[TEST] Torba dla mamy, plecak dla taty, bagaż podręczny dla dziecka – Lassig Goldie Packback

with 5 komentarzy

Wiecie, że lecąc z dzieckiem do 2 roku życia przysługuje Wam dodatkowy bagaż podręczny, do którego możecie zapakować np. jedzenie, czy zabawki? Wykorzystajcie to i dobrze spakujcie, a unikniecie nieprzyjemnych sytuacji. Torba na bagaż podręczny dla dziecka musi być na tyle mała żeby zmieścić się pod nogami w samolocie(ważne!), a na tyle duża aby pomieścić cały potrzebny ekwipunek na wspólny lot. Nagły głód, chęć zabawy, zmęczenie, czy konieczność przewinięcia – lecąc z dzieckiem musisz być przygotowana na wszystko. Najlepiej w mig!

O tyle, ile na co dzień nie używam torby do wózka, bo sprzęty dla dziecka chowam po kieszeniach, w damskiej torebce, czy samochodzie, to podczas podróży samolotem, porządna torba z rzeczami dla dzieci to podstawa. Jeśli na przyszły rok macie w planach podróże z dzieckiem, taka torba na bagaż podręczny może być dobrym pomysłem na prezent.

Dziś pokaże Wam torbę i plecak zarazem, czyli Lassig Goldie Packback. Zobacz jak się nam sprawdziła w podróży z maluchem.

<< Po co jechać do Emiratów. Zobacz nasze powody. >>

lassig_torba_zbierajsiePL

LASSIG GOLDIE PACKBACK – MAŁA I PORĘCZNA, IDEALNA DO SAMOLOTU

Jej wymiary to 30 x 17 x 36 cm, idealnie sprawdza się zatem zarówno zaczepiona na wózku, jak i pod siedzeniem w samolocie.

Bagaż podręczny można oczywiście schować do luku bagażowego nad głową, ale ten kto podróżuje z małym dzieckiem wie, że pewne rzeczy najlepiej mieć pod ręką.

Dziecko może potrzebować ciasteczka w kształcie misia, wody z dziubkiem, soczku, lalki, książeczki, mokrej chusteczki, a w ostateczności tableta… akurat w tym momencie, a nie za minutę, czy co gorsza „chwilę”. Ta chwila może skończyć się awanturą na cały samolot ;P.

Wiadomo, jak to jest w samolocie, czasem nie ma możliwości wyciągnięcia z luku nad głową kolejnej rzeczy, bo akurat są turbulencje, albo świeci się kontrolka „zapiąć pasy”. Poza tym nie zawsze siedzicie z brzegu, więc każdorazowo musicie przeciskać się obok współpasażera, a na otwarcie walizki i poszukiwania, potrzebne jest miejsce do rozlożenia walizki, które nie zawsze jest.

lassig_torba_zbierajsiePL (29)

Dlatego ważne jest aby mieć w miarę małą torbę, którą zmieścimy pod nogami.

Lassig Goldie Packback okazała się być idealna do tego zadania, także z innego powodu, ale o tym za chwilę.

SCHOWKOWY ZAWRÓT GŁOWY W LASSIG GOLDIE PACKBACK

Jeśli jesteś kobietą to doskonale wiesz jak ciężko jest coś znaleźć w damskiej torebce. Jeśli jesteś mężczyzną to tego nie wiesz i pewnie nigdy nie zrozumiesz:).

W torbie Goldie naliczyłam 7 kieszonek z zewnątrz w tym jedną na telefon, uchwyt na klucze i długopisy oraz 7 wewnątrz w tym wodoodporną kieszeń na zamek i osobny portfelik.

Jeśli lubisz uporządkowane życie to z pewnością świetnie je zagospodarujesz i będziesz wiedzieć gdzie co masz. Jeśli podobnie jak ja, twórczy rozgardiasz i potrafisz zgubić kluczyk do samochodu… w kieszeni płaszcza, który kilkukrotnie przeglądałaś, nawet milion kieszonek nie uchroni Cię przed bałaganem. Jednak przynajmniej się postarasz by było inaczej, a przecież to się liczy. Prawda?

