Zbierajsię i czytaj:

ZIELEŃ W MIEJSKIEJ DŻUNGLI – KUALA LUMPUR Z DZIEĆMI

with Brak komentarzy

Kuala Lumpur to prawdziwa miejska dżungla. Wysokie, lśniące wieżowce. Zakorkowane ulice. Skutery i samochody, które jadą przed siebie nie zważając na pieszych. To ścisk i gwar na chodnikach. Jednak równocześnie, tuż obok, to także oazy bujnej zieleni. W czasie planowania … czytaj więcej-

HOTEL W MALAKCE? – THE SETTLEMENT HOTEL

with Brak komentarzy

Jeśli szukasz hotelu w Malakce, musisz koniecznie spojrzeć na butikowy The Settlement Hotel Melaka w portugalskiej dzielnicy miasta. Prócz miejsca do spania na naprawdę wysokim poziomie, dostarczy Ci także niezapomnianych wrażeń. Zapewniam Cię, tego noclegu nie zapomnisz przez długie lata, … czytaj więcej-

MALAKKA – BRAMA DO HISTORII MALEZJI

with Brak komentarzy

Przed wyjazdem do Malezji przeczytaliśmy, że Malakka to miasto, którego absolutnie nie można pominąć. Miało być najbardziej kolorowe i niezwykle urokliwe. Po prostu obowiązkowa punkt na mapie zwiedzania Malezji. Cóż. Nie przyłączamy się do tych zachwytów, ale zdradzamy Wam 6 … czytaj więcej-

SPŁUKALIŚMY SIĘ W SINGPURZE. NOCOWALIŚMY NA LOTNISKU CHANGI W SINGAPURZE!

with Brak komentarzy

Singapur jest drogi! Tak drogi, że postawiliśmy nie wydawać kolejnych setek dolarów na nocleg w mieście i … przenocować na lotnisku. Żeby jednak nie było, że podróżujemy nieluksusowo, lotnisko Changi w Singapurze uznawane jest za najlepszy port lotniczy świata! Czy … czytaj więcej-

30 FAKTÓW O NASZEJ WYPRAWIE– 30 DNI W PODRÓŻY DO SINGAPURU I MALEZJI

with Brak komentarzy

Minął 30. dzień naszej podróży po Azji Środkowo-Wschodniej. Odwiedziliśmy Singapur i Malezję i właśnie relaksujemy się na rajskiej plaży w Koh Lipe. Zdecydowanie podróżujemy w stylu slow, wiele rzeczy widzieliśmy i przeżyliśmy, ale równie wiele odpuszczamy. Podróż z dwójką małych … czytaj więcej-

LOT DO SINGAPURU? JAK NAJLEPIEJ? – WRAŻENIA Z PODRÓŻY Z DWÓJKĄ MALUCHÓW

with Brak komentarzy

Podróż do Singapuru okazała się być prosta jak bułka z masłem. No ok… może nie całkiem, bo po 19 godzinach w podróży (liczonym door to door) byliśmy wykończeni. Musieliśmy liczyć się jednak z tym, że czeka nas jeszcze „jet lag”. … czytaj więcej-

Inline
Inline