MUSIMY SIĘ DO CZEGOŚ PRZYZNAĆ. NIE JESTEŚMY PODRÓŻNIKAMI, ALE…

with Brak komentarzy

Powiedzmy to sobie szczerze: nie jesteśmy podróżnikami. Nie odkrywamy nowych lądów i kultur. Na naszym blogu nie znajdziecie zdjęć odległych zakątków ziemi, ani przewodników z dogłębną analizą historii i architektury. Nie jesteśmy full-time-travellers (choć bardzo byśmy chcieli). Ot, zwykła rodzina z dwójką małych dzieci. Jednak taka, która nie potrafi usiedzieć na jednym miejscu.

Mamy olbrzymi głód podróży, tych dalekich, ale i bliskich. To właśnie te ostatnie, zdeterminowały treści na blogu w minionym roku. Staraliśmy się pokazywać piękne miejsca w okolicy dostępne dla każdego. Było dużo gór i Dolnego Śląska. Znalazła się jednak nutka Portugalii i USA. Jaki był miniony rok na zbierajsie.pl? Powspominacie z nami?

2018 rok w naszym życiu to kolejne zmiany. Dopiero co byliśmy całkiem zgraną rodzinką 2+1. Niemal każdy weekend spędzaliśmy poza domem realizując wyzwanie #52oddechynatury. Byliśmy mobilni i dobrze zorganizowani. Staraliśmy się spędzać z naszą roczną córką jak najwięcej czasu na łonie przyrody. Z czasem okazało się, że podróże z dość temperamentną dwulatką są odrobinę trudniejsze niż te z niemowlakiem, czy roczniakiem, tym bardziej że brzuch ukochanej mamy rósł z miesiąca na miesiąc co znacznie utrudniało naszą aktywność (aczkolwiek wciąż utrzymujemy, że nie jest to niemożliwe!!!).

Życie z dziećmi to ciągłe zmiany. Maluchy rosną i każda podróż, czy wycieczka jest nowa nie tylko ze względu na odwiedzane miejsca, ale także to, w jakim stylu zwiedzamy i z kim. Podróże z błogo śpiącym w chuście niemowlakiem są zupełnie inne niż te, z biegającym dwulatkiem. A co dopiero z dwójką dzieci (czy z czwórką jak ma jedna z naszych stałych czytelniczek :)

 

Pod koniec lipca brzuch zmalał, a do naszej ekipy dołączyła Iga!!! Nasze drugie oczko w głowie! Początkowo narzuciliśmy ostre tempo: niskie góry w drugim tygodniu życia, morze w drugim miesiącu, by z czasem trochę przystopować i po prostu zaszyć się w domu.



No, ale po kolei. Jak było i dlaczego akurat tak? Jaki był ten rok pod względem podróżniczym? Przeczytajcie, a może znajdziecie coś inspirującego dla siebie. Podlinkowaliśmy treści, tak abyście od razu mogli przeskoczyć do miejsca, które Was zainteresuje. W końcu koniec roku to dobry czas nie tylko na podsumowania, ale też na planowanie.

UCIEKAMY PRZED SMOGIEM W GÓRY, NAD MORZE I WE WSPOMNIENIA :)

Początek roku zaczęliśmy od prawdziwej zimy. Jazda na 3,5 km torze saneczkowym w Jańskich Łaźniach okazała się mega przygodą. Chyba bardziej dla rodziców niż dla Sary, bo to jednak atrakcja dla odrobinę starszych dzieci. No, ale była bardzo, bardzo dzielna! Będąc w Jańskich Łaźniach nie mogliśmy odmówić sobie wizyty na Ścieżce w Koronach Drzew. Z wieży widokowej podziwialiśmy ośnieżone Karkonosze, a sam spacer wśród ośnieżonych koron świerków i sosen pozostanie w naszej pamięci na długo. Cudowny początek roku dla miłośników przyrody i gór!

trasa_saneczkowa_w_Janskich_lazniach_zbierajsie (10)

W lutym wystraszyliśmy się smogu (Wrocław był PIERWSZY na liście najbardziej zanieczyszczonych miast ŚWIATA według AirVisual.com). Pojechaliśmy na kilka dni na Pomorze Zachodnie. Świnoujście okazało się być idealne, jeśli szukacie miejscówki na wypad po sezonie, to weźcie je pod uwagę. Tym bardziej, że można tam pływać… zimą… i wcale nie trzeba być morsem! Przy okazji pobytu w Świnoujściu pojechaliśmy kilkadziesiąt kilometrów na zachód do Oceanarium w Stralsundzie, by sprawdzić co ciekawego kryje w sobie Bałtyk. Podobało się całej naszej trójce i chętnie powtórzymy kolejnym razem, bo podwodny świat bardzo nas fascynuje, a nauka nurkowania by zobaczyć to na żywo jest na naszej liście marzeń.

