DINERS CLUB TO NIE JEST KLUB OBIADOWY! ZOBACZ NAJLEPSZE UBEZPIECZENIE W PODRÓŻY!

with Brak komentarzy

Długo szukaliśmy ubezpieczenia, które będzie miało wysokie kwoty leczenia i odszkodowań, ale jego składka nas nie zrujnuje. Nie było to łatwe, szczególnie, że nasza podróż miała trwać 100 dni, a ubezpieczenie zazwyczaj kupuje się właśnie na liczbę dni. Całe szczęście udało nam się znaleźć kartę Diners Club Premium Vintage. Kartę, która chroni całą rodzinę przez 180 dni podróży zagranicznej. Równocześnie daje coś dużo więcej.

Jedną z najważniejszych rzeczy w trakcie planowania naszego wyjazdu było znalezienie odpowiedniego ubezpieczenia na wypadek gdyby przydarzyła nam się jakaś choroba lub wypadek.

Niestety, większość znanych ubezpieczeń miała albo niskie kwoty ubezpieczeń kosztów leczenia (100-200 tys. zł) i ubezpieczenia bagażu (2-5 tys. zł), albo była droga, albo jeszcze lepiej droga i z niskimi kwotami ubezpieczeń. Ważne było także, żeby ubezpieczała nas międzynarodowa firma, która ma swoje oddziały w wielu miejscach, dzięki czemu jest bardziej poważana i ceniona za granicą niż lokalna (polska) firma ubezpieczeniowa. To zapewni szybszą i lepszą pomoc.

Nasz ubezpieczyciel, u którego ubezpieczamy mieszkanie, miał jedne z lepszych kwot ubezpieczeń (1 mln zł kosztów leczenia i OC + 60 tys. zł NNW + 10 tys. zł bagażu), ale składka wyniosła ponad 900 zł za osobę.

Z kolei nasz największy rodzimy ubezpieczyciel swój najwyższy pakiet (200 tys. zł kosztów leczenia + 300 tys. zł OC + 100 tys. zł NNW + 5 tys. zł bagaż) wycenił na niemal 5 tys. zł dla naszej rodziny, czyli jeszcze drożej.

Szukaliśmy dalej i niestety było podobnie.

Nawet karta Planeta Młodych polecana wśród backpackersów wychodziła niezbyt korzystnie. Co prawda, miała nie najgorsze koszty leczenia (60 tys. Eur), niższe OC (30 tys. Eur), ale małe ubezpieczenie NNW (20 tys. zł) i niską kwotę ubezpieczenia bagażu (2 tys. zł). Kosztowała ponad 530 zł za osobę dorosłą.

CO TO JEST DINERS CLUB?

Wtedy natrafiłem na bardzo pozytywne opinie o ubezpieczeniu jako dodatku do karty Diners Club. Owszem, znałem tą nazwę, kojarzyłem logo, ale zawsze byłem przekonany, że to prestiżowe karty płatnicze dla bogaczy (coś jak Amex). Zaciekawiony zgłębiłem temat i okazało się, że Diners Club to owszem karty, ale z dodatkami, co daje świetny i ceniony produkt nie tylko dla biznesu, ale i podróżników.

Diners Club to najstarszy wydawca kart płatniczych na świecie (w zasadzie to oni wymyślili kartę płatniczą!). Ich karty początkowo miały służyć po prostu do płacenia za kolacje w restauracji. Z czasem stały się kartą płatnicza z odroczoną płatnością (czyli karta kredytowa) i bardzo atrakcyjnym ubezpieczeniem podróżnym.  Dostępne są w zasadzie dla każdego klienta indywidualnego i dla firm.

W zależności od potrzeb można wybrać jedną z czterech rodzajów kart dla klientów indywidualnych i pięć dla klientów biznesowych. Różnią się między innymi kwotami ubezpieczeń, niektórymi przywilejami i oczywiście opłatą roczną.

