4 SPRAWY, O KTÓRYCH MUSISZ PAMIĘTAĆ JADĄC Z DZIECKIEM NA WAKACJE DO DUŻEGO MIASTA?

with Brak komentarzy

Myśląc o wakacyjnym wyjeździe marzysz o spotkaniu wielu nowych ludzi, pięknych zabytkach, ciekawych atrakcjach i bogatej ofercie barów i restauracji? Jedź do dużego miasta! Rzym, Paryż, Londyn, Barcelona… czekają na Ciebie, a linie lotnicze kuszą atrakcyjnymi ofertami. Tylko, czy wakacje w dużym mieście z małym dzieckiem to dobry pomysł? O czym pamiętać, żeby nie umęczyć ani siebie, ani swojego malucha? No i jaki wziąć wózek na wakacje z dzieckiem w mieście?

Szczerze mówiąc sama nie zdecydowałabym się na spędzenie całego urlopu w dużym mieście, choć bez wątpienia w takim Rzymie, czy Paryżu byłoby co robić. Mam w sobie jednak olbrzymi głód natury i przestrzeni, a w dużych miastach najzwyczajniej w świecie się „duszę”, choć dostrzegam ich olbrzymie zalety jeśli podróżujesz z dzieckiem: mnogość atrakcji (także dla dzieci), przystosowane restauracje dla maluchów (co w mniejszych miasteczkach i w górach, często jest takie sobie), sklepy z akcesoriami dla dzieci na wyciągnięcie ręki itp.

Są jednak też minusy: tłok, tłok i jeszcze raz tłok, do tego hałas i szum… na łonie natury zdecydowanie odpoczniesz bardziej, a czego jak czego, to małe dzieci potrzebują raczej mniejszej ilości bodźców niż większych. A skoro są wakacje to warto wykorzystać ten czas na to by dostarczyć im tego, czego na co dzień mają za mało, czyli… natury i świeżego powietrza. Dlatego nawet jeśli zdecydujesz się na wielkie miasto, to wyjedź z niego choć na chwilę. No, ale to wpis nie o tym😊. Dziś o dużych miastach.

Mamy na swoim koncie weekendowe wypady z Sarą do Londynu, Pragi, Lizbony, San Francisco i Los Angeles. Cztery z nich zwiedzała jeszcze jako maluch dla którego najważniejsza była bliskość mamy i taty, ale w Lizbonie musieliśmy pomyśleć także o atrakcjach dla niej. Bo podróżujący dwulatek to nie byle kto!

Wakacje z dzieckiem w dużym mieście_Zbierajsie w San francisco

O CZYM PAMIĘTAĆ JADĄC NA WAKACJE Z DZIECKIEM? ŻEBY BYŁO FAJNIE!

1.    MIEJ PLAN, ALE NIE TRZYMAJ SIĘ GO ŚCIŚLE

Wychodzę z założenia, że jeśli ktoś już wyjeżdża ze swojego miejsca zamieszkania, to chce coś zobaczyć. Nie po to „męczymy” się w samochodzie, samolocie, czy pociągu i wydajemy pieniądze na wyjazd, żeby później siedzieć w pokoju hotelowym, albo kręcić się wokół apartamentu. Dlatego nasz plan zwiedzania zawsze pęka w szwach, a nawet jeśli nie pęka, to mamy kilka punktów, które koniecznie chcemy zobaczyć.

Najgorsze co może być, to jechać do jakiegoś miejsca i nie wiedzieć co ze sobą zrobić, a później nerwowo szukać atrakcji na chybił trafił. Nie znaczy to jednak, że jesteśmy niewolnikami planu (chociaż ambicja często nie pozwala szybko się poddać ;)). Podróżując z dzieckiem trzeba pamiętać, że to ono wyznacza rytm i decyduje kiedy robimy pewne rzeczy i jak intensywnie.

