Trasa saneczkowa w Jańskich Łaźniach – coś więcej niż zwykły wypad na sanki

with 9 komentarzy

Marzysz o jeździe na sankach? Najchętniej na trasie z prawdziwego zdarzenia, która nie dość, że jest dobrze przygotowana, to jeszcze długa i ciekawa pod względem krajobrazów i doznań. Mamy coś dla Ciebie! Przetestowaliśmy ją na własnej skórze i … butach.

Trasa saneczkowa w Jańskich Łaźniach to był jeden z naszych weekendowych celów. W poszukiwaniu śniegu trafiliśmy aż za naszą południową granicę, do Czech (140 km z Wrocławia). Takie czasy. Śniegu trzeba szukać, nawet zimą, i czasem przemierzać dziesiątki, jak nie setki kilometrów żeby poczuć magię śnieżnego szaleństwa:). Jednak dla takich wrażeń, zimy i widoków, naprawdę warto.

trasa_saneczkowa_w_Janskich_lazniach_zbierajsie (4)

NARTY, CZY SANKI? – TRASY NARCIARSKIE I TRASA SANECZKOWA W JAŃSKICH ŁAŹNIACH

Jańskie Łaźnie są częścią większego kompleksu narciarskiego, dokładniej SkiRestort ČERNÁ HORA – PEC. Położone są we wschodniej części Karkonoszy u podnóży ČERNÁ HORA (1299 m. n.p.m.). To zaledwie 30 kilometrów od polsko-czeskiej granicy (Lubawka) i 22 kilometrów od Małej Upy, z Wrocławia można tu dotrzeć w 2 i pół godziny. To jedno z lepszych miejsc do jazdy na nartach w Karkonoszach, choć spotkałam się z opiniami, że brak tu tras dla zaawansowanych narciarzy… no tak, Alpy to jednak nie są :).

trasa_saneczkowa_w_Janskich_lazniach_zbierajsie (5)

W samych Jańskich Łaźniach na amatorów śnieżnego szaleństwa czeka 18 tras o różnym stopniu trudności, 3 kolejki, w tym jedna gondola i 9 wyciągów. Łącznie to 17,5 kilometra nartostrad. Brzmi świetnie! Nic tylko zakładać buty narciarskie i w drogę… ale nie tym razem. Choć to byłby prawdziwy hardcore, jeździć na nartach z niespełna dwulatką :P.

Tym razem do przyjazdu na ČERNÁ HORA zachęciła nas trasa saneczkowa! Marzyliśmy o sankach, chcieliśmy by Sara w końcu zasmakowała tego, bądź co bądź sportu, a i my chcieliśmy mieć z tego frajdę i nowe doświadczenie.

trasa_saneczkowa_w_Janskich_lazniach_zbierajsie

SANKI – KARKONOSKA TRADYCJA

Pomijając już fakt, że w okolicy Wrocławia ciężko o śnieg, a i nawet w okolicy Kamiennej Góry, czy Lubawki było go właściwie jak na lekarstwo. Ciężko znaleźć dobrą trasę saneczkowa. Wiemy, że na pewno śnieg jest w Andrzejówce, gdzie jest całkiem przyjemna ośla łączka do zjeżdżania, a trasy turystyczne są przyjemne do spacerów z sankami, co przetestowaliśmy rok temu.

Jednak tym razem szukaliśmy czegoś bardzie ekstra. Trasy saneczkowej z prawdziwego zdarzenia, która będzie przygotowana i utrzymana właśnie do tego celu! Ale nie metalowej rynny, jak na Kolorowej w Karpaczu. Chcieliśmy prawdziwego śniegu i prawdziwych sanek! Tak właśnie zawędrowaliśmy do Czech… Na Dolnym Śląsku nie znaleźliśmy niestety nic ;( (chociaż na koniec miesiąca mamy dla was dolnośląską perełkę w tym temacie, ale na razie ciiii ;).