My zdecydowaliśmy się na kartę Diners Club Premium Vintage ze względu na wysokie kwoty ubezpieczeń i aż 10 wstępów do saloników na lotniskach, co w związku z licznymi lotami jako początkowo planowaliśmy było dla nas ciekawym bonusem do ubezpieczenia.

5 POWODÓW BY ZACZĄĆ UŻYWAĆ KARTY DINERS CLUB

1. ATRAKCYJNE UBEZPIECZNIE PODRÓŻNE W DINERS CLUB

To był dla nas priorytet. Okazało się, że nawet najdroższa karta Premium Vintage (opłata roczna to 1 tys. zł za kartę, czyli de facto za ubezpieczenie całej naszej rodziny podczas podróży, maksymalnie przez 180 dni) wyniosła nas taniej niż ubezpieczenie podróżne dla naszej rodziny na 100 dni.

Wszystkie karty mają ubezpieczenie OC do 1 mln zł (jedynie karta Traveler ma OC 500 tys. zł), pozostałe kwoty różnią się w zależności od rodzaju karty:

  • Diners Club Klasyczna (leczenie: 300 tys. zł / bagaż: 6 tys. zł / NNW: 100 tys. zł / dodatkowa karta: 150 zł).
  • Diners Club Traveler (leczenie: 150 tys. zł / bagaż: 6 tys. zł / NNW: 50 tys. zł / dodatkowa karta: 0zł w pierwszym roku).
  • Diners Club LOT (leczenie: 300 tys. zł / bagaż: 6 tys. zł / NNW: 100 tys. zł / dodatkowa karta: 175 zł).
  • Diners Club Premium Vintage (leczenie: 600 tys. zł / bagaż: 10 tys. zł / NNW: 150 tys. zł / dodatkowa karta: 0 zł do 3 kart).

Oprócz kosztów leczenia OC, NNW, czy ubezpieczenia bagażu do 10 000 zł (nie udało mi się znaleźć wyższych kwot ubezpieczenia, a szukałem, bo mieliśmy potrzebę ubezpieczyć jeszcze dodatkowo sprzęt elektroniczny), ubezpieczenia od opóźnionego lotu, opóźnionego bagażu, koszty obsługi prawnej, czy w kartach Vintage ubezpieczenie sprzętu sportowego i assistance dla roweru!

Co ważne, jedna karta chroni całą rodzinę, która podróżuje z jej właścicielem. Podróż (zagraniczna) może trwać maksymalnie 180 dni. Do rozpoczęcia ubezpieczenia należy zgłosić swoją podróż do Diners Club. Wyjątkiem są posiadacze karty Vintage, którzy nie muszą dokonywać takiego zgłoszenia

Zaletą tego ubezpieczenia jest także możliwość zlecenia wszystkiego Diners Club w przypadku potrzeby leczenia, czy wypadku, tzn. nie musimy sami szukać lekarza, ani za niego płacić i liczyć, że dostaniemy zwrot. Po zgłoszeniu Diners Club znajdzie nam najbliższego lekarza, umówi nas i opłaci wizytę.

2. DODATKOWE PIENIĄDZE NA PODRÓŻ Z KARTY KREDYTOWEJ DINERS CLUB

Karta Diners Club to jednak przede wszystkim karta kredytowa. Wiadomo, że niezbyt rozsądnym jest się zapożyczać, ale w długiej podróży wszystko się może zdarzyć i zdecydowanie lepiej sięgnąć po kartę kredytową niż pisać list „Kochane pieniążki przyślijcie rodzice”. Szczególnie jeśli musisz je mieć na teraz. :)Diners_club_ubezpiecenie_podrozne_karta_zbierajsie (1)

Limit na karcie i kwoty prowizji są zależne od samej karty (zobacz tabele) i od zarobków. Przy czym, jeżeli spłacimy należność w przeciągu 59 dni, nie ponosimy żadnych kosztów tej „pożyczki”. Moim zdaniem jadąc w podróż za granicę na dłużej niż tydzień warto mieć w zanadrzu taką możliwość niezależnie od tego czy planujemy duże wydatki, czy też nie.

