Spis treści
Test Thule WingBar Edge i SnowPack Extender: Najlepszy zestaw narciarski dla wymagających

Wybór bagażnika dachowego to dla wielu kierowców klasyczny kompromis: albo dobrze wygląda, albo dobrze działa. My podczas zimowych wyjazdów nie chcemy iść na kompromisy – sprzęt ma być bezpieczny, wygodny w obsłudze i nie psuć frajdy z jazdy na długich trasach.
Podczas wyprawy na narty do Alpin Arena Senales (Maso Corto) oraz testowej trasy do Berlin sprawdziliśmy zestaw premium: belki Thule WingBar Edge oraz uchwyt narciarski Thule SnowPack Extender.
Czy faktycznie da się połączyć design, ciszę w trasie i wygodę pod wyciągiem? Sprawdziliśmy to w praktyce.
Thule WingBar Edge – Aerodynamika i design, który nie szpeci auta
Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy po montażu Thule WingBar Edge, jest to, jak idealnie komponuje się z sylwetką nowoczesnego SUV-a. W przeciwieństwie do tradycyjnych belek, które wystają poza obrys stóp bagażnika, wersja Edge jest niskoprofilowa i domknięta.

Kluczowe zalety belek WingBar Edge:
-
Design: Bagażnik wygląda jak fabryczny element samochodu. Jest elegancki, dyskretny i nie psuje linii nadwozia.
-
Akustyka: Thule deklaruje, że to ich najcichsze belki. W praktyce do prędkości 140 km/h bagażnik jest prawie niesłyszalny, a my to potwierdzamy. To ogromny komfort podczas długich tras autostradowych.
-
Spalanie: Dzięki opływowemu profilowi i technologii WindDiffuser, wzrost zużycia paliwa jest minimalny. Na trasie do Berlina bez załadunku różnica była praktycznie niezauważalna.
Thule SnowPack Extender – Koniec z brudnymi ubraniami
Jeśli kiedykolwiek próbowałeś załadować narty na dach wysokiego SUV-a – docenisz mechanizm Extender. To jedna z tych rzeczy, które po pierwszym użyciu trudno oddać, nie wycierasz już ubraniem całej karoserii, kiedy wkładasz narty nawet na sam koniec bagażnika.

Dlaczego warto wybrać wersję Extender?
-
Wysuwana podstawa: Uchwyt wysuwa się poza obrys dachu. Nie musisz wspinać się na próg auta ani opierać o brudną karoserię, aby zapiąć narty. To czysta ergonomia.
-
Ochrona nart: Miękkie gumowe ramiona zabezpieczają narty, również te grubsze, bez ryzyka porysowania wiązań czy laminatu.
-
Obsługa w rękawicach: Duży przycisk pozwala na otwarcie uchwytu jednym naciśnięciem, nawet gdy masz na rękach grube rękawice narciarskie.
Test drogowy: Włochy i Berlin w praktyce
Zestaw przetestowaliśmy w dwóch skrajnych warunkach:
Trasa do Włoch z nartami: Pełne obciążenie, zmienne warunki pogodowe i prędkości autostradowe. SnowPack Extender trzymał narty pewnie, a opór powietrza był odczuwalnie mniejszy niż przy klasycznych, wysokich uchwytach.

Trasa do Berlina z samymi belkami: Sprawdzaliśmy hałas i spalanie. Przy 140 km/h w aucie można swobodnie rozmawiać, a system montażowy Thule gwarantuje, że nic nie drży i nie świszczy.
Czy warto kupić zestaw Thule? Nasz werdykt:
Thule to synonim jakości i to czuć w każdym elemencie – od zamków, przez jakość aluminium, aż po intuicyjny montaż. Z tym zestawem możesz być spokojny, że wszystko dojedzie bezpiecznie.
Dla kogo jest ten zestaw?
-
Dla osób ceniących estetykę – WingBar Edge to obecnie najlepiej wyglądający system na rynku.
-
Dla właścicieli wyższych samochodów typu SUV – tu SnowPack Extender jest bezkonkurencyjny pod względem wygody.
-
Dla tych, którzy cenią ciszę i niskie spalanie w dalekich trasach.

Alternatywne sposoby przewozu: Box dachowy i Bagażnik na hak
Choć uchwyt SnowPack Extender to król wygody pod wyciągiem, istnieją sytuacje, w których warto rozważyć zamknięty system transportowy. Jeśli Twoim priorytetem jest nie tylko przewóz nart, ale też ochrona sprzętu przed solą drogową lub zyskanie dodatkowej przestrzeni na buty narciarskie i kaski, Thule oferuje dwa konkretne rozwiązania:
Thule Motion 3 L – Aerodynamiczny box dla maksymalnej przestrzeni
Thule Motion 3 L to klasyka w nowoczesnym wydaniu. Jego główną przewagą nad uchwytem na narty jest wszechstronność – do środka zmieścisz nie tylko narty, ale też mokre buty, kaski czy kombinezony, odzyskując cenne miejsce w bagażniku Twojego auta. Model ten został zaprojektowany z myślą o aerodynamice (profil kropli wody), co minimalizuje opór powietrza i hałas. To idealny wybór na długie, rodzinne wyjazdy, gdzie liczy się każdy litr pojemności, a narty mają być w pełni chronione przed warunkami atmosferycznymi.

Thule Arcos Box XL – Rewolucja na haku i zerowy opór powietrza
Dla tych, którzy szukają najbardziej efektywnego rozwiązania (albo potrzebują jeszcze więcej miejsca, poza boxem i bagażnikiem), Thule Arcos Box XL montowany na haku jest bezkonkurencyjny. Dzięki umieszczeniu bagażu za samochodem, Arcos praktycznie eliminuje opór powietrza, co przy autach spalinowych przekłada się na brak wzrostu spalania, a w elektrykach na zachowanie pełnego zasięgu. To rozwiązanie „premium” dla osób, które chcą mieć łatwy dostęp do bagażu na wysokości pasa i nie chcą martwić się o wysokość auta przy wjeździe do garaży podziemnych. Box XL oferuje ogromną przestrzeń, która pomieści narty (do 180cm) oraz ekwipunek narciarski Twojej rodziny.


Cena produktów Thule jest wyższa niż rynkowych zamienników, jednak jak zawsze w ich przypadku – otrzymujemy produkt, który starczy na lata, podnosi bezpieczeństwo i realnie ułatwia życie na parkingu pod wyciągiem. To inwestycja w komfort, która zwraca się przy każdym załadunku nart.