SZEROKI OTWÓR W LASSIG GOLDIE PACKBACK

Jednak, to nie liczba schowków i rozmiar, jest moim zdaniem największą zaletą tej torby. To, co podoba mi się najbardziej to sposób jej otwarcia. Owszem, ma to też swoje minusy, bo trudno zrobić to jedną ręką, ale się da…

Torba otwiera się tak jak torba z serialu Doktor Quinn, dzięki czemu możemy mieć dostęp do całej zawartości bez konieczności grzebania w niej.  Naszym zdaniem bomba, bardzo praktyczna bomba!TORBA DO RĘKI, TORBA NA RAMIĘ, CZY PLECAK

To ty wybierasz na jaką opcję się zdecydujesz. Naszym zdaniem w każdej wersji się sprawdza. Z jednej strony ma sportowy krój i nie jest typowo kobieca, dzięki czemu spokojnie (nawet mimo koloru) może nosić ją tata. Prawdziwy mężczyzna przecież różu się nie boi, choć ja, w przeciwieństwie do producenta, uważam, że to bardziej łososiowy beż niż róż.

Plecak jest w miarę wygodny, ma usztywnione plecy i szerokie szelki. Wiadomo, że w góry byśmy raczej z nim nie poszli, ale na krótkie dystanse jest w sam raz.

Jednak jeśli już o wielozadaniowości mowa, to to, czego nam brakuje w torbie to możliwości zamontowania jej na walizkę, co znacznie ułatwiłoby używanie jej w podróży. My  na mniejszej walizce radziliśmy sobie owijając szelki wokół ramienia walizki. Na dużej walizce wystarczyło zahaczyć ucho od torby.

NIE JEST ZNOWU TAK RÓŻOWO – WADY

Torba dostępna jest w dwóch kolorach: różowym-łososiowym i miętowym. Obie wersje są z jednej strony stonowane, a z drugiej mają lekki połysk i różowozłote wykończenie suwaków przez co powiedziałabym nawet, że są eleganckie.  W pierwszej chwili chciałam zdecydować się na zieleń, ale postanowiłam zaszaleć z różem :). Nie pomyślałam wprawdzie co na to Jacek, ale jak widać mu to nie przeszkadza.

lassig_torba_zbierajsiePL

lassig_torba_zbierajsiePL (1)

Co zatem może być wadą tego produktu? Cena. Lassig Goldie Packback kosztuje 479 zł, a znaleźć można ją tutaj. Czy jest zatem coś co broni tej ceny? Wszystko to, co napisaliśmy powyżej (przede wszystkim to, że macie i torbę i plecak w jednej cenie, który możecie wykorzystywać znaczenie dłużej niż tylko podczas jeżdżenia wózkiem i noszenia pampersów, mokrych chusteczek i tony zabawek) oraz jakość wykonania i materiałów. Materiał jest odporny na wilgoć i łatwy w czyszczeniu, dzięki czemu sprawdza się zarówno przy dziecku, jak i w podróży.

A wy? Jakie torby, walizki, plecaki wybieracie na bagaż podręczny na rzeczy dla dziecka? Na co zwracacie uwagę?

  • Kinga Latosińska

    Genialny!!! Uwielbiam takie, no to mi teraz to mnie zaskoczyłaś. Zastanowię się nad takim prezentem dla koleżanki

  • Jak dla mnie za droga, chociaż bardzo mi sie podoba :)

  • Fajnie się otwiera i plus za to że można nosić jako torbę o plecak. Tylko ta cena..
    Dość wysoka ale jeśli ma się w perspektywie, że będzie się jej używać długo i intensywnie to z pewnością warto

  • Ja torby używam na co dzień – i wiem, jakie to ważne. Choć mam zupełnie inną :)

  • Fajne, praktyczne, ale właśnie – mała dostępność kolorów to duża wada. Dla mnie ważne jest, aby akcesoria dla dzieci pasowały też do stylu rodzica, więc róż czy mięta odpadają, bo kompletnie do mnie nie pasują.