3. DARMOWY BILET Z KARTĄ DINERS CLUB LUB INNE NAGRODY

Nie wiem jak długo śledzisz nasz blog, ale pisaliśmy o tym, że polecieliśmy do USA (prawie) za darmo? Jeśli nie, albo jesteś tu pierwszy raz, to zobacz >>tutaj<< jak dzięki zebranym milom miles and more odebraliśmy nasze bilety nagrody do USA.

Karta Diners Club pozwala zbierać Miles-and-more, a na starcie możesz dostać do 4,5 tys. mil, a potem za każde wydane 5 zł = 1 mila. To chyba najkorzystniejszy obecnie przelicznik w kartach kredytowych

4. BARDZIEJ KOMFORTOWA PODRÓŻ Z DINERS CLUB

Karty Diners umożliwiają także przejście „fast track” (na niektórych lotniskach), co często wiąże się z ominięciem sporych kolejek w odprawach. Choć jeśli podróżujecie z małymi dziećmi w wielu miejscach możecie liczyć na takie przywileje także bez karty.

Prawdziwy komfort możesz natomiast poczuć w salonikach lotniskowych. Każda karta Diners Club pozwala na darmowe* skorzystanie z 5 saloników rocznie (Diners Club Premium Vintage ma 10 saloników). Niestety, karta daje wstęp do lounge’a dla właściciela, za dodatkowe osoby trzeba płacić. Jednak jeśli wyrobimy sobie karty dodatkowe (mniejsza opłata roczna), także oni wchodzą za darmo.

Lounge to dobry przywilej, szczególnie dla tych, którzy planują przesiadki na dużych lotniskach. Poza komfortem oczekiwania, w salonikach mamy dostęp do Internetu, przekąsek (śniadania, obiady, kolacje), napojów (zimnych, gorących i alkoholi), gazet, a często także pryszniców (ręczniki i kosmetyki są na miejscu). Patrząc na ceny na lotniskach, nawet przy opłatach opłaca się je rozważyć.

Darmowe* pod warunkiem obrotu kartą min. 1000 zł na maksymalnie 30 dni przed skorzystaniem z saloniku.

Przykład: Dziś dokonuję zakupu za min. 1000 zł płacąc kartą Diners Club. Od tego momentu przez 30 kolejnych dni mogę za darmo wejść do saloniku (a nawet do 5 saloników, które są w pakiecie karty).

5.     ZNIŻKI DINERS CLUB I INNE PRZYWILEJE

Karty Diners Club oferują też sporo zniżek, które można znaleźć w aplikacji mobilnej lub na stronie. Czasami możecie też zobaczyć logo Diners Club np. w sklepie, hotelu, czy restauracji – zazwyczaj będzie to oznaczało jakieś przywileje dla właścicieli kart Diners Club.Koh Lipe, Tajlandia, Castaway resort, Zbierajsie (1)

Karta Premium Vintage daje też możliwość skorzystania z usługi Home Assistance, co traktujemy jako dodatkowe zabezpieczenie podczas naszej nieobecności. W razie czego będziemy mogli wezwać speca (hydraulika, ślusarza, elektryka itp.) do naszego mieszkania, chociaż liczymy, że jak reszta ubezpieczeń, nie będzie musiała zostać użyta.

Podsumowując Diners Club to nie jest klub obiadowy, choć za obiad też można zapłacić :). To coś o wiele więcej. Dobra karta płatnicza połączona z jeszcze lepszym ubezpieczeniem i bonusami w podróży. Karty używamy od tego roku i sprawdzamy jak funkcjonuje podczas naszej podróży #100dniwAzji. Mamy nadzieję, że ubezpieczenie nam się nie przyda, ale na wszelki wypadek jesteśmy dobrze zabezpieczeni.

Zresztą sam zobacz co to za karty


Wpis powstał przy współpracy z Diners Club, jednym z partnerów naszej wyprawy #100dniwAzji.