Swinoujscie_weekend_nad_morzem_zbierajsie

Morska bryza sprawiła, że odkurzyliśmy nasze wspomnienia. Powstał tekst o południowo-wschodnich stanach USA (klik), Parku Narodowym Everglades (klik) i Key West – najdalej wysuniętej na południe części USA (klik) na Florydzie, które odwiedziliśmy jeszcze we dwoje. Łezka w oku się kręci, że minęło już tyle czasu, a my staliśmy się innymi ludźmi.

PODRUŻUJEMY W CIĄŻY – NASZA WIOSNA W PORTUGALII I KARKONOSZACH

Wiosnę powitaliśmy w Portugalii! Pogoda może nie była wymarzona, bo wczesna wiosna w Portugalii okazała się być taka jak… wczesna wiosna w Polsce:) Czyli zimno, dużo wiatru, deszczu, a nawet padający grad! Udało nam się jednak trochę pozwiedzać. Stanęliśmy na krańcu Europy na Cabo da Roca i jak zawsze zachwyciliśmy się oceanem. Lizbona nie powaliła nas na kolana, zupełnie inaczej niż Sintra, którą absolutnie trzeba odwiedzić będąc w Portugalii! Wąskie i kręte uliczki, które przemierzaliśmy naszym busem będziemy pamiętać na długo:). Prócz ćwiczenia umiejętności jazdy busem Jacek przebiegł też półmaraton w Lizbonie. Brawo dla niego!

Czy warto jechać do Lizbony, Lizbona, Portugalia, Zbieraj sie (5)
Zrobić zdjęcie z dwulatką nie jest proste, nawet w lizbońskim Belem
Portugalia, Sintra, Pałac Pena, zbierajsie (5)
Widoki z Pałacu Pena w Sintrze. Tam w oddali widać ocean.
Plaże nad oceanem w okolicy Lizbony_Park_Natury_Sintra_Azenhas_do_mar_Zbierajsie (7)
Azenhas do Mar, na zdjęciach w letnią pogodę wygląda zdecydowanie lepiej, ale i tak zrobiło na nas wrażenie

Kwiecień upłynął pod znakiem podziwiania Karkonoszy. To zdecydowanie moje miejsce na ziemi. Szukaliśmy najpiękniejszych punktów widokowych na góry. Odwiedziliśmy Zamek Księcia Henryka i punkt widokowy na Zakręcie Śmierci. Prócz tego podreptaliśmy nad Wodospad Kamieńczyka. To była pierwsza trasa pokonana przez naszą dwulatkę o własnych siłach niemal w całości. Może dlatego trasę ocenianą na 30 minut pokonaliśmy w… 60? :P Tym samym rozpoczęliśmy nowy wymiar górskich wędrówek – takie, w których niekoniecznie idziesz do przodu, ale często krążysz wokół jednego punktu np. kamienia, czy zwalonego pnia drzew :) :) :)

wodospad_kamienczyka_weekend_w_szklarskiej_porebie_co_robic_z_dziecmi_zbierajsie

PODRÓŻE TATY Z CÓRKĄ

W maju podziwialiśmy różaneczniki, choć oczywiście nie tylko, bo pięknych kwiatów w miejscach, które odwiedziliśmy jest bez liku! Byliśmy w Arboretum w Wojsławicach, ale też mniej znanym Arboretum Leśne w Sycowie i Dolinie Różaneczników w Książańskim Parku Krajobrazowym. Trudno powiedzieć, która miejscówka była najpiękniejsza. Dla tych, którzy kochają przyrodę jak znalazł będą wszystkie!