 

trasa_saneczkowa_w_Janskich_lazniach_zbierajsie (10)

TRASA SANECZKOWA W JAŃSKICH ŁAŹNIACH

W Jańskich Łaźniach czeka na nas 3,5 kilometrowa trasa z przewyższeniem 560 metrów. Najłatwiej jest oczywiście wjechać kolejką gondolową na szczyt Černé hory, a stamtąd już tylko jechać w dół i dobrze się bawić. Jednak podczas zjazdu spotkaliśmy kilka osób, które wchodziły z sankami na piechotę by później zjechać tą samą drogą. To jedna z pieszych opcji dostania się na górę, ale o lepszej możliwościach napiszemy na końcu wpisu.

Trasa zjazdowa funkcjonuje także pod nazwą „Zvonkova”, bo kiedyś sanki wyposażone były w dzwonki, które ostrzegały przed pędzącymi jeźdźcami. Jest bardzo dobrze oznaczona, po czesku, niemiecku, angielsku i polsku, ale niektóre znaki są tylko piktogramem z czeską nazwą „sáňkařská cesta”

trasa_saneczkowa_w_Janskich_lazniach_zbierajsie (18)

Początkowo czeka na nas prosty odcinek, gdzie możecie zaznajomić się z sankami i przyzwyczaić do temperatury, bo na górze jest zdecydowanie zimniej i wietrzniej niż na dole. My mieliśmy mgłę, brak słońca i -8 stopni, więc niestety zdjęcia nie wyszły nam tak piękne jak byśmy chcieli. Na szczęście podczas zjazdu nie czuje się wiatru, bo w dużej mierze zjeżdża się w lesie.

trasa_saneczkowa_w_Janskich_lazniach_zbierajsie (1)

Droga jest niezwykle malownicza. Prowadzi przez piękny, zimowy las, w wielu momentach w oddali widać góry, a właściwie to zbocza doliny „Klausovo údolí”, w której położone są Jańskie Łaźnie.  Czekają na Was ostre, nawet 180 stopniowe zakręty i … przepaść tuż obok. Dlatego na brak adrenaliny i pięknych widoków nie będziecie tutaj narzekać. Tym bardziej, że w wielu momentach sanki osiągają zawrotną prędkość i trzeba mocno hamować nogami, by nie wywrócić się na hopkach. Hmmm… trochę się to gryzie z przygotowaniem trasy, ale hopki to dodatkowa atrakcja i frajda podczas zjeżdżania:) Na trasie słyszeliśmy chyba wszystkie możliwe okrzyki zachwytu i śmiechu!

trasa_saneczkowa_w_Janskich_lazniach_zbierajsie

MINUSY TRASY

Niestety, kilkakrotnie trzeba przejechać przez nartostradę, o czym ostrzegają żółte, duże znaki „pozor”, „pozor”. Nie było to specjalne trudne, więc nie ma co się stresować. Nie brakowało jednak śmiałków (chociaż to nie do końca adekwatne określenie), którzy przecinali nartostrady „na krechę”… Chociaż nie nazwiemy tego odwagą… raczej głupotą.

Najmniej ciekawie jest na końcu, kiedy docieramy już do nartostrady i wspólnie z narciarzami zjeżdżamy w dół stronę dolnej stacji wyciągu. Na tym odcinku śnieg nie jest już taki biały i puchaty, a na trasie jest większy tłok. Ważne żeby zwrócić uwagę, że narciarze jadą mostem nad drogą, a saneczkarze przechodzą tunelem.

DLA KOGO TRASA SANECZKOWA W JAŃSKICH ŁAŹNIACH?

Dla wszystkich tych, którzy chcieliby poczuć się jak dzieci, ale mają w sobie potrzebę większej adrenaliny niż dają „zwykłe górki”, pięknych widoków i sportu (uwierzcie, sanki robią zakwasy na udach, brzuchu i… pośladkach). Świetnie będą bawić się tu dorośli i starsze dzieci. Myślę, że samodzielnie na sankach może jechać już 7-8 latek, choć to wszystko oczywiście kwestia dziecka, jego sprawności, odwagi i skłonności do ryzyka.

