NASZA OPINIA O FOTELIKACH NUNA

Tekst powstał w ramach współpracy z marką NUNA, od której dostaliśmy foteliki: NUNA MYTi i NUNA Aace. Potrzebowaliśmy fotelików do drugiego samochodu, poza tym Iga zaczęła marudzić, że jej niewygodnie w tym, w którym jeździła wcześniej, a Sara miała problem z opadającą głową w trakcie snu.

Postanowiliśmy sprawdzić jak będzie w fotelikach NUNA, a przy okazji podzielić się z Wami tym tekstem.

NASZA OPINIA O NUNA AACE (15-35 kg)

Wygodny i bezpieczny fotel dla starszaka. Przeczytaj więcej o NUNA AACE.

+ System wzrostu 3D growth™ – rośnie w górę, rozszerza się i wysuwa w przód (fotel posłuży na wiele lat i wciąż będzie wygodny)!!!

+ łatwy montaż Isofix lub na pasy bezpieczeństwa

+ 8-stopniowa regulacja oparcia (tak jak pisałam powyżej, u nas w tym foteliku zniknął problem z opadającą głową mimo stosowania wcześniej odpowiednio dobranego przez specjalistę fotelika do naszego modelu auta)

+ podłokietniki dla dziecka

+ ochrona boczna SIP

+ prowadnice dla pasa piersiowego i biodrowego (minimalizacja błędów przy zapinania pasa)

+ ocena 4 (good 1,9) w testach ADAC

+ wentylacja siedziska

+ porządne wykonanie, wysokiej jakości pokrowiec (można zdjąć go do prania)

+ wentylowana skorupa i tapicerka z wentylowanego materiału

+ uchwyt na bidon

+ estetycznie nam się podoba

MINUSY:

Nie znalezione


NASZA OPINIA O NUNA MYTi 9-36 kg

Duży, wygodny fotelik, w którym komfortowo siedzi zarówno 3-latka (system 5 punktowych pasów bezpieczeństwa) jak i 5-latka (system 3 punktowych pasów bezpieczeństwa).

Przeczytaj więcej o NUNA MYTi

PLUSY:

+ 5 punktowe pasy wewnętrzne do 19,5 kg (zazwyczaj jest to 18 kg)!

+ Regulacja wysokości i szerokości wraz ze wzrostem dziecka (system 2D growth™)

+ głęboko zabudowane boki i fotelik. Ochrona boczna SIP (pianka memory tailor tech™ i EPS. Minimalizuje odczuwane uderzenia i tym samym ogranicza wystąpienie niepożądanych skutków podczas wypadku lub kolizji)

+ odchylanie siedziska w trzech pozycjach

+ łatwy montaż, możliwość personalizacji do samochodu

+ homologacja i-size – testowanie w zderzeniu bocznym, a nie tylko czołowym homologacja ECE R44

+ łatwość montażu

+ porządne wykonanie, wysokiej jakości pokrowiec (można zdjąć go do prania)

+ wentylowana skorupa i tapicerka z wentylowanego materiału

+ miękkie osłonki na pasy

+ bajer w postaci magnetycznego uchwytu na pasy

+ estetycznie bardzo nam się podoba.

+ top tether (choć nie wszystkie auta go mają)

MINUSY:

– niestety, fotelik może być montowany tylko przodem do kierunku jazdy (Nuna ma foteliki do jazdy tyłem Rebl Plus i Norr)

– Ogólna ocena wg OAMTC (czyli austriacki odpowiednik ADAC) = 3 gwiazdki to wynik zadowalający i wystarczający, ale należy zwrócić uwagę, że ocena bezpieczeństwa w czasie uderzenia z boku Myti otrzymał 4 gwiazdki za ochronę (1,8 pkt).  Inne foteliki Nuna mają wyższe oceny.


Wpis jest efektem naszej współpracy z marką NUNA, producentem wózków dziecięcych i fotelików samochodowych.