13 PORAD PRZED PODRÓŻĄ DO AZJI JAKIE DOSTAŁAM OD BLOGERÓW PODRÓŻNICZYCH

with Brak komentarzy

Rad czasem warto słuchać. Tym bardziej jeśli jedziemy w nieznane. Zobaczcie co polecili nam podróżujący po Azji rodzice jako TIPY przed pierwszym wyjazdem do Azji.

Jestem z tych, którzy wolą czasem wyważać otwarte drzwi. Rady przyjmuję, i owszem, ale tylko wówczas kiedy sama o nie proszę, albo gdy sama ich szukam. W innym przypadku bardzo się denerwuję. Ostatnio przeczytałam sentencję, która w wolnym tłumaczeniu brzmi: przyjmuj rady od tych, którzy są w tym miejscu, w których ty chciałbyś być. Świetne! Zgadzam się z tym w 100%!

Zatem! Rady o podróżowaniu po Azji Środkowo-Wschodniej mile widziane . Najlepiej od tych, którzy taką podróż mają za sobą i wiedzą czego można spodziewać się po podróżowaniu po Azji z małymi dziećmi.

Zostało nam dosłownie kilka dni do wyjazdu. O czym jeszcze powinniśmy pamiętać? Koniecznie napiszcie w komentarzach, a tymczasem zapytałam podróżujących rodziców z naszej grupy na facebooku (klik) bez czego nie wyobrażają sobie podróży do Azji (poprosiłam o max 3 tipy!).

PRZED PODRÓŻĄ DO AZJI

1.      DOBRZE SIĘ PRZYGOTUJ ZDROWOTNIE

O przygotowaniu zdrowotnym podpowiadał nam Warsztat Podróży! Choć my oczywiście pamiętaliśmy. Nie mogło być przecież inaczej, bo takie przygotowania trzeba zacząć kilka miesięcy przed podróżą. Czytaliśmy o zagrożeniach dla zdrowia (i nie tylko) w krajach, które chcielibyśmy odwiedzić, a także jak uchronić się przed niebezpieczeństwami czyhającymi na nas w tropikalnych krajach (ochrona, szczepienia etc.). Zasięgnęliśmy też opinii ekspertów.

Dokładnie przestudiowaliśmy stronę Wojskowego Instytutu Medycznego Zakładu Epidemiologii i Medycyny Tropikalnej  (strona polecana przez lekarza medycyny podróży), http://www.szczepieniadlapodrozujacych.pl. O zagrożeniach i zaleceniach MSZ przeczytaliśmy wcześniej na stronie MSZ. Na tej stronie prócz informacji zdrowotnych znajdziecie także informacje o wizach, czy ewentualnych problemach związanych z pobytem w danym kraju.

Mamy za sobą wizyty u lekarza medycyny podróży (osobno dla nas i osobno dla dziewczyn). Uważam, że warto wybrać się do takiego lekarza niezależnie od liczby informacji znalezionych w Internecie, lekarz to lekarz. Do Azji jedziemy z półroczniakiem i prawie trzylatką, wyjazd i apteczkę konsultowaliśmy z pediatrami, lekarzem medycyny podróży. Finalny skład apteczki to efekt rozmów z naszym rodzinnym farmaceutomPrzed wizytą warto poszukać opinii o lekarzach i pójść do sprawdzonych (przez podróżujących i aktywnych rodziców), tak by lekarz faktycznie pomógł, a nie tylko zasiał wątpliwości. My trafiliśmy na bardzo mądrych lekarzy, zarówno medycyny podróży, jak i pediatrów.

Wybór destynacji uzależniamy od bezpieczeństwa. Nie zdecydowaliśmy się na ochronę przeciwmalaryczną, a na dengę nie ma szczepionki, więc miejsca z dużą liczbą komarów odpadają (o komarach będzie też w innej poradzie). Jeśli chodzi o szczepienia, to też nie skorzystaliśmy z wszystkich polecanych.