A dla malucha? Czy polecamy?

trasa_saneczkowa_w_Janskich_lazniach_zbierajsie (7)

Nasza córka (21 miesięcy) okazała się być mega dzielną dziewczynką! Były momenty kiedy marudziła i chciała się zatrzymać, ale myślę, że problemem nie była sama jazda, ale niewygoda spowodowana tym, że wzięliśmy tylko jedne sanki (Pan z wypożyczalni mówił, że się zmieścimy. Kiedy patrzę teraz na zdjęcia naprawdę nie wiem jakim cudem nam się udało :O). Kiedy jechaliśmy na sankach w dwie osoby, nie było tego problemu.

trasa_saneczkowa_w_Janskich_lazniach_zbierajsie (3)

Chociaż ostatni kilometr trasy Jacek i Sara pokonali już na pieszo, bo S. uznała, że już starczy tego szaleństwa, a ja mogłam pokusić się na znacznie większą prędkość… :D

trasa_saneczkowa_w_Janskich_lazniach_zbierajsie (17)

Trasa saneczkowa to także świetna alternatywa dla narciarzy, takie urozmaicenie całego dnia na nartach. Na trasie spotkaliśmy wiele osób w butach narciarskich i snowboardowych, którzy najwyraźniej znudzili się jazdą na deskach i chcieli czegoś więcej.

JEDZIESZ NA SANKI – DOBRZE SIĘ PRZYGOTUJ

Jeśli masz ochotę na śnieżne szaleństwo, dobrze się do niego przygotuj. Przede wszystkim zadbaj o odpowiedni strój: ciepłą kurtkę, ocieplane spodnie, czapkę, bufę i buty… te ostatnie są kluczowe. Bowiem na trasie trzeba hamować…. Butami :). Muszę przyznać, że na moich podeszwach widać ten proceder… więc jeśli macie nowe, drogie buty, to lepiej zostawcie je w domu. Przydać się mogą także google i stuptuty, bo śnieg w czasie jazdy dostanie się wszędzie. My mieliśmy całe mokre buty i skarpety.

Na trasie co prawda jest informacja o tym, że tylko na nocne jazdy, czyli przejazd z czołówkami pod nadzorem instruktorów narciarskich, zalecany jest kask narciarski. Jednak my zaopatrzyliśmy Sarę w kask, także w ciągu dnia. Przyda się także plecak z gorącą herbatą i przekąskami. Jeśli jedziesz na sanki z dzieckiem w pewnym momencie może okazać się, że bez ciasteczka ani rusz.

trasa_saneczkowa_w_Janskich_lazniach_zbierajsie

Możesz przyjechać ze swoimi sankami, ale możesz też wypożyczyć je w wypożyczalni w dolnej stacji kolei gondolowej (na górze nie ma takiej możliwości). Dostępne są jednoosobowe i dwuosobowe, przy czym Pan w wypożyczalni powiedział, że spokojnie zmieścimy się na nich z małym dzieckiem. Niby miał rację, ale następnym razem zdecydujemy się jednak na dwie pary sanek żeby było bardziej komfortowo. Tym razem mieliśmy obawę, czy nasza córka zechce w ogóle usiąść na sankach, więc nie chcieliśmy brać zbędnego balastu gdyby okazało się, że całą drogę będziemy ją nieść.

TRASA SANECZKOWA W JAŃSKICH ŁAŹNIACH PRAKTYCZNIE

Trasa saneczkowa w Jańskich Łaźniach jest bezpłatne. Płacisz za wjazd gondolą, przy pojedynczym wjeździe jest to 180/150/120 CZK za dorosłych/seniorów i młodzież/dzieci powyżej 3 lat (można płacić kartą), oraz za parking – 70 CZK (tylko gotówka i tylko korony). Koszt wypożyczenia sanek to 250 CZK (można płacić kartą), niezależnie od tego, czy wypożyczasz małe, czy duże sanki.