arboretum_lesne_w_stradomii_zbierajsie

Wraz z rosnącym brzuchem zaczęłam opadać z sił. Nie chcieliśmy jednak odpuszczać i wciąż „dotlenialiśmy” Sarę. Tato Zbieraj ohoczo wybrał się z córką w góry. Prosta trasa na Łomniczkę okazała się być nazbyt skomplikowana (zabłądzili :P), dzięki czemu na blogu opisaliśmy dwa proste szlaki do Schroniska nad Łomniczką.  A! Odwiedziliśmy też Fudżijamę… niestety nie tą japońską, ale naszą, dolnośląską Ostrzycę na Pogórzu Kaczawskim. Czy wiedzieliście, że Pogórze Kaczawskie nazywane jest Krainą Wygasłych Wulkanów? Wdrapali się także na Śnieżkę, ale dopiero teraz uświadomiliśmy sobie, że nie pisaliśmy o tym na blogu :).

W czerwcu odwiedzaliśmy Rabkoland, pierwsze wesołe miasteczko naszej córki. Sprawdzaliśmy też jak dojść na Ścieżkę w Koronach Drzew w Tatrach i nocowaliśmy w hotelu z oszałamiającym widokiem na Tatry.

Rabkoland_karuzela_ryba_Czy_warto_jechać_z_2

hotel_monfort_tatry_zbierajsie_sciezka_w_koronach_drzew_bachledka_slowacja_basen

Spędziliśmy też kilka cudownych dni w małym butikowym hotelu Czarny Kamień w Szklarskiej Porębie. Kiedy ja oddawałam się relaksowi w hotelowym spa, Jacek i Sara zdobywali kolejne punkty Magicznego Szlaku Ducha Gór. Dotarli nawet na Szrenicę i nad Śnieżne Kotły! Dodaliśmy kolejny punkt widokowy do naszej listy – Złoty Widok i odwiedziliśmy Wodospad Szklarki (dwoma szlakami, w tym jeden z wózkiem). Szklarska Poręba to nasz zdecydowany faworyt na weekendowe wypady!

Czarny Kamien_Zbierajsie

zbierajsie_karkonosze_z_dzieckiem_gory_sniezne_kotly_szrenica (9)

wodospad_szklarka_z_wozkiem_zbierajsie (15)

CORAZ BLIŻEJ GODZINY ZERO

Lipiec 2018 był bardzo upalny i niezapomniany.

Odliczaliśmy dni do terminu porodu i wszystkie myśli były podporządkowane jednemu pytaniu: jak to będzie w czwórkę :)? Czy Iga będzie takim dzieckiem jak Sara, czy może do szczęścia będzie potrzebowała więcej rutyny, co uziemi nas w domu? Aż w końcu: jak my ogarniemy dwójkę dzieci na wyjeździe?

Jeśli robiliśmy wycieczki to raczej po najbliższych okolicach. Rozpoczęliśmy projekt Wrocław na Zielono i odwiedzaliśmy kilka miejskich parków. Z uwagi na tropikalne temperatury w mieście nie było wcale TAK łatwą sprawą! Poszukaliśmy zieleni w centrum miasta, ale i na obrzeżach (Jeśli jesteście z Wrocławia bardzo polecamy Wam Park Wschodni! Ta zieleń ładuje jak mało która miejka przestrzeń zielona). Jednak nasza lista była zdecydowanie dłuższa. Niestety, jeśli mielibyśmy wskazać na to, czego nie udało nam się zrealizować w tym roku to właśnie ten projekt.

Potem urodziła się IGA i wpadliśmy po same uszy! Totalna miłość! Od razu zapragnęliśmy pokazać jej świat! Niestety upały dochodzące do 40 stopni we Wrocławiu zatrzymywały nas w domu! Spacery o 7 rano by złapać choć łyk świeżego powietrza, szeroko otwarte okna w całym mieszkaniu – tak właśnie wyglądało nasze werandowanie :) :) :)

Wroclaw_na_zielono_park-wschodni_zbierajsie (13 of 70)

Pierwszą wycieczkę Iga odbyła w sierpniu mając niespełna 2 tygodnie. Wybraliśmy się do przepięknego miejsca u podnóża Gór Sowich, nad Jezioro Bielawskie. Nie bylibyśmy sobą gdybyśmy nie zabrali córki na krótki, górski spacer. O, gdzieś tam wśród intensywnej zieleni, którą widzicie na zdjęciu poniżej.