Dziewczyny prócz obowiązkowych z kalendarza szczepień, zaszczepiliśmy na rotawirusy, pneumokoki, meningokoki, WZW A (tylko Sara) i dur brzuszny (tylko Sara). Część z tych szczepień zrobilibyśmy niezależnie od wyjazdu. Jeśli chodzi o nas, to odnowiliśmy szczepienie przeciwko tężcowi i błonnicy i zaszczepiliśmy się na WZW A, dur brzuszny i krztusiec. Przeczytaliśmy wszystkie za i przeciw i nie zdecydowaliśmy się na szczepienie przeciwko wściekliźnie, ani japońskie zapalenie mózgu. To ostatnie polecała mi Pani doktor kiedy usłyszała, że jedziemy na kilka miesięcy.

Nie zabrakło też wizyty u internisty i dentysty. W moim przypadku niestety niejednej. Ale moje zęby są już jak nowe… no prawie :)

  1. CHROŃ SIĘ PRZED KOMARAMI, NIE ZAPOMNIJ REPELENTÓW I MOSKITIERY

To chyba najczęściej pojawiająca się rada. Zastanawiam się na ile wynika z faktu, że tych komarów jest tam prawdziwe zatrzęsienie, a na ile z tego, że malaria i denga to choroby, których się po prostu boimy, a i samo ukąszenie przez komara do przyjemnych nie należy.

Z tego co zorientowałam się na forach internetowych i wśród blogerów, większość osób podróżujących po Azji Środkowo-Wschodniej nie decyduje się na ochronę antymalaryczną. Ochrona przeciw komarom pozostaje zatem jedyną drogą aby uniknąć chorób.

„Moskitiera zawsze się przydaje zwłaszcza, że śpimy w miejscach gdzie nie często mamy ją do dyspozycji. Zabieramy również ze sobą środki na komary. W przypadku dziecka to Mugga dla dzieci, a jeżeli chodzi o nas to zawierające większe stężenie środka DEET” – Agata z Byle-na-chwile.pl

Prócz moskitiery na noc i środków przeciwko komarom przez cały dzień, pamiętamy też o ubraniach na długi rękaw, w miejscach gdzie komarów może być dużo. Poza tym to co pisałam w poprzednim punkcie miejsc, w których komarów jest dużo będziemy po prostu unikać (choć bardzo marzy nam się las deszczowy w Malezji). Mam jednak nadzieję, że nie spotykamy ich wiele (tak też może być), a jeśli już, to będą się trzymać od nas z daleka. Ekwipunek podróżny (m.in. moskitiery i prześcieradła podróżne chroniące przed robakami) pomagał nam kompletować zespół campingshop.pl, który jest jednym z partnerów naszej wyprawy.

  1. „ZANIM POJEDZIESZ POCZYTAJ O AZJI”

„Azja wydaje się czasami skomplikowana, żeby ją zrozumieć na miejscu. Warto o niej wcześniej poczytać” Ania i Radek warsztatpodrozy.pl

Warto zaopatrzyć się też w przewodniki, Ania i Radek polecają Lonely Planet. Moim zdaniem warto wybrać się do księgarni i przejrzeć co mają na miejscu tak, by wybrać faktycznie to co najbardziej spełnia nasze oczekiwania. Z naszej strony polecamy gorąco księgarnię turystyczną Arttravel, która ma swoje stacjonarne punkty w Warszawie, Krakowie i Łodzi.

Warto też obejrzeć kilka vlogów, filmów podróżniczych lub podejrzeć instastories (jestem fanką podróżniczych instastories), żeby zobaczyć czego możemy spodziewać się na miejscu. Jasne, możemy jechać w nieznane, ale jeśli podróżują z nami dzieci, to lepiej zawczasu wiedzieć na co się piszemy.