Portugalia_Lizbona_Wózek_na_wakacje_z_dzieckiem_GB_Pockit_opinie_zzbierajsie

Trzeba dostosować się też do malucha, bo inaczej nasza podróż będzie męczarnią. Nam się akurat trafiła podróżniczka, która potrafi zasnąć nawet w zatłoczonym tramwaju, poczeka na jedzenie i … to ona często dostosowuje się do nas (sama z siebie!). Są jednak momenty kiedy nie chce i już i musimy wyjść z muzeum, bo jej się tam bardzo nie podoba (też lubi przestrzeń).

Inną rzeczą jest dostosowywanie planu do rytmu życia dziecka. Ja najchętniej spałabym do 9, ale jeśli moja córka wstaje o 6, a my i tak będziemy musieli być już o tej porze na nogach, to zamiast siedzieć w hotelu i czekać na godzinę X warto wybrać się „na miasto” wcześniej, żeby nie tracić dnia i … móc pozwiedzać je jeszcze zanim pojawią się tłumy.

2.    PRZED WYJAZDEM SPRAWDŹ ATRAKCJE DLA DZIECI

Jeśli masz już listę rzeczy, które chciałbyś zrobić lub zobaczyć w danym mieście, zwróć też uwagę, jak z ich dostępnością i przystosowaniem dla maluchów? Czy w muzeach do których chcesz iść można swobodnie poruszać się wózkiem? Czy są może dodatkowe atrakcje dla dzieci? Np. w Oceanarium w Stralsundzie dzieci miały osobnego audiobooka, w którym płetwonurek w przystępny sposób opowiadał im o obiekcie. Wiele miejsc oferuje też różnego rodzaju gry i gadżety.

Inną rzeczą jest też znalezienie miejsc dedykowanych dla dzieci. My w Lizbonie wybraliśmy się do Oceanarium głównie z myślą o Sarze. Widzieliśmy z jakim zachwytem ogląda ryby w Niemczech. Pewnie gdyby była odrobinę starsza nie odpuścilibyśmy sobie miasta w małej skali “Kid-zania”, gdzie dzieci mogą wcielić się w ponad 60 zawodów, zarabiać pieniądze, a potem je wydawać 😊.

3.    POSZUKAJ MIEJSC, W KTÓRYM DZIECKO BĘDZIE MOGŁO SIĘ SWOBODNIE WYBIEGAĆ

Duże miasta to zazwyczaj tłok, wzmożony ruch samochodowy i rowerowy. Dlatego Twoje dziecko z pewnością większość czasu spędzi idąc z Tobą za rękę, w nosidle, albo w wózku. Pomyśl, że to ma być także relaks dla niego i poza atrakcyjnymi miejscami dla Ciebie poszukaj przed wyjazdem miejsc, w których Twój maluch będzie mógł się swobodnie wybiegać.

Wybierając hotel, czy apartament, zwróć uwagę na to, czy w pobliżu jest park, plac zabaw, czy sala zabaw. Dziecko to dziecko, musi mieć czas na nieskrępowaną zabawę, najlepiej taką na świeżym powietrzu, a nie w czterech ścianach pokoju hotelowego.

Lecąc do Lizbony zaznaczyłam na mapie kilka parków, w pobliżu innych atrakcji i tak trafiliśmy do Jardim da Estrela obok bazyliki Estrela, czy Jardim Botanico Tropical, czyli Ogrodu Tropikalnego w Belem, tuż obok klasztoru w Belem.

Portugalia_Lizbona_Wózek_na_wakacje_z_dzieckiem_zzbierajsie (1)

Poza tym, miej oczy i uszy szeroko otwarte, bo najfajniejsze place zabaw są często poukrywane. A w pewnym wieku plac zabaw to kluczowa sprawa na wyjeździe 😊

Portugalia_Lizbona_Wózek_na_wakacje_z_dzieckiem_zzbierajsie

4.    POMYŚL JAK BĘDZIESZ SIĘ PRZEMIESZCZAĆ…

W takiej zatłoczonej dżungli poruszanie się samodzielne już samo w sobie jest trudne, a jest jeszcze trudniejsze jeśli prowadzisz za rączkę dwulatkę i cały czas obawiasz się, że ktoś przez przypadek przypali ją papierosem (nie wiem, czemu ale to moja fobia ;P). Mimo to pojechaliśmy do Lizbony. Ba! jeszcze korzystaliśmy z komunikacji miejskiej (zobacz jak podobało nam się w lizbońskich tramwajach – klik).