Jezioro_bielawskie_koci_grzbiet_platforma

Jezioro_bielawskie_koci_grzbiet_platforma-widokowa_zbierajsie (65 of 77)

PIERWSZA WYPRAWA – JEDZIEMY NAD MORZE

Kiedy Iga skończyła miesiąc, czyli de facto przestała być już noworodkiem, postanowiliśmy wyruszyć nad morze. To był wrzesień. Żeby nie było zbyt łatwo (i nudno :D) zaplanowaliśmy sobie… objazdówkę po kilku miejscowościach w województwie zachodniopomorskim. Odwiedziliśmy trzy świetne miejsca, które gorąco Wam polecamy na wakacje z dziećmi.

Najpierw Hotel Imperiall w Sianożętach pod Kołobrzegiem ze świetnym aquparkiem, smacznym jedzeniem i przepięknym zielonym ogrodem! Sianożęty to świetny wybór dla tych, którzy potrzebują trochę spokoju, a równocześnie bezpiecznie czują się w bliskiej odległości od większego miasta.

Imperiall_Resort_Medi_SPA_Sianozety_hotel_nad_morzem_zbierajsie

Później pojechaliśmy do Mielna. Bynajmniej nie na imprezę! Ale… do domków na wodzie HT HouseBoats i do ekskluzywnych namiotów Herbals&Spa (przy okazji zobaczcie co to jest glamping).

Ostatnie dni „urlopu z dwójką” spędziliśmy w ośrodku wakacyjnym Soleo w Rewalu. Samo miasteczko wydaje się być idealnym wyborem na wakacje z dziećmi: dużo atrakcji, dobra baza gastronomiczna, ale i sam obiekt bardzo pozytywnie nas zaskoczył. Miał wszystko to, co potrzebne do błogiego leniuchowania (także animatorów, którzy zajmą się starszymi dziećmi :D :D)

basen_domki_Soleo_Holiday_club_osrodek_wypoczynkowy_w_rewalu_zbierajsie (56)

Swoje przemyślenia o podróżowaniu z dwójką zawarliśmy tutaj – koniecznie przeczytajcie jeśli spodziewacie się drugiego potomka, albo macie jedno dziecko i zastanawiacie się, czy już jest trudno, czy jednak nie? :).

Teksty z naszych wakacji (atrakcje Kołobrzegu, Mielna i Rewala) wciąż czekają na publikacje w wersjach roboczych. To kolejna rzecz z worka blogowych porażek, stos niedokończonych tekstów z tego roku (prócz Pomorza Zachodniego czeka jeszcze kilka rzeczy z Portugalii)… no, ale w końcu jestem na urlopie… macierzyńskim :) co nie? :)

Jak wróciliśmy do Wrocławia urządziliśmy sobie jeszcze rejs elektrycznym katamaranem po Odrze. My polecamy, Sara mniej :).

GÓRY IZERSKIE SĄ DLA DZIECI

O tyle ile wrzesień na naszym blogu i social mediach upłynął pod hasłem nadmorskich atrakcji, jesień to zdecydowanie GÓRY IZERSKIE. Pokochaliśmy miłością wielką! W październiku Iga zdobyła swój pierwszy szczyt w chuście – Wysoki Kamień, z którego rozpościera się piękny widok na Karkonosze, Góry Izerskie i Kotlinę Jeleniogórską. Wybraliśmy się też na leśny spacer z wózkiem do Schroniska Orle. Spędziliśmy przedłużony weekend w środku lasu nocując w schronisku i zwiedzając okolicę. Była Chatka Górzystów na Hali Izerskiej, ale i most na Izerze, czeska Jizerka, czy po prostu Izerski Park Ciemnego Nieba. Słyszeliście o zanieczyszczeniu światłem? Nie? Koniecznie przeczytajcie ten wpis!  To był nasz też pierwszy raz jeśli chodzi o nocowanie z dziećmi w schronisku :). Gory_z_wozkiem_sudety_szlak_zbierajsie_orle (8)

Wysoki_kamien_schronisko_izery_gory_zbierajsie_szlak-46

Planowaliśmy polecieć w listopadzie na Wyspy Kanaryjskie, ale po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw postanowiliśmy przełożyć pierwszy lot z dwójką na przyszły rok. Tym bardziej, że mamy dość ambitne podróżniczo plany, ale o tym za chwilę.