<< BTW Czytałeś nasz pierwszy wpis z cyklu „Oswajamy Azję”>>

CO SPAKOWAĆ W PODRÓŻ DO AZJI:

  1. ZABIERZ MAŁO RZECZY

„Zabierz jak najmniej rzeczy: w kwestii ubrań wybieraj cienkie, przewiewne tkaniny (super sprawdzają się syntetyki, a nie bawełna!), koniecznie miej ze sobą dużą chustę: na głowę przed słońcem, na ramiona do świątyni, jako sukienka na plażę i wtedy, kiedy wszystko inne oddasz do pralni” Ania z thebeduins.blogspot.com

Robimy listę rzeczy, które bierzemy i z pewnością wrzucimy ją na blog, a potem ocenimy co faktycznie było warto brać, a czego niekoniecznie. Staramy się by było ich mało, ale są też rzeczy bardzo nietypowe wobec których wciąż mamy wątpliwości (na razie nie zdradzamy co to… ale jest to mebel, a właściwie mebelek :O). Niestety mam skłonność do tego by brać „za dużo”, bo boję się, że okaże się „za mało”.

Oprócz przewiewnych rzeczy na lato, w Azji trzeba pamiętać też o jednej grubszej bluzie, bo klimatyzacja w środkach transportu jest ponoć niemiłosierna! No i oczywiście czapki, nie tylko na słońce, ale właśnie do klimy.

  1. MIEJ WOLNE RĘCE

Dla rodzica klasyka gatunku! Nosidło dla dzieci to absolutna podstawa! Ale i dla tych podróżujących bez dzieci to cenna rada, by jednak zrezygnować z modnych torebek do ręki, czy reklamówek (są tacy?)

„W Azji trzeba mieć oczy dookoła głowy – ręce tu pomagają przytrzymać, potrzymać, zatrzymać- zwłaszcza, gdy ma się dzieci ze sobą.” Ania z thebeduins.blogspot.com

„Bywamy w bardzo zatłoczonych miejscach, przechodzimy przez bardzo ruchliwe ulice i wtedy wygodniej nam jest mieć dziecko w nosidle. Dla młodszej córki nosidło to synonim bezpieczeństwa – miejsce, do którego może wskoczyć, gdy poczuje się niepewnie.” Asia z luido.pl

„Nie wyobrażam sobie podróży z dziećmi bez nosidła, chłopców nosiłam po lasach Tajlandii, gorach Mijanmy i filipinskich plażach, pozwało nam przetrwać uciążliwą lotniskową logistykę i dawało schronienie podczas popołudniowych drzemek, nie mówiąc już o kojącej mocy przytulania” Ewelina Pędziwiatr

My już swoje mamy! Tym razem zdecydowaliśmy się nanosidła od Lennylamb, które testowaliśmy już w Portugalii. Dla starszej, która dużo chodzi na własnych nóżkach wzięliśmy małe i poręczne Onbuhimo, a dla młodszej tradycyjne ergonomiczne nosidło baby. Długo myśleliśmy też, czy brać dla Igi chustę, ale jednak rezygnujemy. Będzie w niej za gorąco.

  1. WEŹ KREM Z FILTREM

Oczywiście! Tu nie ma co dyskutować. Bierzemy solidny zapas z Polski, a resztę będziemy kupować na miejscu.

Dla dziewczynek mam także ubranka na plażę i kapelusze z powłoką UPF 50+ od Ducksday. Zdecydowałam się akurat na tą firmę, bo ochronę uzyskano dzięki nałożeniu powłoki UPF 50+ na włókna, a nie na tkaninę, jak to ma miejsce w niektórych ubraniach tego typu, dzięki czemu odzieć oddycha.

Kiedyś wdałam się w dyskusję na jakimś forum czy warto brać odzież funkcyjną z filtrem UV, czy to wymysł i sam krem wystarczy. Niektórzy uważają bowiem, że przewiewna bawełna jest lepszym rozwiązaniem, a odzież funkcyjna z filtrem nie oddycha i wyrządza więcej szkody niż pożytku. Prawda jest jednak taka, że sama bawełna (w zależności od koloru i gęstości) zapewnia nam ochronę na poziomie 5-10 UPF. Biały podkoszulek to 5 UPF, co oznacza, że przechodzi przez niego 20 proc. promieniowania UVA. Odzież funkcyjna daje zdecydowanie lepszą ochronę.