Wiedzieliśmy, że chcemy zrobić trochę kilometrów po mieście dlatego przed wyjazdem zaopatrzyliśmy się w nosidło i mały wózek. Można by zastanawiać się nad tym, czy w takim mieście jak Lizbona wózek się nada (dużo górek, schodów, ciasne tramwaje), ale z racji tego, że Jacek biegł w półmaratonie (klik) i jeden dzień spędziłam z Sarą sama, a w ciąży noszenie jej jest dla mnie raczej niekomfortowe, bo strasznie boli mnie kręgosłup, wiedziałam, że musimy wziąć wózek.

Portugalia_Lizbona_Wózek_na_wakacje_z_dzieckiem_GB_Pockit_opinie_zzbierajsie

… I WEŹ ODPOWIEDNI WÓZEK NA WAKACJE

Do Portugalii zabraliśmy „najmniejszy wózek świata” – spacerówkę GB Pockit, naszym zdaniem idealny wózek na wakacje. Takie określenie, to nie jest to tylko chwyt marketingowy, wózek faktycznie został wpisany do księgi rekordów Guinessa. Waży poniżej 5 kg, a po złożeniu wygląda jak mała paczka, albo duża damska torebka.

Portugalia_Lizbona_Wózek_na_wakacje_z_dzieckiem_GB_Pockit_opinie_zzbierajsie (3)

Bez problemu można go przytroczyć do plecaka, wziąć na kolana w tramwaju, czy… wziąć jako bagaż podręczny na pokład samolotu (do kabiny!).  Jak na takie małe gabaryty GB Pockit całkiem nieźle się prowadzi i jego podbijanie nie jest specjalnie trudne (choć wiadomo nie oczekujmy cudów od tak wyszczuplonego wózka). 

Czy ma jakieś minusy? No ma. Większe spacerówki prowadzą się zdecydowanie lepiej, mają większe kosze, kieszonki i budki chroniące przed słońcem. To ostatnie jest szczególnie istotne jeśli jedziecie na plażę i planujecie przebywać na słońcu. My jadąc do Grecji z 5-miesięczniakiem zabraliśmy wózek z dużą budą, który chronił małą przed słońcem podczas drzemek.

Jednak w przypadku GB Pockit najważniejsze było to, by sprzęt był jak najmniejszy i najlżejszy, a co za tym idzie najbardziej uproszczony. Moim zdaniem się udało i tym samym GB Pokit jest idealny jako wózek na wakacje, w podróży do miast! Jeśli chcesz przeczytać więcej konkretów o wózku, kliknij tutaj.

… NIE ZAPOMNIJ O NOSIDLE

Nie zrezygnowaliśmy oczywiście z nosidła, dla mnie to obowiązkowa część ekwipunktu na wyjazd. Jak wiecie, albo i nie, jesteśmy za noszeniem dzieci zarówno ze względu na ich naturalną potrzebę bliskości, ale także praktyczność takiego rozwiązania. Wózkiem na wakacjach (nawet najlepszym) nie wjedziemy wszędzie, np. do muzeum i zdecydowanie łatwiej i sprawniej jest poruszać się z przytulonym do ciała maluchem. Z kolei niosąc dziecko „na barana” będzie nam zdecydowanie mniej wygodnie, jeśli planujemy np. chodzić po górach, a nie tylko po parkowych alejkach.

Portugalia, Sintra, Pałac Pena, zbierajsie (5)

Podsumowując. Wakacje z dzieckiem w dużym mieście nie muszą być męczarnią, o ile dobrze się do nich przygotujesz. Pamiętaj, że to przede wszystkim odpoczynek, dlatego prócz atrakcji kulturalnych, poszukaj w mieście zielonych miejsc, w których Twoje dziecko będzie mogło „poczuć się jak na wakacjach”. Prócz tego zadbaj o Wasz komfort, weź dobry wózek na wakacje i koniecznie nosidło dla malucha.

PS. GB Pockit w Portugalii sprawdził nam się idealnie