KOŃCÓWKA ROKU NA FLORYDZIE I … W PODZIEMIACH

Pod koniec roku wróciliśmy wspomnieniami do Florydy za sprawą współpracy z PLL Lot i naszym udziale w kampanii promującej bezpośrednie połączenia z Warszawy do Miami. Pisząc tekst na bloga, poczułam się tak, jakbym tam była. Wróciły wspomnienia i ogromna chęć, by polecieć znowu do USA.

Spacerowaliśmy też w sosnowym lasku pod Wrocławiem łapiąc atmosferę zbliżających się świąt, ale i w podziemiach Jeleniej Góry. Jako jedni z pierwszych turystów mieliśmy szanse podziwiać nową atrakcję Jeleniej Góry – Bramy Czasu Time Gates pod Wzgórzem Kościuszki. To miejsce ma zdecydowany potencjał na być nr 1. wśród okolicznych atrakcji turystycznych.

Time_gates_jelenia_gora_podziemia_tunele_schron_atrakcja-2

PODSUMOWANIE PODRÓŻY ZBIERAJSIE W 2018 ROKU

Niestety nie udało nam się pisać tak regularnie jak w 2017 roku. W 2018 roku na blogu opublikowaliśmy 80 tekstów (średnio na blogu pojawiało się 6,67 tekstów miesięcznie).

Poza podróżą do Portugalii nie pojechaliśmy nigdzie dalej. Żałujemy, bo „świat nas woła”, ale dzięki temu mogliśmy skupić się na Polsce i odkryć kilka ciekawych miejsc na Dolnym Śląsku. Wychodzimy z założenia, że podróż, czy wycieczka, żeby była atrakcyjna, niekoniecznie musi być daleka i egzotyczna. Czasem tuż za rogiem czają się prawdziwe perełki i niesamowite przygody.

Bo być podróżnikiem, lub turystą jak kto woli, to bardziej styl życia niż przemierzony dystans, czy odhaczone kolejne miasta i państwa na mapie. To takie poczucie w głębi duszy i myśli „muszę gdzieś wyjechać inaczej się uduszę”!

 

Tak właśnie mamy i my. Dlatego musimy się Wam do czegoś przyznać: nie jesteśmy podróżnikami, ale przyszły rok pod względem wyjazdów zapowiada się MOCNO PODRÓŻNICZO!
Już w lutym wyruszamy w naszą najdłuższą dotychczas podróż. Zamierzamy spędzić w niej kilka miesięcy. Ile dokładnie i gdzie – tego nie wie nikt (no dooobra, wstępny plan mamy, ale nie jesteśmy do niego zbyt przywiązani i uznajmy, że ogranicza nas tylko wybobraźnia… no dobra, budżet też :D). Na pewno pierwszy przystanek to Azja Środkowo-Wschodnia. Będziemy Was informować na bieżąco. Będzie nam niezmiernie miło jeśli zostaniecie z nami, na blogu, facebooku i na Instagramie.

Jeśli kochacie Dolny Śląsk, nie ma obaw! Też będzie!

BLOGOWE SUKCESY I PORAŻKI

Wracając jednak do podsumowania. Na ten rok nie stawialiśmy sobie żadnych konkretnych celów ani wyzwań. Założenie było jedno: chcemy żyć aktywnie i podróżować także w ciąży oraz z dwójką dzieci. Oczywiście w granicach rozsądku, choć każdy tą granicę ma gdzieś indziej. Z czasem, z różnych przyczyn, okazało się, że dłuższe podróże i spacery w moim przypadku nie wchodzą w grę (ciąża to zdecydowanie nie jest mój stan, ale jeśli Was to interesuje to więcej pisałam o tym tutaj), więc część wycieczek w tym roku wyjątkowo odbyła się w konfiguracji 1+1. Wyjątkowo, bo my zdecydowanie lubimy robić wszystko razem i właśnie o tym jest ten blog:).

Chcieliśmy też pisać i aktywnie prowadzić nadal zbierajsie.pl, choć nie ukrywamy, że zajmuje to sporo czasu i trochę nas kosztuje. Bynajmniej nie jest to godzinka tygodniowo i hobby za zero złotych. Żeby blogować na poważnie, trzeba poświęcić na to dużo czasu (a tego z dwójką maluchów nigdy za wiele). Prócz samego zdobywania informacji i pisania oraz przygotowania zdjęć, jest jeszcze obsługa social mediów i … nauka. Staramy się śledzić nowinki o blogowaniu, wordpressie, seo i social mediach. Szkolimy się w fotografii i obróbce zdjęć (sprzęt i programy kosztują niewspółmiernie do widocznych postępów ;P). Stąd w tym roku trochę mniej treści.