Dlatego moim zdaniem sam krem nie wystarczy, szczególnie w tropikalnych krajach. Słońce w ciepłych krajach potrafi narobić wiele szkód, a nie oszukujmy się nie będziemy siedzieć ciągle w cieniu, bo przecież chcemy wejść do morza i czasem będziemy się przemieszczać. Oczywiście, kremy z filtrem to podstawa (dla Igi z filtrem mechanicznym), ale trzeba je wspomóc. W strojach, które bierzemy dla dziewczynek, materiał pokryty jest warstwą filtra.

  1. WYGODNE BUTY TO PODSTAWA

Tu dostaliśmy różne rady. Ola z osiemstop.pl radziła buty typu crocs. Adam z wyjazdowo.com podkreślał, że mają być trwałe. My decydujemy się na wygodne sandały Keen i japonki Gumbies. Zastanawiamy się nad krytymi butami, na wypadek gdyby udało nam się pójść do Taman Negara w Malezji. Choć niestety zajmują one dużo miejsca (prawdopodobnie weźmiemy lekkie buty biegowe). Temat jest jeszcze otwarty.

Od znajomego usłyszeliśmy też, że jadąc na Filipiny musimy mieć buty do wody, chociaż mogą się one przydać też gdzie indziej.

Wczoraj lekarz przypomniał nam jeszcze ważną rzecz: buty nie mogą być nowe, a sprawdzone! Tej rady niestety nie spełnimy, bo wszystko nowe, najwyżej będziemy chodzić boso.

  1. OKULARY – NIE TYLKO PRZECIWSŁONECZNE

Na miejscu można kupić okulary, ale nigdy nie mamy pewności co do ochrony UV. Warto zatem wziąć 1-2 pary z Polski. W moim przypadku to podstawa, bo mam bardzo wrażliwe oczy.

„Na skutery koniecznie przezroczyste okulary typu ochraniacze ze sklepu budowlanego (zakładamy, że przeciwsłoneczne ma każdy” Ola z osiemstop.pl

  1. COŚ CIEPLEGO… ŻEBY NIE ZMARZNĄĆ

„Trzeba też pamiętać, że podróżując środkami transportu publicznego w pojazdach może być chwilami naprawdę zimno – warto zabrać cienkie okrycie, chustki żeby nie marznąć.” – Asia z gdzieakasperki.pl

Ewelina podpowiada, że taką funkcję pełnić może duża cienka chusta. Bierzemy i chusty i bluzy.

  1. WIELORAZÓWKI, CZYLI PODRÓŻUJ ODPOWIEDZIALNIE

O ochronie środowiska przypomina Asia z Luido.pl. Azja ma ogromny problem ze śmieciami. W dużej mierze ogromne ilości śmieci zawdzięcza właśnie turystom.

„Zawsze przy sobie mamy także kubek termiczny, siatki na zakupy i inne gadżety, dzięki którym unikamy jednorazowych plastikowych przedmiotów. Śmieci to ogromny problem w Azji, widzimy je na każdym kroku i nie chcemy dokładać ich jeszcze więcej” Asia z Luido.pl

Mądre! My myślimy jeszcze o pojemnikach na jedzenie, jeśli będziemy chcieli coś wziąć na wynos. Zaopatrzyliśmy się w potężny box akcesoriów do jedzenia w Baby&Travel.

  1. A MOŻE… WACHLARZ

„Wachlarz – najlepszy zakup z pierwszej azjatyckiej podróży, idealny na upały, mały i lekki, bez trudu zmieści się w plecaku” Ewelina

O! Już wiemy komu się to spodoba taki wachlarz :). Sara zapakowała do plecaczka z zabawkami też wiatraczek na baterie!

