ZAMEK KSIĘCIA HENRYKA Z ZACHWYCAJĄCYM WIDOKIEM NA KARKONOSZE

with Brak komentarzy

Energię tego miejsca czuć z oddali, a widok na pobliski Zalew Sosnówka i Karkonosze robi wrażenie. Choć trzeba przyznać, że tym razem był lekko… niewyraźny. Niemniej jednak to miejsce ma dla mnie olbrzymi sentyment i z przyjemnością tam wracam… także z wózkiem ryzykując stromiznę i błoto na szlaku. Sprawdziliśmy jak najlepiej dotrzeć na Zamek Księcia Henryka z wózkiem dziecięcym.

Jeśli nie możemy iść w Karkonosze, to chociaż na nie popatrzymy – powiedziałam do Jacka w świąteczny weekend kiedy ani pogoda nie sprzyjała dłuższym spacerom, ani ja nie miałam wystarczająco sił (klik). Szczerze mówiąc pogoda nie sprzyjała nawet oglądaniu krajobrazów, ale kto by przez całe święta siedział uwięziony przy stole? :) :) :)

Zastanawialiśmy się, czy zrobić to ze Wzgórza Szybowcowego w Jeleniej Górze (smog i chmury niestety zasłaniały wszystko, sprawdziliśmy), z wieży widokowej w Bukowcu (klik), czy z Zamku Księcia Henryka na wzgórzu Grodna. Wybór padł na to ostatnie.

Mimo, że schody na wieżę funkcjonują już kilka lat odkąd nowy właściciel zajął się remontem zamku, to jeszcze nam się nie udało ich zdobyć. Przez wiele lat mieszkałam zaledwie 3 km stąd i przychodziłam na zamek jako dziecko, a później nastolatka. Swoją drogą, to mam w sobie silne wspomnienie, że jako mała dziewczynka w czerwonej sukience wchodzę schodami na wieżę trzymana za rękę przez tatę. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że schody na wieżę owszem były, ale do lat 60-tych… a tego pamiętać nie mogę :P. Mogłabym powtórzyć obrazek ze snu ze swoją córką, ale niestety zamiast zwiedzania wybrała sen! A nam nie pozostało nic innego jak wdrapać się samemu, a szkoda, bo S. uwielbia schody :), w przeciwieństwie do mnie :P. A już najbardziej na świecie nie lubię spiralnych, metalowych schodów, bo… boję się, że runą. Nie runęły. Uff.

WIDOKI Z WIEŻY NA ZAMKU KSIĘCIA HENRYKA

Z wieży na Zamku Księcia Henryka, a także z tarasu widokowego tuż pod zamkiem widać Karkonosze i Zalew Sosnówka. Widoczność podczas naszego zwiedzania nie była może oszałamiająca, ale i tak sprawiła mi dużą przyjemność. Co ten sentyment robi z człowiekiem? Sprawia, że na wszystko patrzymy przez różowe okulary! A Wy? Macie takie sentymentalne miejsca, w których nie przeszkadza Wam nawet niepogoda?

Opisywaliśmy już zamek rok temu, to był jeden z naszych pierwszych oddechów natury (klik). Wtedy pogoda była zdecydowanie lepsza! Znajdziecie tam m.in. takie zdjęcia. A to widok z okien zamku, na wieży musi być jeszcze piękniej!

widok na Karkonosze z Zamku Księcia Henryka

CZY MOŻNA WJECHAĆ DO ZAMKU KSIĘCIA HENRYKA WÓZKIEM?

Jeśli zaś szukacie u nas odpowiedzi na pytanie, czy to dobry miejsce na spacer dla rodziców z dziećmi w wózkach to podpowiadamy: TAK, ale to nie będzie łatwe. Nie chodzi nawet o stromiznę, ale o przeoraną drogę i błoto.

Nasza córka usnęła w samochodzie. Była 15, a ona nie miała jeszcze drzemki i gdyby się obudziła byłaby nie do życia, więc zdecydowaliśmy się spróbować pójść na spacer z wózkiem. Dobrze znałam drogę ze Staniszowa i wiedziałam, że tam na pewno będzie błoto, zatem pojechaliśmy pod Monto Casino w Sosnówce (mapa poniżej), gdzie tuż przy wjeździe do lasu (szlaban) można zostawić samochód i w kilkanaśdzie-dziesiąt minut (zależy od tempa) wejść na Grodną.

Kotlina_jeleniogorska_zamek_ksiecia_henryka_zbierajsie (1)

Droga początkowo bardzo przyjemna, najpierw szutrowa i utwardzona, a później wiodąca ostro w górę. Jest dobrze oznaczona, więc bez problemu odnajdziecie drogę do zamku.

Wiedzieliśmy, że końcówka szlaku jest stroma, więc zdecydowaliśmy się na lekką modyfikację i poszliśmy główną leśną drogą, żeby później wejść na żółty szlak wiodący ze Staniszowa i to był błąd… łącznik między główną leśną drogą, a szlakiem był przeorany przez ciężkie samochody do prac leśnych. Szliśmy zatem lasem, bo inaczej utonęlibyśmy w błocie. Sara jechała jak w lektyce:).

Na powrót zdecydowaliśmy się już bezpośrednią drogą do Sosnówki. Początkowo było faktycznie bardzo stromo, ale nasz wózek z dużymi kołami przy odpowiednim wsparciu dał radę. Gorzej było z butami Jacka, bo z założenia mieliśmy iść prostszą drogą więc „dobre buty” zostały w domu. Później jednak sytuacja się powtórzyła (przeorana droga) i znów szliśmy lasem.

Droga z parkingu pod Monte Casino to 1 km, więc nie jest specjalnie daleko i nawet nie zdążycie się się zmęczyć. U nas przeszkodą był wózek, myślę, że gdyby S. szła na nóżkach, dałaby radę pokonać większość trasy. Choć znając życie pewnie skończyłoby się na próbach namówienia mnie na przytulasy podczas drogi :).

Do Zamku Księcia Henryka na szczycie góry Grodna (504 m n.p.m) na Wzgórzach Łomnickich prowadzi kilometrowy szlak z parkingu w Sosnówce (przy dawnym ośrodku Monte Casino), albo dwukilometrowy spod Kościoła w Staniszowie.

Jeśli ktoś ma więcej czasu może przyjść na Zamek Księcia Henryka także bezpośrednio z Cieplic, to ładny, sześciokilometrowy spacer. w tym przypadku można zdecydować się albo na niebieski szlak przez Marczyce (poniżej), albo żółty do Staniszowa.

Przy okazji wycieczek w Kotlinie Jeleniogórskiej polecamy Wam także Górę Witosza w Staniszowie (klik) i Park Krajobrazowy w Bukowcu (klik). W obu miejscach piękne widoki! Trasy krótkie, dobre na spacer z dziećmi. Na Górę Witosza zdecydowanie bez wózka, ale w Bukowcu można spokojnie spacerować z takim wsparciem.