Dlatego ogromnie cieszą nas informacje zwrotne od Was, być może właśnie od Ciebie :):):) Wasze like i udostępnienia, a także wiadomości prywatne, w których pytacie o radę albo wy radzicie nam, co powinniśmy zobaczyć, odwiedzić, albo, o czym napisać. Bardzo za to dziękujemy! Cieszymy się, że Was inspirujemy, że możemy pomóc, że nam ufacie! Dziękujemy też za to, że korzystacie z naszych linków do bookingu przy rezerwacji swoich noclegów. Was to nic nie kosztuje, a dla nas to drobna kwota z prowizji bookingu, która pomaga nam pokryć choćby koszty utrzymania serwera, czy promocji postów w social mediach.

*Jeśli nie korzystaliście jeszcze z bookingu, to możecie zgarnąć 50 zł zniżki zakładając konto poprzez nasz LINK,albo 100zł przy rejestracji na AirBnB przez ten LINK.

Cieszy nas, też fakt, że w tym roku nawiązaliśmy kilka płatnych współprac. Mamy nadzieję, że to dopiero początek.

Jak tak teraz patrzę na podsumowanie, to chyba nie było źle :) :) :) A tymczasem zerknijcie co najbardziej podobało się na naszym blogu naszym czytelnikom.

TOP 10 NA BLOGU, CZYLI CZYM INSPIROWALIŚMY WAS NAJBARDZIEJ W MINIONYM ROKU

  1. Łatwe trasy w Karkonoszach dla rodzin z dziećmi
  2. Jak dojść na nogach na Ścieżkę w Koronach Drzew Bachledka
  3. Trasa saneczkowa w Janskich Łaźniach
  4. Wakacje w Miami? Znamy co najmniej 8 powodów, dla których lecieć na słoneczną Florydę
  5. Jak spędzić weekend w Szklarskiej Porębie z dziećmi?
  6. Połącz górską wędrówkę z relaksem nad jeziorem! Jedź nad Jezioro Bielawskie
  7. Skąd podziwiać Karkonosze? Punkty widokowe na góry
  8. USA east trip – czyli co zobaczyć na wschodnim wybrzeżu Stanow Zjednoczonych
  9. Zabierz dziecko do Narnii. Wodospad Kamieńczyka
  10. Jak dojść do Schroniska nad Łomniczką, czyli jak Jacek zabłądził na prostej drodze

*Pod uwagę wzięliśmy tylko wpisy z minionego roku. Jeśli ciekawi Was jakie treści były najpopularniejsze na naszym blogu w 2017 kliknijcie tutaj

A to TOP 3 naszych najukochańszych wpisów podróżniczych w 2018 roku to:

Jacek:

  1. Zakochalem sie w IZERACH :) koniecznie z moimi dziewczynami!
  2. Nasza pierwsza, prawdziwa górska wyprawa tata-corka na Śnieżne Kotły (no dobra, lomnicka byla pierwsza, ale to bylo cos duzego)
  3. Sintra, bo chętnie bym tam wrócił w ładniejszą pogodę

Magda:

Pierwsza dłuższa podróż we czworo (Pomorze Zachodnie) – wpis co prawda mało podróżniczy, ale dla mnie szczególnie ważny :) No i ten: Kiedy jechać na wyprawę życia? Czy trzeba „zdążyć” zanim pojawi się dziecko?. No, ale miały być podróżnicze:

  1. Góry Izerskie bo kocham nasze góry
  2. Arboretum Leśne bo uwielbiam przyrodę i … święty spokój (czyt. miejsca, gdzie nie ma tłumów)
  3. Czy mówiłam Wam, że kocham Ocean? (wybrzeże w okolicach Lizbony, mój faworyt: Praia da Ursa)

Podsumowanie Sary wrzucimy Wam w osobnym wpisie, bo ma do powiedzenia znacznie więcej niż same linki :O

A Wy? Macie swoje ulubione wycieczki ze zbierajsie.pl?

Chcecie nam coś fajnego napisać?