  1. 100 USD NA CZARNĄ GODZINĘ

Taką radę dostaliśmy od Adama z wyjazdowo.com. Mamy nadzieję, że nigdy nie nadejdzie, ale zapisane! Ogólnie jak przechowywać pieniądze, ile mieć przy sobie gotówki, czy korzystać z bankomatów to temat do dłuższego zastanowienia. My będziemy mieli i gotówkę, i karty (w tym Diners Club) i pieniądze elektroniczne, czyli Revolut. Z pewnością jeszcze o tym napiszemy.

TO O CZYM MOŻNA ZAPOMNIEĆ JADĄC DO AZJI:

  1. ZAPOMNIJ O MAKIJAŻU

„Zapomnij o makijażu!!! Jakimkolwiek! Przez pierwsze dni możesz czuć się „goła”, ale słońce smaga szybko pozostawiając summer look, a tusz do rzęs jeszcze szybciej się w wysokich temperaturach rozpuszcza i kruszy ;-P” Ania z thebeduins.blogspot.com

Hmm… i tak mam problem, że na instastories nie wyglądam jak piękna, zawsze wypoczęta podróżniczka z instagrama, a Ania każe mi jeszcze zrezygnować z maskary! Masakra! A co z moimi instastories… :D :D :D Będziecie oglądać mnie taką nieumalowaną? :D

A NAJWAŻNIEJSZA RADA PRZED KAŻDĄ PODRÓŻĄ

  1. UŚMIECHNIJ SIĘ, OTWÓRZ NA INNOŚĆ I … NIE OCENIAJ!

Jedziesz w podróż do Azji. Tam wszystko będzie inne. Przecież właśnie o to chodzi. Otwórz szeroko oczy, chłoń tropikalną przyrodę i kulturę Dalekiego Wschodu .

Dla nas niezwykle ważne są zdjęcia. Uwielbiamy je robić, a później oglądać. Część z nich publikujemy na blogu i w social mediach, a część trzymamy na olbrzymim dysku WD (mamy taki wypasiony z czytnikiem kart SD i WiFi :D). W podróż zabieramy bezlusterkowca od Olympus. Jest mały, poręczny i robi bardzo dobre zdjęcia i filmy (! bo mamy zamiar trochę pokręcić). Nasza duża lustrzanka zostaje w domu, bo nie wyobrażam sobie podróży z dwójką małych dzieci, bagażami i lustrzanką.

Coś byście dodali?

Za rady dziękujemy Ani z thedebuins.blogspot.pl, Agacie z byle-na-chwile.pl, Oli z osiemstop.pl, Adamowi z wyjazdowo.pl, Asi z luido.pl, Ani i Radkowi z warsztatpodrozy.pl, Ewelinie Pędziwiatr (wawre_), Oli z GdziesaKasperki.pl, Agata z bobenjoys.life (podlinkowani w tekście)

Więcej porad, inspiracji i relacji z podróży u nich na blogach. W związku z naszą podróżą pomyślałam o stworzeniu „Piątku w Azji” na  grupie, którą prowadzimy wspólnie z Agnieszką (zaleznawpodrozy.pl), Magdą (podrozujacarodzina.pl) i Marcinem (phototravel.pl). Jeśli nie znacie „Pokaż dzieciom Polskę i świat”, koniecznie nadróbcie!

<< Czytałeś już nasz pierwszy tekst z cyklu „Oswajamy Azję”? Jeśli nie, koniecznie zajrzyj TUTAJ >>

Kochani, podróż w jaką jedziemy wiąże się z dużymi wydatkami, dlatego poprosiliśmy firmy, o których tu pisze, o wsparcie. Nie są to produkty i firmy przypadkowe, ale takie, z których korzystamy, jesteśmy zadowoleni i bez obaw polecamy. Kto jest naszym parterem wyprawy? Sprawdź tu 


Już są! Wróciliśmy! Pierwsze teksty po powrocie z Azji!

  1. Czy to był dobry pomysł? Czy nie mamy dość życia na walizkach?
  2. Najsilniejsze wspomnienia z Azji