W weekendy i ferie może być problem z parkingiem tuż pod kolejką gondolową. O 9.30 bardzo często jest już full i policja nie wpuszcza do miasta. Można parkować pod Ścieżką w Koronach Drzew, skąd jest ok. 1,5 km spaceru do gondoli, albo… przyjechać później. Byliśmy o 12.20 i znaleźliśmy kilka wolnych miejsc, które zwolnili poranni narciarze (Policja dalej blokowała skręt na dolną stację, ale kiedy kiwnęliśmy, że chcemy tam wjechać, pomachali, że można)

Na górę możecie też wejść na piechotę jeśli ktoś chce oszczędzić na wjeździe gondolą lub zrobić sobie dodatkowy spacer. Wejście torem saneczkowym jest co prawda możliwe, ale może być niebezpieczne, dlatego polecamy pójść szlakiem Černohorskou silnice (jeśli interesuje Cię ta trasa kliknij na przycisk „Zobrazit na mapy.cz”, a dostaniesz wskazówki).

Zachęciliśmy Was? Jeździcie na sankach?

<< Jeśli wybieracie się do Jańskich Łaźni na sanki to koniecznie zobaczcie też Ścieżkę w Koronach Drzew Karkonoszy >>

<< Sprawdziliśmy, czy warto odwiedzić ją ZIMĄ (KLIK) >>

ps. jeśli nie, to zobaczcie jeszcze to:

  • Zdecydowanie mnie zachęciłaś :D
    Sanki mamy spod choinki, jeszcze tylko kask dla młodej i jesteśmy gotowi

  • U nas z kaskiem były przeboje, jak ze wszystkim ostatnio :P :P :P. Sara nie lubi nosić tego, czego… nie chce. Na szczęście na górze zobaczyła innych w kaskach, więc się skusiła.

  • zdecydowanie mnie zachęciłaś, chcieliśmy tam pojechać na narty biegowe, ale widzę, że trzeba będzie spróbować też tego sportu :) pozdrawiam serdecznie!

  • U nas tak samo, już się boję, nawet spineczka nie przejdzie.
    Pokazałam moim Brazylijczykom ten tor saneczkowy i teraz już nie chcą jechać do Zakopanego, tylko tam ;)

  • Znamy to uczucie radości podczas zjeżdżania na trasie saneczkowej. Byliśmy na Słowacji i zjeżdżaliśmy z góry Hrebienok. Tam trasa nie przecina nartostrady, więc jest trochę bezpieczniej. Wjazd na górę podobnie jak tu kolejką gondolową. O naszych wrażeniach możecie przeczytać tu: http://tripswithkids.pl/jazda-na-sankach-z-hrebienka/

    Będziemy musieli się wybrać i tu, bo jest to od nas dużo bliżej niż na Słowację.

    Pozdrawiamy!

  • Biegówki też są super ;) Nie wiem, czy uda nam się w tym roku, ale ubiegły rok był pod tym względem aktywny!

  • OOO olbrzymi plus za brak nartostrady. Choć tu trzeba przyznać, że wystarczyło zatrzymać się i można było przejść, bo nie było tłoku, mimo ferii.

  • Piotr Tomasik

    Ile trwa tak pi razy drzwi pojednyczny zjazd?

  • Cześć, ciężko powiedzieć, bo to wszystko zależy od Ciebie. Nam zajęło z 1,5-2h, bo mieliśmy kilka postojów i nie jechaliśmy zbyt szybko. Jeśli chcesz pojechać pełną prędkością, to od wjazdu gondola na górę, pewnie dasz radę nawet w 10min:) tylko może być niebezpiecznie :)
    Na spokojnie można założyć ta 1-1,5h z podziwianiem widoków i odpoczynkiem po hamowaniu.